Jestem dzisiaj między poddaniem się...a sprawdzeniem, ile jeszcze mogę znieść... ~ Mojej Duszy Myśli Fot.Internet


 

Nie chodzi o to by mieć idealne życie... Tylko o to, by obok był ktoś, kto sprawia, że to życie w ogóle ma sens... ❤️ ~ autor nieznany Fot.Internet


 

„Tylko ten zasługuje na ciebie, kto robi wszystko abyś był/a szczęśliwy/a.”


 

Nie skrzywdziłbym swojej żony, kultywując znajomość czy przyjaźń z jakąś moją koleżanką, wiedząc, że żona czułaby się z tym niepewnie. Po prostu są rzeczy mniej lub bardziej ważne. Skoro ożeniłem się z tą kobietą, to jest dla mnie najważniejsza. ~ Mirosław Baka


 

"Obojętność!!! To ona zabije każdy związek. Na związek nie "pracuje" tylko jedna osoba, bo związek to duet. Dwie różne osobowości, dwa spojrzenia na świat. Miłość jest prosta, tylko ludzie są egoistami. Jednak trzeba wiedzieć, że miłość nie ma nic wspólnego z egoizmem. Miłość to ciągła praca. Najważniejsze są codzienne, drobne gesty serdeczności - uśmiech, przytulenie, całus. To tylko chwilka naszego czasu, a daje drugiej osobie poczucie bycia kochanym. Małe gesty mają olbrzymie znaczenie. Tylko trzeba trafić na kogoś, kto chce z nami coś zbudować, a nie tylko oczekuje uwielbienia..." - Mała Mi ❤


 

„Wysłałam męża po zakupy, a potem wyłączyłam telefon. Najwyższy czas na naukę samodzielności.”


 

" Uznawany jest za jednego z najlepszych polskich dziennikarzy. Jest z żoną od trzech dekad, a spotkanie jej nazywa cudem Bogdan Rymanowski swoją przyszłą żonę poznał już w czasach szkolnych. Będąc w liceum, zwrócił uwagę na piękną blondynkę, która do tego stopnia go onieśmielała, że bał się do niej podejść i nawiązać rozmowę. Do pomocy w zaaranżowaniu randki poprosił kolegę pięknej nieznajomej. „Poprosiłem jej kolegę, żeby nas umówił. Nie liczyłem, że się zgodzi, ale przyszła na spotkanie. Dokładnie 5 października 1985 roku. Mam wrażenie, że stał się wtedy cud”, oznajmił. Szkolna miłość przerodziła się z czasem w poważny związek. 1 sierpnia 1992 roku Bogdan Rymanowski poślubił ukochaną Monikę. W wywiadzie dla magazynu „Gala” zdradził receptę na udane małżeństwo. „Uczucie nie znosi nudy. Trzeba się na nowo wzajemnie zaskakiwać. Prawdziwa miłość to długi dystans. Nie wolno pozwolić, żeby rutyna i przyzwyczajenie przysłoniły wzajemne oczarowanie. Nasze przytrafiło się 5 października 1985 roku i trwa do dzisiaj. Zdobywanie Moniki nadal sprawia mi przyjemność. Jestem o nią zazdrosny i chyba bym oszalał, gdybym nie widział w jej oczach tego błysku. Jeżeli coś zagraża naszej miłości, to tylko mój pracoholizm. Zdarza mi się „odjechać”, myśląc o pracy. Ale lekarstwem na tę chorobę jest moja rodzina. Muszę je tylko częściej zażywać”, stwierdził. Małżonkowie są bardzo religijni, dlatego często w rocznice ślubu wybierają się do świętych miejsc. Z okazji 25-lecia małżeństwa, Bogdan i Monika wybrali się w podróż do Rzymu. „Z Wiecznego Miasta mamy najpiękniejsze wspomnienia, dlatego chętnie tam wracamy. Zawsze odwiedzamy bazylikę św. Piotra”, ujawnił dziennikarz. To właśnie wiara pomaga mężczyźnie w najtrudniejszych chwilach. „W dzisiejszym świecie, w którym tak wiele jest pokus, a człowiek jest poddawany nieustannej presji, nie wyobrażam sobie, żebym nie miał tej duchowej przystani. Oczywiście jestem grzesznikiem. Jak każdy człowiek. Ale wiara daje mi szansę podniesienia się z każdego upadku. Jest dla mnie jak tlen”, podkreślił Bogdan Rymanowski w wywiadzie dla tygodnika „Dobry Tydzień”. " - źródło Viva.pl


 

"Mało rzeczy doceniam w życiu tak jak szczere, nocne rozmowy, poranne smsy i losowo wypowiedziane komplementy czy niosące ciepłe poczucie bezpieczeństwa przytulanie."


 

Dbamy, szanujemy, rozmawiamy i naprawiamy jeśli trzeba. To się nazywa dojrzałość. - Kobus


 

Jak budować zdrowy związek? Zapamiętaj te 2️⃣0️⃣ zasad: ① Słuchaj uważnie, gdy druga osoba mówi. Twój partner/partnerka czuje się wtedy ważna i zrozumiana. Ludzie chcą by ich słuchano a nie tylko słyszano. ② Mów wprost, co czujesz i czego potrzebujesz. Twój partner nie zgadnie sam. Cisza buduje dystans, a szczerość zbliża. ③ Nie obrażaj się – mów, co Cię zabolało. Obrażanie niczego nie zmienia. Otwarte rozmowy rozwiązują problemy. ④ Daj drugiej osobie przestrzeń. Każdy potrzebuje czasem pobyć sam, odpocząć lub pomyśleć. To nie znaczy, że nie kocha. ⑤ Chwal częściej niż krytykujesz. Nikt nie chce być w relacji, w której czuje się ciągle oceniany. Docenianie buduje bliskość. ⑥ Traktuj partnera tak, jak sam chcesz być traktowany. Szacunek to podstawa. Jeśli Ty dajesz dobro – jest szansa, że też je dostaniesz. ⑦ Mów „dziękuję”, nawet za drobiazgi. Wdzięczność pokazuje, że widzisz i doceniasz starania drugiej osoby. ⑧ Nie duś w sobie żalu – mów od razu, co Cię boli. Niewypowiedziane rzeczy się kumulują i wybuchają w najmniej odpowiednim momencie. ⑨ Nie porównuj się z innymi parami. Każda relacja jest inna, a porównywanie odbiera radość z własnego związku. ⑩ Jak coś obiecasz – dotrzymaj słowa. Zaufanie łatwo stracić. A bez zaufania nie ma związku. ⑪ Nie wracaj do błędów z przeszłości. Wybaczenie wymaga zamknięcia przeszłości. Inaczej ciągle będzie bolało. ⑫ Ufaj, zamiast kontrolować. Ciągłe podejrzenia męczą i niszczą relację. Miłość opiera się na zaufaniu. ⑬ Okazuj czułość – przytulaj, całuj, dotykaj. Bliskość fizyczna daje poczucie bezpieczeństwa i zacieśnia więź. ⑭ Nie uciekaj przy problemach – rozmawiaj. Zamiatanie pod dywan nic nie rozwiązuje. Problemy trzeba przepracować razem. ⑮ Pracuj nad sobą. Związek to nie tylko „my”, ale też „ja”. Im lepszy jesteś dla siebie, tym lepszy będziesz dla drugiej osoby. ⑯ Bądź wierny – nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie. Zdrada to nie tylko ciało. To też wiadomości, tajemnice i przekraczanie granic. ⑰ Rozmawiaj o seksie. Jeśli o tym nie mówicie, może się pojawić frustracja, złość i niezrozumienie. ⑱ Róbcie wspólnie nawet zwykłe rzeczy. Wspólne chwile, nawet codzienne, budują relację. Chodzi o bycie razem wtedy gdy tego chcecie i potrzebujecie. ⑲ Przypominaj sobie, za co pokochałeś tę osobę. Czasem łatwo zapomnieć. A pamiętanie wzmacnia uczucie. ⑳ Pokazuj miłość codziennie, a nie tylko od święta. Drobne gesty na co dzień budują trwały związek. Nie wielkie deklaracje raz na rok. To są podstawy. Ale to właśnie podstawy decydują, czy związek będzie dobry, czy się rozpadnie. Wszyscy jesteśmy w stanie budować udane i szczęśliwe relacje. Trzeba tylko chcieć i odrobinę się postarać. Jeśli komuś rzeczywiście zależy - nie będzie to trudne. Autor Kobus Redakcja Niebanalna Relacyjność Foto Pinterest


 

Spojrzała na niego z gwiazdami w oczach i rosnącym uśmiechem. Jej głos prawie pękł, gdy mówiła cicho, ledwo słyszalny szept. “Chciałam kogoś – czegoś – przez tak długi czas, że prawie zaczęłam wierzyć, że to niemożliwe… Byłam tak zraniona, odrzucona i pogardzana, że bałam się, że moje serce nigdy więcej nie pokocha.. aż do ciebie.” Uśmiechnięta, samotna łza spłynęła jej po policzku, gdy na niego spojrzała. Kiedy pochylił się do przodu, aby pocałować ją w czoło, nie mógł powstrzymać się od promienia, gdy ją zbliżył. “Słodka kobieto, wszyscy wcześniej nigdy na ciebie nie zasługiwali, bo nigdy nie wiedzieli, jak kochać kobietę taką jak ty- Silni, niezależni i żywi, próbowali cię kontrolować, oswajać i kochać egoistycznie..i to nie ja.” Zatrzymał się, by delikatnie pocałować ją w usta, gdy jego spojrzenie spotkało się z jej spojrzeniem, a ich czoła delikatnie ułożyły się względem siebie. Jego głos płynnie przerywał ciszę w sposób, który ją pocieszał… “Zawsze będę tutaj, obok ciebie, ale nigdy przed tobą. Z tobą, ale nigdy ponad tobą. Ręka w rękę przez resztę naszych dni.” A gdy jego słowa wisiały w powietrzu, przyciągnęła go do siebie, przytulając, jakby od tego zależało jej życie. Uśmiechnęła się słabo, ocierając łzy. “Jesteś moim bezpiecznym miejscem, moją skałą.. i po raz kolejny dałeś nadzieję mojemu złamanemu sercu.” Chwytając jej brodę w dłoń, delikatnie pocałował jej usta. “Chodźmy dowiedzieć się, jak wygląda wieczność, co powiesz?” Kiwając głową z entuzjazmem, chichotała, gdy mówiła. “Wiem, co to znaczy wieczność za każdym razem, gdy się dotykamy, kochanie.” I to był moment, w którym się dowiedział, że ona zawsze miała go odnaleźć i kochać… Jedna nadzieja, jeden uśmiech, jeden piękny sen na raz Autor postu Niebanalna Relacyjność Foto Pinterest


 

Nie każda historia miłosna jest napisana słowami, wielkimi deklaracjami i poetyckimi wyznaniami uczuć. Niektóre z najgłębszych i najpotężniejszych historii miłosnych są głęboko ukryte w cichych przestrzeniach, skradzionych spojrzeniach i niewypowiedzianych pożegnaniach, które pozostają między dwiema duszami. W świecie, który często wymaga, aby miłość była głośna i hałaśliwa, istnieją serca, które wybierają miłość w najcichszy sposób. Odnajdują swój rytm w przerwach między słowami, w delikatnych westchnieniach, które mówią wiele, nie wypowiadając się na głos. Serca te, ze swoją cichą miłością, rozumieją, że czasami najbardziej znaczące połączenia kształtują się w przestrzeniach, w których słowa zawodzą. Zdają sobie sprawę, że pojedyncze spojrzenie może przekazać wszechświat emocji, że ulotny dotyk może rozpalić ogień, który płonie jaśniej niż jakakolwiek wypowiedziana obietnica, a niewypowiedziane chwile dzielone między dwoje ludzi mogą mieć większą wagę niż całe życie deklaracji. W skradzionych spojrzeniach te serca odnajdują swój własny język, tajny kod, który tylko one potrafią rozszyfrować. Komunikują się poprzez sposób, w jaki ich oczy spotykają się i trzymają, poprzez sposób, w jaki ich spojrzenia pozostają o chwilę za długo, oraz poprzez sposób, w jaki mogą wyczuć wzajemną obecność bez konieczności mówienia. A w niewypowiedzianych pożegnaniach te serca odnajdują słodko-gorzkie piękno, które jest zarówno rozdzierające serce, jak i głębokie. Rozumieją, że czasami najpotężniejsza miłość to ta, która nigdy nie jest w pełni wyrażona, ta, która pozostaje cichą obietnicą między dwiema duszami, które wiedzą, że ich połączenie wykracza poza potrzebę słów. Te serca, ze swoją cichą miłością, nie są umniejszane przez swoje milczenie. Zamiast tego znajdują siłę w sposobie, w jaki mogą się komunikować bez konieczności mówienia, w sposobie, w jaki mogą przekazać swoje najgłębsze uczucia jednym spojrzeniem lub delikatnym dotykiem. Wiedzą, że ich miłość jest nie mniej realna, nie mniej potężna, po prostu dlatego, że nie jest wykrzykiwana z dachów. W świecie, który często utożsamia miłość z wielkimi gestami i głośnymi proklamacjami, serca te są świadectwem piękna i mocy niewypowiedzianego. Przypominają nam, że miłość można odnaleźć w najdelikatniejszych szeptach, w najłagodniejszych dotknięciach i w najbardziej ulotnych chwilach. I tak nadal kochają w pauzach, w skradzionych spojrzeniach i w niewypowiedzianych chwilach, gdzie jedno spojrzenie mówi wszystko, czego usta nie mogą. Pocieszenie znajdują w świadomości, że ich miłość, choć cicha, jest nie mniej zaciekła, nie mniej namiętna i nie mniej trwała niż jakakolwiek inna. Bo w końcu te serca rozumieją, że miłość nie polega na słowach, które wypowiadamy, ale na połączeniach, które tworzymy, emocjach, którymi się dzielimy i niewypowiedzianych obietnicach, które sobie składamy. Wiedzą, że czasami najpotężniejsze historie miłosne to te, które nigdy nie są w pełni napisane, ale zamiast tego są wyryte w samej tkance naszych dusz, cichym świadectwie piękna i mocy miłości, której nie trzeba rozumieć słowami. A gdy te serca poruszają się po świecie ze swoją cichą miłością, odkrywają, że ich więź staje się coraz silniejsza z każdą mijającą chwilą. Uczą się cenić subtelne sposoby, w jakie objawia się ich miłość, znajdując radość w tym, jak prosty uśmiech może rozświetlić ich świat lub jak delikatne ściśnięcie dłoni może przekazać bogactwo komfortu i pewności. W przerwach między rozmowami te serca znajdują świętą przestrzeń, w której może rozkwitnąć ich miłość. To właśnie w tych chwilach ciszy mogą naprawdę słuchać bicia swoich serc, czując rytm swojej więzi pulsujący w ich samych istotach. Rozumieją, że czasami najgłębsze wyrazy miłości znajdują się nie w wypowiedzianych słowach, ale w wygodnej ciszy dzielonej między dwiema duszami, które znają się tak głęboko. Skradzione spojrzenia stają się kołem ratunkowym dla tych serc, sposobem na przekazanie swojej miłości i uczucia bez konieczności przerywania zaklęcia ich cichej więzi. Rozkoszują się sposobem, w jaki ich oczy mogą zamknąć się w zatłoczonym pomieszczeniu, przekazując wszechświat emocji w jednej chwili. Znajdują ukojenie w świadomości, że bez względu na to, gdzie się znajdują i co robią, zawsze mogą się odnaleźć dzięki prostemu spojrzeniu, cichemu uznaniu więzi, którą łączą. A gdy nadchodzi czas pożegnań, serca te odnajdują słodko-gorzkie piękno w niewypowiedzianych słowach, które wiszą między nimi. Rozumieją, że niektóre pożegnania nie są przeznaczone do mówienia na głos, ale zamiast tego są odczuwalne w ciężkim ciężarze uścisku, utrzymującym się dotyku dłoni lub sposobie, w jaki ich oczy spotykają się po raz ostatni przed rozstaniem. Te niewypowiedziane pożegnania stają się świadectwem głębi ich miłości, cichą obietnicą, że bez względu na to, dokąd zaprowadzi ich życie, ich więź zawsze pozostanie. Kiedy te serca nadal kochają w najcichszy sposób, odkrywają, że ich miłość z czasem staje się coraz głębsza. Odkrywają, że przerwy, skradzione spojrzenia i niewypowiedziane pożegnania stają się podstawą ich związku. Nie każda historia miłosna jest napisana słowami, nie każda historia miłosna jest głośna i hałaśliwa. Najważniejsze by była napisana przez dwie osoby, wspólnie. Autor postu Niebanalna Relacyjność Foto Pinterest


 

Nie uszło im to na sucho... Możesz myśleć, że im się upiekło; że mogli cię skrzywdzić, zaniedbać, złamać ci serce, odrzucić, a potem po prostu odejść, nie ponosząc odpowiedzialności za swoje czyny. Możesz pomyśleć, że uszło im na sucho złośliwe i mściwe kłamstwa, które opowiadali, aby ukryć prawdę, oraz okrutne, złe, oszczercze i ohydne rzeczy, które mówili o tobie, aby zdyskredytować cię, tak aby nikt nie uwierzył w twoją wersję wydarzeń. Ale nic im nie uszło na sucho! Istnieje uniwersalna prawda, że zbiera się to, co się zasiało, i nikt nie jest od tego zwolniony. Kiedy ludzie celowo robią wszystko, aby cię skrzywdzić, uniknąć odpowiedzialności za to i przedstawić cię w niekorzystnym świetle, aby nie musieli stawić czoła temu, co zrobili, i ponieść odpowiedzialności, w końcu zapłacą cenę za to, co ci zrobili i za ból, który ci sprawili. Nie uszło im to na sucho! Być może nie będziesz tego świadkiem i być może zdecydujesz się ruszyć dalej, ale ich czas nadejdzie i w końcu poniosą karę za to, co ci zrobili. Zaufaj mi w tej kwestii; osoba, która cię skrzywdziła, nie uniknęła kary; więc pozostań dobrą, życzliwą, hojną i piękną osobą, którą jesteś, i wiedz, że siły wyższe naprawią wszystko bez twojej interwencji i bez konieczności marnowania na nich więcej energii. Czas, abyś odpuścił/a, zaczął/ęła żyć swoim pięknym życiem i przestał się o nich martwić, kiedy powinieneś bardziej martwić się o siebie. Ludzie nie uchodzą bezkarnie za krzywdzenie innych, a czas pokaże ci, że nie uszli bezkarnie za skrzywdzenie ciebie... Autor postu Niebanalna Relacyjność Foto Pinterest


 

Jeśli chcesz, by twoja partnerka była lojalna, okaż jej lojalność w zamian. Jeśli chcesz, by traktowała Cię uprzejmie, najpierw traktuj ją z uprzejmością. Jeśli oczekujesz, że będzie mówić z szacunkiem, niech twoje słowa również będą pełne szacunku. Jeśli chcesz czuć się doceniony, pokaż jej, jak bardzo ją cenisz. Jeśli chcesz, by twoja partnerka była cierpliwa wobec twoich niedoskonałości, okaż jej tę samą cierpliwość. Jeśli chcesz, by wierzyła w twoje marzenia, podsycaj jej marzenia takim samym ogniem. Jeśli chcesz, by wybaczyła ci twoje niedociągnięcia, bądź łagodny także dla niej. Jeśli oczekujesz, że będzie słuchać z otwartym sercem, bądź bezpiecznym miejscem, w którym jej głos zostanie usłyszany. Jeśli prosisz ją o wierność podczas burz, bądź spokojem, który uspokoi jej duszę. Jeśli chcesz, aby miłość pozostała żywa, odżywiaj ją codziennie troską, wysiłkiem i życzliwością. Partnerstwo nie jest drogą jednokierunkową, ale ścieżką zbudowaną przez dwa serca idące razem. Jeśli więc chcesz miłości, bądź kochający. Jeśli chcesz pokoju, bądź spokojny. Jeśli chcesz być doceniany, dawaj wartość. Ponieważ lustrem ciebie jest twoja partnerka. Autor Niebanalna Relacyjność Foto Pinterest


 

Przekrocz dla mnie granice wstydu… Zostaw za sobą wszystko, co każe ci się wahać, ukrywać, odwracać wzrok… Pozwól, by twoje dłonie mówiły głośniej niż słowa, by twoje spojrzenie było odważniejsze niż milczenie… Przekrocz dla mnie granice pragnienia… Nie zatrzymuj się tam, gdzie inni boją się wejść – w tej przestrzeni, gdzie serce bije szybciej niż rozsądek, a ciało domaga się tego, czego dusza od dawna pragnie… Nie bój się – po drugiej stronie czeka nie chaos, lecz pełnia… Pokaż mi wszechświat, który jest w twoich oczach… Nie taki z książek i teleskopów, ale ten ukryty w błysku źrenic, w kosmosie twojej duszy… Tam są galaktyki, które pulsują twoim oddechem… Tam są planety ulepione z twoich myśli… Tam jest słońce, które wschodzi, gdy się uśmiechasz, i księżyc, który śpi w twojej tęsknocie. Każde twoje spojrzenie to podróż… Każdy twój dotyk – nowa konstelacja… Ty jesteś mapą i kompasem. Ty jesteś drogą i celem… A ja – ja chcę być tylko tym, kto przekroczy wszystkie granice, by móc zamieszkać w tym wszechświecie… Nie jako gość… Nie jako podróżnik… Ale jako ten, który będzie nazywał twoje oczy swoim domem… Pięknej nocy kochani.. Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie. Foto pinterest


 

Dzisiaj tak ciężko o prawdę. Nie ma już szczerości. Na każdym kroku tylko kłamstwa i udawanie. Już nic nie robi się bezinteresownie. Pod każdym czynem, ukryte są chłodne kalkulacje. Ludzie niczym kalkulatory obliczają, ile mogą z Ciebie wyciągnąć. Później wyciskają Cię jak cytrynę. Do ostatniej kropli. Są przy Tobie tak długo, jak długo jest im to na rękę. Gdy kończą się ich korzyści – odchodzą. ~ Tomasz Badura – Fragment tekstu z "GENTLEMAN".


 

Najtrudniej zdobyć kobietę, która nie szuka wybawiciela. Tę, która stanęła twarzą w twarz z własnym bólem i wyszła z niego silniejsza. Która potrafiła upaść, a potem podnieść się i zbudować siebie od nowa. Ona zna swoją wartość. Nie czeka na to, aż ktoś ją potwierdzi. Jej siła nie polega na twardości – ale na tym, że mimo blizn wciąż potrafi kochać i ufać. Ma w sobie odwagę, której wielu mężczyzn się boi. Bo nie potrzebuje nikogo, by żyć – ale wybiera tego, kto udźwignie jej prawdę. Mówią: „jesteś silna”. Ona tylko uśmiecha się pod nosem. Bo siła nigdy nie była jej wyborem. Była koniecznością. ~ Tomasz Badura, Gentleman Polska


 

Psy miały rywalizować z gepardem, celem było ustalenie, kto jest szybszy. Wszyscy byli zaskoczeni, że gepard nie ruszył się ze swojego miejsca, zapytali koordynatora wyścigu, co się stało? Jego odpowiedź po obejrzeniu tego zdjęcia: „Czasami próba udowodnienia, że ​​jesteś najlepszy, jest zniewagą." Nie musimy schodzić do poziomu innych ludzi, aby zrozumieli, że jesteśmy najsilniejsi. Myśl intensywnie i oszczędzaj energię na to, na co zasługujesz... Gepard wykorzystuje swoją prędkość do polowania, a nie aby udowadniać psom, że jest szybszy lub silniejszy... NIE marnuj czasu, aby udowodnić SWOJĄ WARTOŚĆ!


 

Nie wszyscy dostają na starcie dom, samochód czy finansowe bezpieczeństwo. I to nic złego. Bo życie to nie wyścig o to, kto zacznie z większym kapitałem. To podróż, w której znaczenie ma to, co budujecie krok po kroku, trzymając się za ręce. Miłość, cierpliwość, wzajemne wsparcie – to wartości, które mają większą moc niż jakiekolwiek spadki czy luksusy. Zaczynając razem od małych rzeczy, możecie stworzyć coś wielkiego. Bo prawdziwe bogactwo to nie miejsce, z którego startujecie, ale to, dokąd razem dotrzecie. ~ Tomasz Badura, Gentleman Polska


 

Przyszedł w życiu czas, w którym nie boję się stwierdzić: nie każdy musi być dla mnie ważny. Ci, którzy odeszli, nie zniszczyli mnie – dali mi siłę, by odnaleźć własną drogę. Rany się zagoiły, blizny zostały, ale to tylko znaki, że przeżyłam i nie dałam się złamać. Nie rozpamiętuję przeszłości. Nie trzymam się tego, co miało mnie osłabić. Dziś skupiam się na ludziach, którzy byli przy mnie naprawdę – którzy potwierdzili słowa czynami. Bo właśnie tacy ludzie są fundamentem szczęścia. A szczęście to decyzja, by nie pielęgnować złych wspomnień, tylko dobre emocje. ~ Tomasz Badura, Gentleman Polska


 

Niech dzieci będą wolne. Zachęcaj ich do biegania na zewnątrz, gdy pada deszcz. Niech zdejmą buty, gdy znajdą kałużę wody. A gdy trawa łąk będzie mokra od rosy, niech biegną po niej i depczą ją bosymi stopami. Niech odpoczywają spokojnie, gdy drzewo zaprasza ich do spania w swoim cieniu. Niech krzyczą i śmieją się, gdy słońce obudzi ich rano. ~ Maria Montessori #fblifestyle


 

Co Wam przyjdzie ludzie z tych walizek złota, jeśli nie umiecie ręki sobie podać. Co Wam przyjdzie ludzie z brzęczących sakiewek, jeśli jeden o drugim nic dobrego nie wie. A przecież jest nad nami błękitne, ciche niebo, przecież bzy zakwitną i tyle jest dobrego. Co Wam przyjdzie ludzie z tych stosów pieniędzy, jedni się weselą drudzy żyją w nędzy. Co Wam przyjdzie ludzie z tej gonitwy wiecznej, czy się wasze życie przez to stanie lepsze? A przecież jest nad nami błękitne, ciche niebo przecież bzy zakwitną i tyle jest dobrego. ~ Słowiański Włóczykij #fblifestyle


 

Nie zapominaj ... #fblifestyle


 

Kiedy czujesz się samotna i Twój świat się rozpada... Pamiętaj, że jesteś światem dla kogoś, kto mówi do Ciebie ,,Mamo''. ❤️ ~ Miłość jest najważniejsza… #fblifestyle


 

Związek powinien być Twoją bezpieczną przystanią, a nie polem walki. W życiu musisz stoczyć wystarczająco wiele bitew, a dom jest po to, by od nich odpocząć i nabrać sił. Listy do Małej #fblifestyle


 

#cytaty @cytaty


 

– Wciąż jesteś na mnie zła? — Nigdy nie byłam. – Więc dlaczego… — Dlaczego? Widzisz, ty byłeś moją parą zbyt ciasnych butów. – Co masz na myśli? — To metafora. Każda kobieta ma takie buty - piękne, ukochane, kupione z impulsu albo z wielkiej miłości. Ale choćby nie wiem jak je kochała, bolą przy każdym kroku. Co jakiś czas próbuje je założyć, myśląc, że może tym razem będzie inaczej. Ale tak się nie dzieje. Ból wraca. W końcu podejmuje decyzję - z żalem je oddaje. Bo wie, że choć były cudowne, to po prostu nie są dla niej. Ty byłeś właśnie taką parą butów. ~ Autor nieznany


 

Życie nauczyło mnie, że najlepsze rzeczy pojawiają się bez planowania. Najlepsi ludzie przychodzą bez szukania ich, a najlepszy uścisk jest zawsze ten nieoczekiwany. Życie uświadomiło mi, że możesz spotkać setki ludzi, a pewnego dnia przyjdzie jedna i zmieni wszystko, samym tylko spojrzeniem. Ponieważ, to co ma nadejść, znajdzie do Ciebie drogę. Więc żyj najpiękniej jak potrafisz, zacznij doceniać, to co ważne i zapomnij o tym, co niewarte wspomnień. Po prostu zaufaj, a szczęście znajdzie do Ciebie drogę! ~ Nowotny


 

Zaletą kogoś, kto przeszedł przez piekło jest znajomość wyjścia.


 

Alkohol daje Ci odwagę… na chwilę. Ale rano? Znowu kac. Znowu żal. Znowu pustka. Ile razy zapisałeś numer, do którego już nigdy nie zadzwoniłeś? Ile razy coś „fajnie się zapowiadało”, ale bez procentów nie miałeś odwagi pociągnąć dalej? Alkohol Cię nie rozwija on Cię okrada. Z energii. Z prawdy o sobie. Z relacji, które mogłyby mieć sens. To nie Ty flirtujesz. To promile. To nie Ty się śmiejesz. To sztuczna dopamina. Trzeźwość to siła. To prawdziwe rozmowy. Prawdziwa bliskość. Prawdziwe decyzje. To Ty. nie wersja sterowana przez kieliszek. Mówi Ci to ktoś, kto już tam był. I wie, że prawdziwe życie zaczyna się dopiero po odstawieniu chemii. Zaobserwuj , jeśli chcesz to rzucić w p*zdu.


 

"-Powiedz, Puchatku - rzekł wreszcie Prosiaczek - co ty mówisz, jak się budzisz z samego rana? -Mówię: "Co tez dziś będzie na śniadanie?" - odpowiedział Puchatek. - A co ty mówisz, Prosiaczku? -Ja mówię: "Ciekaw jestem, co się dzisiaj wydarzy ciekawego". Puchatek skinął łebkiem w zamyśleniu. -To na jedno wychodzi - powiedział" Alan Alexander Milne, Kubuś Puchatek. Chatka Puchatka


 

Kiedyś też myślałam, że „nic nie robię”. Że skoro nie przynoszę do domu pieniędzy, to moja praca się nie liczy. Że sprzątanie, gotowanie, opieka nad dziećmi, organizowanie całego życia rodziny… to po prostu normalne. Nie warte uznania. Nie warte podziękowania. A potem zaczęłam się budzić. Bo kiedy padasz na twarz wieczorem i słyszysz tylko: „A co ty właściwie robiłaś cały dzień?” – coś w tobie pęka. I dziś chcę Ci powiedzieć coś, czego sama zbyt długo nie słyszałam: Jesteś kobietą, która ogarnia cały wszechświat – i nie musi mieć do tego etatu. Twoja praca się liczy. Twój trud ma znaczenie. Twoje istnienie daje innym fundament. Nie daj sobie wmówić, że jesteś „tylko” gospodynią domową. Jesteś architektką codzienności. Jesteś nie do zastąpienia. ~ Kobieta Zwykła ❤️


 

Jesteś Grzechem, którego nie chcę żałować… Jesteś Emocją, której nie chcę przeoczyć… Jesteś Chceniem, którego nie dam sobie odebrać… Jesteś Myślą, która nie chce żeby zniknęła mi z głowy… Jesteś Dotykiem, którego chcę odczytać… Jesteś Pożądaniem, które chcę poznać… Jesteś Duszą, którą chcę posiąść… Jesteście Ciałem, którego chcę doświadczać… Jesteś Kobietą, która mnie inspiruje… Jesteś Nadzieją, na przyszły rok… Jesteś… AUTOR Mężczyzna Niedzisiejszy Zdjęcie Pinterest.


 

Twój mężczyzna to nie twój pies… Nie szczeka, nie warczy, nie merda ogonem na komendę… On nie przynosi kapci ani nie czeka pod drzwiami, aż pozwolisz mu żyć… On jest człowiekiem – i choć bywa trudny, to przecież właśnie za tę trudność go pokochałaś… On prosi o zrozumienie, nie o kaganiec… Jest zwierzęciem stadnym – potrzebuje swoich męskich przyjaciół, piwa, głupich żartów i rozmów o niczym… Zabierzesz mu to? Będziesz miała w domu nie partnera, tylko sfrustrowanego samotnika… On potrzebuje przytulenia dokładnie tak, jak ty – tylko nie zawsze umie o to poprosić… Jasne komunikaty są dla niego jak GPS: bez nich błądzi, a obrażanie się „na niby” to dla niego język chiński… I nie, nie rozumie, że nie jest taki, jakiego sobie wymyśliłaś w głowie – bo on nigdy nie był projektem, tylko sobą… On będzie oglądał się za pięknymi dziewczynami – bo ma oczy… Ty też patrzysz za mężczyznami, choć udajesz, że nie… Różnica jest taka, że ty myślisz, że to „tylko patrzenie”, a u niego nazywasz to zdradą wzrokiem… A flirt? Ty też to robisz, często częściej, tylko sprytnie nazywasz to „uprzejmością”… Prawda jest prosta: twój mężczyzna to twój obraz w męskim wydaniu… Ma te same lęki, te same pragnienia, te same pokusy i tę samą potrzebę bycia ważnym… To nie jest pies do tresury, tylko partner do życia… Chcesz, żeby patrzył tylko na ciebie? Spraw, żebyś to właśnie ty była jego punktem odniesienia… Chcesz, żeby się nie obrażał, nie oddalał, nie zamykał? Daj mu wolność bycia sobą, a on z własnej woli wróci do ciebie – zawsze… Bo miłość to nie smycz… To przestrzeń, w której oboje możecie oddychać… Do przemyślenia zostawiam dla pań.. Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie. Foto pinterest


 

Nie pier**l o tym, co będzie za pięć czy dziesięć lat. Bo prawda jest taka, że nie wiesz nawet, co będzie jutro. Możesz mieć plan na życie, tabelki w Excelu, a życie i tak Ci wrzuci kłody pod nogi, przewróci do góry nogami i jeszcze się z Ciebie pośmieje. I wiesz co? W tym właśnie jest zajebistość tego świata. Raz jesteś na dnie, czujesz się jak gówno, a potem nagle coś się zmienia i znów łapiesz oddech. Nie ma ciemności bez światła. Dlatego przestań się katować tym, co już się stało. Nie cofniesz czasu, nie naprawisz przeszłości, nie odzyskasz tego, co poszło. Ale możesz być dla siebie dobry – serio. Usiądź rano, zaparz kawę i po prostu bądź ze sobą. To jest Twoje szczęście. Nie kobieta, nie kasa, nie lajki na Instagramie. Ty. Bo pomyśl – gdybyś miał wszystko od razu, bez walki, bez bólu, bez potu… kurwa, jak nudne byłoby życie. Wartość ma tylko to, o co walczysz. Dlatego podziękuj dziś, że wstałeś. Podziękuj, że jeszcze masz szansę zmienić coś w swoim świecie. Bo to, że oddychasz, znaczy, że Bóg jeszcze nie wykreślił Cię z listy. I pamiętaj – nigdy nie jest za późno, żeby ruszyć po swoje. Nigdy nie jest za późno, żeby zbudować własny świat ze snów. - Adwokat Diabła


 

Żyjemy w czasach, gdzie każdy musi być 'sigma', kozak, zero emocji. A prawda jest taka? Łzy są naturalne. Płakałem wiele razy – sam, w ciszy, bo wstydziłem się, że 'prawdziwy facet' nie powinien. Dziś wiem... Wszyscy mamy emocje, wszyscy jesteśmy ludźmi. Prawdziwa siła to nie udawanie, że nic Cię nie rusza. Prawdziwa siła to odwaga, żeby poczuć i przeżyć. Prawdziwa siła to umiejętność przyznania, że sobie nie radzisz. A do tego... Trzeba dorosnąć. Zaobserwuj @rec_creative_official , jeśli zgadasz się z tym, że łzy i okazywanie uczuć to rzeczy dla prawdziwego mężczyzny.


 

Płcie są Dwie.


 

Tam gdzie jesteś celebrowany. Gdzie jesteś akceptowany. gdzie jesteś szanowany. Gdzie jesteś tym, kim jesteś a nie tym, kim chcą, żebyś był. Gdzie jesteś sobą. swobodnie i wyraźnie sobą. Doskonale niedoskonały. bez strachu i bez poczucia winy. gdzie uczysz się być człowiekiem. Gdzie możesz wykrzyczeć swoje osiągnięcia tak głośno, jak swoje porażki ponieważ będą cię kochać tak samo mocno. Gdzie możesz zburzyć wszystkie mury i bariery i możesz rzucić na wiatr nasiona swojego serca z pełnym zaufaniem że wykiełkują. Nie wątp w to. Zostań tam. Tam będziesz w domu. ❤️ ~WeAreOne via Dakoria 📷Pinterest


 

Jeśli chcesz, aby Twój związek trwał... musisz w niego inwestować. Nie chodzi tylko o miłość, ale także o wysiłek. Miłość może Was połączyć, ale to wysiłek sprawia, że pozostajecie razem. Jeśli chcesz, aby Twój związek trwał, wybieraj swojego partnera każdego dnia. Nie tylko wtedy, gdy jest to łatwe, ale zwłaszcza wtedy, gdy jest to trudne. Związki nie buduje się wyłącznie wielkimi gestami, ale drobnymi rzeczami: SMS-ami z życzeniami dobrego dnia, spontanicznymi „tęsknię za tobą”, uściskami, gdy słowa nie wystarczają, cierpliwością, gdy emocje biorą górę, i wybaczeniem, gdy zdarzają się błędy. Jeśli chcesz, aby Twój związek trwał, komunikuj się. Nie tylko mów, ale też słuchaj. Nie tylko słuchaj, ale też staraj się zrozumieć. Czasami milczenie może być głośniejsze niż słowa, a domysły mogą zniszczyć to, co mogła uratować szczerość. Jeśli chcesz, aby Twój związek trwał, szanujcie się nawzajem. Miłość bez szacunku blaknie. Prawdziwe partnerstwo szanuje granice, wspiera marzenia i nigdy nie umniejsza ani nie konkuruje. Chodzi raczej o wzajemne wspieranie się, abyście oboje mogli razem wygrywać. Jeśli chcesz, aby Twój związek trwał, podtrzymujcie przyjaźń. Śmiejcie się razem. Bawcie się razem. Uczcie się razem nowych rzeczy. Ponieważ namiętność może na chwilę ostygnąć, ale prawdziwa przyjaźń podtrzymuje ogień. A co najważniejsze, jeśli chcesz, aby Twój związek trwał, nigdy nie przestawaj wybierać miłości. Nie tylko wtedy, gdy jest dobrze, ale także wtedy, gdy wymaga to poświęcenia, cierpliwości i rozwoju. Miłość nie jest idealna i nigdy nie będzie ale jest potężna, gdy jest oparta ma wartościach i prawdzie. W końcu trwałe związki nie polegają na znalezieniu idealnej osoby. Polegają one na znalezieniu kogoś, kto jest gotów pracować, rozwijać się i kochać cię przez wszystkie sezony życia. Autor postu Niebanalna relacyjność Foto Pinterest


 

#cytaty


 

Za tych, którzy cierpią w ciszy. Za tych, którzy zasypiają z łzą na policzku, a rano wstają z uśmiechem, jakby nic się nie stało. Za tych, którzy ukrywają swoje zmartwienia, bo wiedzą, że nie każdy je zrozumie. Za tych, którzy pomagają innym, choć sami potrzebują pomocy. Za siłę, która rodzi się z bólu. Za odwagę, która każe iść naprzód, mimo że serce czasem krzyczy, by się zatrzymać. Niech ten toast będzie hołdem dla wszystkich cichych bohaterów codzienności. 🥂 ~ Duszą Podszyty ©


 

Z życia nauczyłem się dwóch rzeczy. Po pierwsze - że nigdy więcej nie chcę przyzwyczajać się do kogokolwiek tak, by bez niego nie umieć oddychać. A po drugie - że czyny zawsze znaczą więcej niż jakiekolwiek słowa czy obietnice. ~ Autor nieznany


 

Wiesz, co jest największą siłą? Nie krzyk. Nie walka. Nie zemsta. Ale to ciche "dość". To spokojne odejście. To eleganckie zamknięcie drzwi bez trzaskania nimi. Bo nauczyłam się, że niektórych bitew nie warto toczyć. Że niektórych ludzi nie warto przekonywać. Że niektórych relacji nie warto ratować. Wybieram spokój. Nie dlatego, że jestem słabą. Nie dlatego, że się boję. Ale dlatego, że wreszcie nauczyłam się cenić własną energię. Własną ciszę. Własny spokój. Odchodzę. Bez dramatu. Bez wyrzutów. Bez tłumaczeń. Od tych, którzy nigdy nie próbowali zrozumieć. Od tych, którzy brali, nie dając nic w zamian. Bo zrozumiałam, że nawet wygrana wojna zostawia blizny. A ja już nie chcę więcej blizn. Wybieram ciszę. Wybieram spokój. Wybieram siebie. I tych nielicznych, którzy zostają bez konieczności proszenia ich o to. ~ Autor nieznany

 


Dziś wieczorem, zamiast wznosić toast za wygrane, wznoszę go za wszystkie kurwa porażki, które dostałem w ryj. Za ludzi, którzy mieli być przyjaciółmi, a okazali się zwykłymi fałszywcami. Za każdą kłodę, którą ktoś mi rzucił pod nogi z nadzieją, że się wyjebię. Za te wszystkie momenty, kiedy leżałem na dnie i myślałem: „po chuj to wszystko?”. Za łzy, które lałem po cichu, bo nikt ich nie widział. Za słowa, które miały mnie złamać, a dziś są tylko paliwem do ognia. Za obrabianie dupy za plecami – bo dzięki temu nauczyłem się ufać tylko tym, co pokazują czyny, a nie pierdolą bajki. Wznoszę toast, bo to właśnie te momenty ukształtowały mnie bardziej niż wszystkie pierdolone lajki, pochwały czy poklepywania po plecach. Bo dzięki nim wiem, kim nigdy nie chcę być. Bo dzięki nim mam w sobie taki ogień, że dziś idę po swoje, bez pytania kogokolwiek o pozwolenie. I wiesz co? Nie życzę nikomu źle. Nie muszę. Karma i tak zrobi robotę lepiej niż ja bym kiedykolwiek potrafił. Ja życzę im tylko tego, na co zasłużyli – a reszta? Niech życie samo rozliczy. A ja? Ja dziś piję za swoją drogę. Za każdy upadek, po którym wstawałem mocniejszy. Za to, że zamiast się poddać, nauczyłem się odpalać w sobie tryb „pierdolę, robię swoje”. Więc jeśli dziś siedzisz i myślisz, że już koniec, że nie masz siły – pamiętaj: największe ciosy od życia to czasem najlepsze lekcje. A za kilka lat będziesz pił taki sam toast. - Adwokat Diabła


 

Słuchaj… jak mnie kiedyś zabraknie, to zostaną po mnie jakieś stare, zajechane buty. Może gdzieś na strychu, zakurzone, nikomu niepotrzebne. Ale to będą buty, które przeszły życie, nie leżały pod łóżkiem. I ja chcę, żeby każdy, kto je zobaczy, wiedział, że kurwa próbowałem. Że nie uciekałem, tylko walczyłem – z sobą, ze światem, z tymi wszystkimi demonami, które codziennie chcą cię zjeść. Bo wiesz… życie to nie jest jebane spa. To ring. Dostajesz w ryj, plujesz krwią, i dalej musisz wstać. I nikt za ciebie tego nie zrobi. Ani mama, ani dziewczyna, ani kumpel. To ty musisz powiedzieć: „jeszcze nie koniec, kurwa, dopóki oddycham”. I nie chcę, żeby ktoś płakał, jak mnie zabraknie. Płacz nic nie zmienia. Lepiej niech weźmie ten mój przykład – że nawet jak cię zgniata, to wstajesz. Nawet jak świat mówi: „połóż się, skończone”, to ty mówisz: „pierdol się, ja jeszcze nie skończyłem”. Świat się nie kończy, dopóki masz w sobie choć odrobinę ognia. A pamięć? Pamięć to nie zdjęcie na ścianie. Pamięć to każdy twój ruch, każde przekleństwo rzucone w lustro, każdy krok, kiedy nie chciało ci się iść, ale poszedłeś. Więc jak mnie kiedyś nie będzie – nie stawiaj znicza. Weź się w garść. Zaciśnij zęby. I idź po swoje. Bo kurwa – inaczej to wszystko nie miało sensu. - Adwokat Diabła


 

Byłem zmęczony. Kurwa, zmęczony dawaniem z siebie wszystkiego dla ludzi, którzy mieli mnie totalnie w dupie. Zmęczony tym, że jak trzeba było pomóc – to nagle nikogo nie było, a ja zawsze byłem pierwszy do ratowania innych. Zmęczony słuchaniem pierdolenia, które i tak nic nie znaczyło. Cały czas starałem się za dwóch. Udowadniałem, że jestem, że mi zależy. A efekt? Cisza. Jakby ktoś jebnął mute na całe moje życie. I wiesz co? Doszedłem do ściany. Do takiego momentu, że miałem ochotę wystrzelić pół świata w kosmos. Bez biletu powrotnego. Ale właśnie tam, w tym zmęczeniu, coś się we mnie odpaliło. Złapałem oddech. Spojrzałem w lustro i powiedziałem sobie: „Chuj, wybieram siebie.” Nie ich. Nie te wszystkie fałszywe gęby, które tylko żerują na mojej energii. Wybieram siebie. Bo w końcu zrozumiałem – nie muszę się drzeć, nie muszę udowadniać nikomu nic. Będę robił swoje po cichu. Planował po cichu. A jak przyjdzie czas, to moje wyniki będą krzyczeć głośniej niż jakiekolwiek słowa. I to jest ta różnica – już nie gram w ich grę. Gram w swoją. I powiem Ci jedno – to jest kurwa najpiękniejsze uczucie na świecie. - Adwokat Diabła


 

Wiesz, jak to jest… Ludzie zawsze będą gadać. Kurwa, zawsze. Nieważne, czy siedzisz na dupie i nic nie robisz, czy ciśniesz jak dzik, żeby coś zmienić w swoim życiu. Zawsze znajdzie się ktoś, kto będzie patrzył przez firankę i komentował, jakby był narratorem Twojego serialu. I najgorsze? Ci, którzy mają najmniej osiągnięć, mają najwięcej do powiedzenia. To jakby kurwa gość, który nigdy nie wyszedł na ring, próbował Ci tłumaczyć, jak masz nokautować mistrza świata. Absurd. Ale wiesz, gdzie jest magia? W tym, że Ty nie musisz im nic udowadniać. Serio. To nie ich życie, nie ich droga, nie ich wojna. Oni mogą pluć, mogą wymyślać, mogą się śmiać, ale Ty masz swoją robotę do zrobienia. Twoim największym powerem jest cisza. Bo cisza to spokój, a spokój to kontrola. A jak masz kontrolę, to jesteś kurwa nie do ruszenia. Nie musisz wrzucać całego planu na Facebooka, nie musisz mówić każdemu, co kombinujesz. Niech zobaczą dopiero efekt. Niech Twoje sukcesy będą jak strzał w ryj - nagły, mocny i bez ostrzeżenia. Niech oni gadają, a Ty rób. Niech oni żyją cudzym życiem, a Ty buduj swoje. Niech ich jedyną rozrywką będzie zgadywanie, co kombinujesz. Bo kiedy Twoje wyniki zaczną krzyczeć, ich gadanie ucichnie samo. - Adwokat Diabła


 

Wiesz co, całe życie próbowałem się dopasować. Tu matka mówiła, że trzeba tak, tam ktoś pierdolił, że wypada inaczej. I ja, jak debil, próbowałem wszystkich zadowolić. Wiesz, jak to się kończy? Budzisz się któregoś dnia i nie masz pojęcia, kim kurwa jesteś. Patrzysz w lustro i widzisz obcego typa, który odgrywa cudze scenariusze. I w pewnym momencie mi się przejebało. Pomyślałem: „Albo będę żył po swojemu, albo zdechnę z poczuciem, że zmarnowałem czas”. I wiesz co? To jest właśnie ta różnica – decyzja. Twoja. Nie stara, nie kumpli, nie społeczeństwa. Tylko twoja. Bo jak życie czegoś mnie nauczyło, to tego, że dopóki robisz pod innych, będziesz kurwa tonął. A jak zaczniesz robić pod siebie, nagle okazuje się, że masz siłę, której wcześniej nie widziałeś. Więc nie czekaj na jebane pozwolenie od świata. Weź to życie za mordę i żyj tak, żebyś rano w lustrze mógł sobie powiedzieć: „Kurwa, to jestem ja. I to jest zajebiste”. - Adwokat Diabła


 

I znów się pomyliłam. Znów zaufałam. Znów myślałam, że warto. Znów ten sam ból na sercu. Echo przeszłości.


 

Noc nie przebiera w słowach. Nie bawi się w chowanego z myślami. Wyrzuca na wierzch wszystkie ukryte pragnienia. Obdziera z przyzwoitości. Grzeczne słowa i czyny zamienia na grzeszne. Noce takie są. Bezwzględne dla duszy, pożądliwe dla ciała.


 

Czasem chciałabym napisać tutaj coś więcej. Ale jest to tak cholernie moje, że zostanie tylko i wyłącznie we mnie. Kropka.


 

Coś, co wydawało się być łatwe, okazało się być jednak bardzo trudne.


 

Nie wiesz jak to jest wczuwać się za bardzo. W rozmowę, w czyjąś sytuację. Walczyć ze swoją wewnętrzną empatią. Nie wiesz jak to jest chcieć nie czuć tego, co ogarnia Twoje ciało i umysł. Nie wiesz jak to jest, gdy nie chcesz myśleć za bardzo. I wciąż próbować podchodzić do tego z dystansem.