Złote myśli, cytaty, aforyzmy, sentencje o rozwoju osobistym i zawodowym Jeśli podobają Ci się moje vlogi o motywacji, podróżach i cytatach, możesz wesprzeć mnie, stawiając wirtualną kawę ☕. To pomaga mi tworzyć więcej inspirujących treści. Dzięki za każde wsparcie — razem idziemy wyżej! ⛰️💛.https://buycoffee.to/vlog
Nie oceniaj. To boli. Nie szufladkuj. To boli. Nie wyśmiewaj. To boli. To wszystko cholernie boli. Przecież tak bardzo możesz się pomylić ze swoimi osądami. Tak bardzo możesz skrzywdzić swoimi łatkami. I będzie za późno. Skaleczysz komuś dobre ręce i serce. Bo anioły choć cudowne nie zawsze są piękne i strojne. Ukrywają się czasami pod nędznymi ubraniami. Za szklanymi oczami, za smutnymi ustami. I będzie Ci wstyd, gdy kiedyś w twoją stronę, wyciągną z pomocą te pokaleczone dłonie.... ~ Elżbieta Bancerz
„Wiesz co? Kiedyś się zastanawiałem, czy powinienem przepraszać za tego twardego skurwiela, którym się stałem. Ale potem dotarło do mnie – nikt nigdy, kurwa, nie przeprosił mnie za to, że wcisnął mnie w ten beton, że nauczył mnie walczyć zamiast ufać. I tak, może dziś rzadziej używam serca, może częściej patrzę ludziom na ręce niż w oczy… ale wiesz co? To mnie uratowało. Nie mówię, że to jest idealne. Mówię, że to jest moje. A jeśli mam wybór – to wolę być tym, który idzie przez życie z bliznami i dalej wstaje, niż tym, który leży i płacze, że świat jest niesprawiedliwy. Więc przestań się obwiniać za to, że jesteś twardszy. Przestań, kurwa, myśleć, że bycie silnym czyni cię złym. Bo czasem to jest jedyne, co trzyma cię przy życiu. A potem, kiedy będziesz gotowy – użyjesz serca znowu. I wtedy dopiero, kurwa, będzie pięknie.” - Adwokat Diabła
Nie znamy całej historii drugiego człowieka. Za uśmiechem może kryć się ból, za chłodnym spojrzeniem – zmęczenie, a za milczeniem – walka, o której nie mamy pojęcia. Ocenianie kogoś po jednym geście, słowie czy chwili to jak czytanie tylko jednej strony książki i udawanie, że znamy całą treść. Zanim wydasz sąd – zatrzymaj się. Zamiast oceniać, spróbuj zrozumieć. Bo czasem zwykła odrobina empatii potrafi zmienić wszystko.
Wpadliśmy na siebie jak dwie iskry w suchym lesie. Nie było czasu na pytania. Nie było miejsca na ostrożność. Była namiętność, jakbyśmy chcieli nadrobić wszystkie samotne noce poprzednich lat. Była bliskość, zanim zdążyliśmy naprawdę się poznać. Pamiętam, jak szybko zaczęliśmy mówić do siebie „my”. Jak szybko Twoja dłoń znalazła się w mojej. Jak łatwo przyszło nam być razem, a jak trudno — wytrzymać przy sobie, kiedy emocje przestały być tylko piękne. Nie zdążyliśmy zbudować mostu, a już podpalaliśmy brzegi. I zanim się zorientowałem… stałem po drugiej stronie, sam, z popiołem w ustach. Może to była chemia. Może to była desperacja. Może po prostu oboje chcieliśmy się zakochać, żeby nie czuć samotności. Ale miłość nie zdążyła się jeszcze narodzić, a już musiała walczyć o przetrwanie. Dziś wiem, że mogło być inaczej. Wolniej. Prawdziwiej. Bez udawania, że znamy się lepiej, niż znaliśmy. Może gdybyśmy dali sobie czas… Ale nie daliśmy. I za to dziś piszę ten list — nie po to, by wracać, ale by przeprosić. Za pośpiech. Za presję. Za to, że zanim się nauczyłem Cię trzymać, już Cię puszczałem. Z bólem, który przyszedł po zbyt szybkim „kocham” i z wdzięcznością, że choć krótko — byliśmy sobą naprawdę, Czerwony 🩸
Byłaś przy mnie, kiedy ja sam nie chciałem być. Nie odwracałaś wzroku, kiedy mówiłem rzeczy, których się wstydzę. Nie uciekałaś, kiedy znikałem. A nawet kiedy nie dawałem nic — Ty zostawiałaś więcej, niż miałem siły unieść. Kochałaś mój smutek. Nie dlatego, że był piękny, ale dlatego, że był mój. Trzymałaś go jak zranione zwierzę, próbując oswoić go dotykiem. Myślałem wtedy, że trzeba być szalonym, by chcieć kogoś takiego jak ja. Ale Ty nie byłaś szalona. Ty byłaś odważna. Dawałaś mi siebie nawet wtedy, gdy nie miałem pojęcia, jak Cię przyjąć. Zasypiałaś obok mojego chłodu i wierzyłaś, że pewnego dnia się ogrzeję. Ale ja zamiast się otworzyć — budowałem kolejne mury. Zamiast dziękować — milczałem. Bo nie znałem innego języka niż zamknięcie. Dziś, kiedy myślę o Tobie, wiem, że byłaś jak lekarstwo, którego nie umiałem połknąć. Nie dlatego, że nie działało. Tylko dlatego, że wolałem chorować samotnie niż pozwolić sobie pomóc. Nie wiem, gdzie jesteś teraz. Ale mam nadzieję, że ktoś kocha Twój uśmiech tak, jak Ty kochałaś mój smutek. Z taką samą cierpliwością, z jaką czekałaś, aż się obudzę. Choć ja nigdy nie otworzyłem oczu. Z wdzięcznością, którą długo nosiłem w ciszy — Czerwony 🩸
Wszyscy wokół są rzekomo tacy doskonali, idealni, cudowni... tacy cholernie perfekcyjni i "święci"... Ale bliźniego swego utopili by w łyżce wody, gdyby tylko mogli... A ty jak powiesz czasami k*rwa, zachowasz się według nich nieodpowiednio, nie będziesz się płaszczył i zachowasz własne poglądy... Wtedy powiedzą, że jesteś nic nie warty... Bo nie umiesz się dopasować. Bo nie pasujesz do ich ekskluzywnie zakłamanego świata... A Ty w takiej sytuacji, z szerokim uśmiechem na twarzy... pokaż im środkowy palec... i dalej bądź sobą 😉 ! ~ Misss G
Gdy mnie już nie będzie - nie płacz. Będę obok. W ciszy poranka, w zapachu kawy, w ciepłym świetle słońca, które dotknie twojej dłoni. Nie szukaj mnie na cmentarzu - żyję w twoich wspomnieniach, w każdym dniu, w którym mnie pamiętasz. Zatrzymaj się na chwilę. Zamilknij. Uśmiechnij się. Poczuję to. Bo prawdziwa miłość nie umiera. Ona po prostu uczy się milczeć. ~ Autor nieznany
Kiedy życie kilka razy łamie Ci serce… Zamykasz się. Milkniesz. Chowasz wszystko głęboko. Nie dlatego, że jesteś słaby tylko dlatego, że miałeś zbyt wiele siły… zbyt długo. Ale przychodzi dzień, kiedy coś się zmienia. Zaczynasz oddychać lżej. Już nie tłumaczysz się światu. Nie błagasz, nie prosisz, idziesz w swoim tempie. Idziesz dalej. Spokojnie. Z podniesioną głową. Z sercem, które przestało się bać. Z uśmiechem, który nie musi być udawany. Bo nawet człowiek po przejściach może jeszcze żyć tak, jakby nigdy nie został złamany. A może, jeszcze piękniej. ❤ ~ Duszą Podszyty ©
Nie musisz czekać na „lepszy moment”. Może najlepszy jest właśnie ten, który trwa teraz — choć nie jest idealny. Bo dziś ktoś się do Ciebie uśmiechnął. Dziś mogłeś przytulić kogoś, kogo kochasz. Dziś jesteś tu, możesz oddychać, widzieć, czuć. Kiedyś zatęsknisz za tym, co dziś wydaje się zwyczajne. Dlatego zatrzymaj się na chwilę… i zauważ, że to jest Twój czas.
Często czekamy na wielkie zmiany, myśląc, że tylko one mogą odmienić nasze życie. Tymczasem prawdziwa siła leży w małych, codziennych wyborach. To decyzja, żeby wstać chwilę wcześniej i wypić kawę w spokoju, zamiast w pośpiechu. To moment, gdy wybierasz uśmiech zamiast frustracji, rozmowę zamiast milczenia, spacer zamiast bezsensownego scrollowania. To drobne gesty wobec bliskich, drobne słowa, drobne kroki ku temu, by dbać o siebie. Małe decyzje nie wydają się ważne. Ale zbierane dzień po dniu tworzą życie, z którego naprawdę możesz być dumny. Bo wielkie szczęście często rodzi się właśnie z najmniejszych wyborów. 🤍
Gdyby kiedyś młodszy ja usiadł obok mnie na jakiejś zjebanej, obdrapanej ławce, to pewnie patrzyłby na mnie jak na wariata. „To serio ja? Ty? Co tu się, kurwa, wydarzyło?” – zapytałby. I wtedy bym się uśmiechnął, poprawił kaptur i powiedział: „Tak, wariacie. To ja. Trochę starszy, trochę z brzuchem, trochę z siwym włosem… ale za to z mniejszym syfem w bani i większym luzem w sercu”. I co bym mu powiedział? Po pierwsze: „Nie bój się robić głupich rzeczy”. Bo często te najbardziej porąbane pomysły okazują się tymi, które zmieniają całe życie. Skocz, zaryzykuj, spal coś w drodze, zrób błąd – i chuj. Ból minie, siniaki znikną, a nauka zostanie na zawsze. Po drugie: „Dbaj o głowę tak samo, jak o klatę”. Bo możesz mieć bicka jak arbuza, ale jeśli w środku wszystko się wali, to prędzej czy później i tak polecisz na ryj. Twoje myśli to nie wróg – tylko czasem przestraszone dziecko, które trzeba przytulić. Po trzecie: „Nie udawaj, że jesteś kimś innym”. Świat ma już wystarczająco dużo pozowanych zdjęć, sztucznych uśmiechów i „idealnych gości” z Instagrama. Ty bądź sobą – ze swoimi wadami, cichymi zwycięstwami i porażkami, o których wie tylko garstka ludzi. I jeszcze jedno: „Dbaj o ludzi”. Przytul mamę, zadzwoń do babci, idź na spacer z kumplem, nawet jeśli nie macie o czym gadać. Takie momenty to jak checkpointy w grze – przypominają Ci, po co grasz i dlaczego warto przechodzić kolejne levele. Więc… młodszy ja… Zrób swoje. Po swojemu. Choćby cały świat mówił, że się nie da. A Ty? Jakbyś pogadał ze swoim młodszym sobą – co byś mu, kurwa, powiedział? - Adwokat Diabła
Pamiętam ten moment, kiedy pierwszy raz zrobiłem coś po swojemu, a nie pod ludzi. I, kurwa, nagle się okazało, że część „znajomych” zniknęła szybciej niż piwo na grillu. Najpierw myślałem: co jest? Może przesadziłem? A potem zrozumiałem: to nie ja się zmieniłem – to oni zobaczyli prawdziwego mnie. I wiesz co? To jest zajebiste. Bo jak wszyscy Cię klepią po plecach, to znaczy, że jesteś rozpuszczonym kisielem. Bez smaku, bez charakteru. A Ty masz być, stary, jak kawa o piątej rano po nieprzespanej nocy – mocny, gorzki, taki, co stawia do pionu. Nie do każdego gustu. I bardzo dobrze. Niech patrzą spode łba, niech pierdolą za plecami, że „mu odjebało”. Niech przewracają oczami, bo znowu robisz coś, czego oni się boją. Bo prawda jest taka – barany zawsze będą w stadzie. Wilk chodzi sam. A Ty? Ty idź dalej. Jak się zatrzymasz, to tylko po to, żeby poprawić mankiet koszuli albo zaciągnąć się tym dymem, który oni czują z kilometra. Nie tłumacz się. Nie przepraszaj za to, że rośniesz. Bo ludzi boli Twój ogień, gdy ich własny od dawna wygasł. I pamiętaj – jak zaczniesz wygrywać, to pierwsze strzały polecą w Twoje plecy. Bo w oczy Ci tego nie powiedzą. Nie mają jaj. Będą szeptać, knuć, modlić się o Twój upadek. A Ty, stary, rób swoje. Niech się duszą w tym, że nie nadążają nawet za Twoim cieniem. A jak będą mówić Twoje nazwisko? Niech powtarzają je tak często, aż sami się w nim zadławią. Bo przyjdzie dzień, kiedy usłyszą je tam, gdzie nawet nie marzyli, że dotrzesz. - Adwokat Diabła
Pamiętam, jak kiedyś chciałem wszystkim się podobać. Kurwa, serio… ubierałem się tak, żeby nikt nie miał uwag. Mówiłem to, co inni chcieli usłyszeć. Chodziłem tam, gdzie „wypadało”. A w środku czułem się jak jakaś marionetka. I wiesz co? Oni i tak mnie oceniali. „Za mało się odzywasz”, „Za dużo gadasz”, „Po co Ty to robisz?”, „Nie dasz rady” – lista była długa jak, kurwa, kolejka w urzędzie. W pewnym momencie mnie olśniło: Jak nie chcesz być oceniany, to musisz być nikim. Serio. Nic nie robić. Nikomu się nie pokazywać. Siedzieć cicho, jak szczur w piwnicy. Tylko wtedy – uwaga – ludzie i tak znajdą powód, żeby coś o Tobie pierdolić. Więc stwierdziłem: „Pieprzę to”. Zacząłem robić swoje. Nie po to, żeby komuś się przypodobać, tylko po to, żeby rano wstać, spojrzeć w lustro i powiedzieć: „Dobra, chłopie, jest okej, jedziemy dalej”. I to jest, kurwa, klucz. Bo kiedy nauczysz się mieć opinie innych w dupie – życie robi się prostsze. Serio. Nie ma znaczenia, czy jesteś w garniturze, czy w dresach, czy robisz karierę, czy dopiero próbujesz wstać z kolan. Oni i tak coś powiedzą. I to jest ich problem, nie Twój. Życie jest za krótkie, żeby codziennie udawać kogoś innego dla ludzi, którzy jutro nawet nie będą pamiętać, co o Tobie gadali. Więc rób swoje. Nie udawaj. Nie żebraj o aprobatę. A jeśli ktoś Cię nie lubi? Trudno. Świat i tak będzie się kręcił, a Ty będziesz szedł do przodu – po swojemu. - Adwokat Diabła
Pozdrawiam wszystkich tych, którzy obrabiają mi dupę za plecami. Pozdrawiam wszystkich tych, którzy nie mają „jaj” by spojrzeć i powiedzieć mi to wszystko prosto w oczy. Pozdrawiam wszystkich tych, którzy mają tak nudne życie, że muszą zajmować się moim. Pozdrawiam wszystkich tych, którzy tak bardzo lubią wymyślać bzdury na mój temat. Pozdrawiam wszystkich tych, którzy myślą, że ich pierdolenie cokolwiek dla mnie znaczy. Pozdrawiam was wszystkich małe robaczki. IDĘ DALEJ PRZED SIEBIE, A WY SOBIE TU STÓJCIE I PODZIWIAJCIE. Z ogromnym uśmiechem na twarzy, chciałbym przypomnieć wam, że tam, gdzie kończą się moje plecy, tam pojawia się idealne miejsce na wasze opinie. Pamiętajcie cukiereczki, GÓWNO MNIE WASZA ZAWIŚĆ OBCHODZI. - Tomasz Badura - Fragment tekstu z książki "GENTLEMAN - W IMIĘ ZASAD".
Choć niejeden raz poważnie byłam poturbowana i niejeden raz przyszło zbierać mi się do kupy samotnie, to cieszę się każdym doświadczeniem. Każde pokazało mi do czego zdolni są ludzie i do czego zdolna jestem ja sama. Każde nauczyło mnie dostrzegać szczegóły, doceniać, odcinać się od tego, co mi nie służy. Każde pokazało mi, że drzemią we mnie siły o wiele większe, niż początkowo sobie wyobrażałam. Więc choć wylałam swego czasu oceany łez i pytałam dlaczego, to dziś z perspektywy czasu, jedyne co mi zostaje to być za nie wdzięczna. /Katarzyna Pych/Anioł do wynajęcia
Każdy z nas jest bogaczem, choć często o tym zapominamy…. Największy skarb nie leży w złocie, ani w liczbach na koncie – to czas… Jedyny zasób, którego nie można odzyskać, przeliczyć ani kupić na promocji… Czas to waluta, którą płacisz codziennie – za ludzi, za marzenia, za siebie… Dlatego nie marnuj go na tych, którzy nie potrafią go docenić… Nie oddawaj swojego dnia ludziom, którzy traktują twoją obecność jak rzecz oczywistą… Nie inwestuj godzin w relacje, które zwracają ci tylko pustkę… Dziel się nim mądrze – z tymi, którzy potrafią uszanować ciszę obok ciebie, którzy docenią twoje słowa, uśmiech i milczenie… Bo to, komu dajesz swój czas, pokazuje, jak naprawdę cenisz siebie… Pamiętaj: skarb można ukraść, pieniądze można stracić, ale tylko ty decydujesz, komu podarujesz minuty swojego życia… A one nigdy nie wrócą… Twój czas to twoja miłość… Daj go tym, którzy umieją kochać… Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie. Foto pinterest
„Babciu, oni myślą, że zwariowałam z powodu sposobu, w jaki żyję, wyborów, których dokonuję, tego, co myślę…” „Wznieś toast za swoje szaleństwo, moje dziecko .. To Twoja wyjątkowość jest masowo odczuwana..... Komu udaje się uwolnić z łańcuchów świata, który kontroluje i celebruje życie we wszystkich jego aspektach..... Im bardziej szaleni Cię nazywają, tym więcej powodów do radości .. oznacza to, że zawsze możesz słuchać swojego serca, a nie rozumu! - „Ale jak mam żyć z tymi ludźmi? „Ten, kto osądza Twoje myśli, działania i uczucia, osądza siebie, nie Ciebie.... Idź swoją drogą, moje dziecko .. Jesteś tutaj, aby tańczyć z wiatrem i podążać za jego wskazówkami .. Zmień zdanie, ruszaj się, cofaj swoje kroki, eksperymentuj i spadaj, jeśli to konieczne..... To jedyny sposób, aby znaleźć drogę.... która prowadzi do siebie .. — „Nie jestem pewna czy widzę tę drogę…” „Ponieważ uparcie zatracasz się na drodze innych...... I tak powstaje plątanina ścieżek, która powoduje, że się gubisz..... Ale wiesz, dziecko, jest sekret, jak wrócić na właściwe tory za każdym razem, gdy stracisz kierunek. To specjalny kompas w Tobie.... To kompas serca .. Kiedy słyszysz, jak Twój wewnętrzny bęben budzi się do życia, ożywa i eksploduje energią, oznacza to, że jesteś blisko tego, co karmi Twoją duszę .. Posłuchaj wezwania swojego serca .. Chce Cię zabrać na ścieżkę szaleństwa, poezji, piękna. Potrzeba tylko wielkiej odwagi.... Puść i daj się poprowadzić prostemu, ale potężnemu rytmowi.... To Twoja dusza puka .. wpuść ją! ~ Elena Bernabe~Gentleman Polska
"Życie to wielka restauracja otwarta przez cała dobę. Niby ma bogate menu ale i tak połowa z tych rzeczy akurat się skończy, gdy będziesz chciał je zamówić... Kelnerką w przykrótkiej spódniczce jest Przeznaczenie. Ty decydujesz, co chcesz zjeść, ale to od niej zależy w jakim czasie i stanie otrzymasz zamówiony posiłek... Kręci z nią ochroniarz - Los, lepiej na niego uważaj, bo naprawdę potrafi dać w kość... Pijanym barmanem za ladą jest Szczęście i bardzo często nie trafia do twojego kieliszka... Miłość - zapomniana przez wszystkich kucharka - czasem traci smak i źle przyprawi to i owo... Nadzieja pracuje tu tylko jako sprzątaczka. Przychodzi o dwóch porach - bardzo wcześnie i bardzo późno, to dlatego niewiele osób ją spotyka, a reszta nie docenia jej pracy... Różni ludzie mogą dosiąść się do twojego stolika, ale pamiętaj: na koniec uczty każdy i tak dostanie oddzielny rachunek..." ❤️ ~Uwierz w siebie~
Bardzo Cię kocham, ale nigdy nie będę jedną z tych kobiet, które tylko ładnie wyglądają, uwieszone na ramieniu męża. Albo stoją w kuchni przy zlewie. Życie człowieka musi coś znaczyć. Więcej niż gotowanie, sprzątanie i dzieci. W życiu musi być coś więcej. Nie umrę zmywając filiżanki. Mówię serio. [Margaret Thatcher]
Wyjedź gdzieś sama, posłuchaj szumu fal, połaź po górach, wyłącz telefon, pobądź trochę ze sobą. Niech nikt Cię nie rozprasza. I pomyśl. Za kim tęsknisz z dala od domu, kogo przywołują Twoje myśli? Czasem trzeba odciąć się od świata by zrozumieć co jest prawdą, a co iluzją i w którą stronę ciągnie serce. ~ Śladami miłości
Przychodzi w życiu taki czas, gdy oddalasz się od dramatów i osób które je tworzą. Otaczasz się ludźmi, z którymi się śmiejesz. Zapominasz złe rzeczy i koncentrujesz się na dobrych. Kochasz ludzi, którzy dobrze cię traktują, a za pozostałych się modlisz. Życie jest takie krótkie – przeżyj je szczęśliwie. Upadki są częścią życia, a podnoszenie się to w istocie samo życie. Żyć – to prezent, zaś być szczęśliwym – to twój wybór. ~ Osho
Nie pytaj Kobiety : "Co byś chciała dostać?". Bo nawet gdyby chciała tysiąca rzeczy, powie Ci, że niczego nie chce. Zaskocz ją, pomyśl o czymś miłym, nawet jeśli nie jest to dokładnie to, czego chciała w tym momencie. Sam fakt, że pomyślałeś o niej i chcesz jej coś podarować, sprawi, że cokolwiek to będzie, będzie idealne! ~ Sześćdziesiąt Sekund
Każdy z nas niesie swój bagaż. Czasem jest to ból, którego nikt nie widzi. Czasem wspomnienia, które potrafią zranić nawet po latach. Czasem słowa, które kiedyś ktoś powiedział – i zostały w nas na zawsze. Ale w tym bagażu jest też siła. Lekcje, które nauczyły nas, że potrafimy przetrwać. Łzy, które oczyściły serce. Upadki, które nauczyły nas wstawać. Nie wstydź się swojego bagażu. To on ukształtował człowieka, którym jesteś dzisiaj. A jeśli jest zbyt ciężki – pamiętaj, że można go odłożyć. Choćby na chwilę. Bo czasem, żeby iść dalej, trzeba uwolnić ręce i otworzyć serce. Nie trzymaj w sobie tego, co cię pali od środka. Łzy, które powstrzymujesz, zamieniają się w kamienie w sercu. Słowa, których nie wypowiadasz, duszą twoje gardło. Złość, której nie uwalniasz, zatruwa twoje ciało. Pozwól sobie poczuć. Płacz – bo łzy czyszczą duszę. Krzycz – jeśli tego potrzebujesz. Pisz – wylej z siebie to, co boli. Oddychaj głęboko – aż poczujesz, że oddech zabiera ciężar. Rozmawiaj – z kimś, kto nie ocenia. Emocje są jak fale – jeśli je zatrzymasz, zaleją cię od środka. A jeśli pozwolisz im przejść, zostawią po sobie spokój.
Lojalna kobieta To nie jest ktoś, kogo kupisz słodkimi słowami czy drogim prezentem. To jest dusza, która stoi obok Ciebie, kiedy świat wali Ci się na głowę. To spojrzenie, które mówi: "Jestem" — nawet wtedy, gdy wszyscy już dawno odwrócili wzrok. Ona nie goni za lajkami, nie musi być w centrum uwagi. Jej serce nie jest hotelem, w którym każdy może się zatrzymać na noc. Jej miłość to twierdza, do której klucze ma tylko jeden człowiek. Ale pamiętaj… lojalność ma swoją cenę. Zdradzisz ją raz – stracisz na zawsze. Ona nie będzie krzyczeć, nie będzie błagać. Po prostu odejdzie, zabierając ze sobą to, co w niej najcenniejsze – wiarę w Ciebie. A wtedy zrozumiesz, że nie straciłeś tylko kobiety. Straciłeś swój dom, swoją tarczę i swoje serce… w jednej osobie....💔
Im bardziej jesteś fałszywy — tym większe masz grono. Im bardziej jesteś prawdziwy — tym bardziej zostajesz sam. To nie przekleństwo. To dowód na autentyczność. Bo kiedy zdejmujesz maski i przestajesz grać — nie każdemu będzie to pasować. Ludzie często wolą wygodne kłamstwo niż niewygodną prawdę. Wolą towarzystwo tych, którzy mówią to, co chcą usłyszeć, niż tych, którzy mają odwagę być sobą. Ale w tej prawdzie jest siła. W tej samotności jest wolność. W tej autentyczności jest spokój. Nie musisz być dla wszystkich. Masz być sobą— nawet jeśli oznacza to mniej ludzi, ale więcej prawdy, więcej pokoju, więcej Ciebie. Bo w końcu… lepiej być prawdziwym z garstką wiernych dusz, niż fałszywym w tłumie, który zna tylko twoją maskę. Źródło: Na wesola nute
Paradoks? Najbardziej samotna czułam się wtedy, gdy spał obok. Fizycznie obecny. Emocjonalnie – nieosiągalny. Nie było rozmów. Tylko monologi. Nie było wsparcia. Tylko krytyka. Nie było bliskości. Tylko obowiązki. I choć byłam „w związku” – czułam się jak duch. Samotność obok drugiego człowieka boli najbardziej. Bo patrzysz na niego i wiesz, że tam nikogo już nie ma. Jeśli czujesz się samotna przy kimś, kto powinien być twoim oparciem, to nie twoja wina. To znak, że jesteś z kimś, kto nie umie być partnerem. Zasługujesz na obecność. Nie tylko ciało. Prawdziwą obecność. ~ Kobieta Zwykła – ❤️
Nie jesteś silna dlatego, że nic Cię nie rusza. Jesteś silna, bo wstajesz rano, choć w nocy płakałaś w poduszkę. Bo mimo zmęczenia robisz kawę i uśmiechasz się do dziecka. Bo mówisz „wszystko dobrze”, chociaż wiesz, że to nieprawda. Twoja siła nie polega na tym, że nic nie czujesz. Tylko na tym, że czujesz wszystko – i wciąż idziesz dalej. Codziennie wybierasz siebie. Nawet jeśli jeszcze nie umiesz tego tak nazwać. ~ Kobieta Zwykła - ❤️
Bałam się. Głos drżał. Serce waliło. Ale powiedziałam to na głos: „On mnie krzywdzi” Nie fizycznie. Psychicznie. Codziennie. I to był moment przełomu. Bo kiedy nazwiesz to, co się dzieje zaczynasz widzieć. Nie jesteś już tylko „zmęczona”, „zestresowana”, „rozbita”. Jesteś ofiarą przemocy. I to nie jest wstyd. To pierwszy krok do uwolnienia. Jeśli czujesz, że coś jest nie tak, nie milcz. Powiedz. Nawet szeptem. Nawet jednej osobie. To może być początek Twojego nowego życia. ~ Kobieta Zwykła – ❤️
Zawsze wszystko działa. Obiad jest, dzieci zaopiekowane, terminy przypilnowane, myśli innych wyczute. Cisza zamiast burzy – bo znowu to Ty ugasiłaś płomień, zanim ktoś się poparzył. Ale rzadko ktoś mówi: „dziękuję”. Rzadko ktoś pyta: „a Ty, jak się czujesz?” Bo przecież „ogarnia”. Bo „zawsze daje radę”. Tylko że ona czasem już nie chce. Chce się położyć. Przestać wszystko spinać. Przestać być tą, która wszystko wie, wszystko przewidzi, wszystko zniesie. I to też jest okej. Nie musisz być wieczną bohaterką cudzego komfortu. ~ Kobieta Zwykła - ❤️
Raz był czuły. Raz potworny. Raz płakał i zarzekał się, że mnie kocha. A za chwilę krzyczal, że jestem nikim. I tak żyłam – między nadzieją a strachem. Bo kiedy już chciałam odejść, potrafił być idealny. Wzruszający. Czuły. I wtedy znów wierzyłam. Ale to była gra. Zrozumiałam, że nie chodziło o miłość. Chodziło o władzę. O to, by mnie zatrzymać. Manipulował, bo bał się mojej siły. Nie wracaj, gdy czujesz, że ktoś bawi się Twoimi uczuciami. Miłość to nie szarpanina. Miłość to nie szantaż. ~ Kobieta Zwykła – ❤️
Są tacy ludzie, których mijasz i nawet nie masz pojęcia, że patrzysz na cholernych wojowników. Nie noszą koszulek z napisem fighter, nie wrzucają na fejsa cytatów o sile, nie błagają o uwagę. Oni po prostu robią swoje… w ciszy. To ci, co dostali od życia w pysk, tak że przeciętny człowiek dawno by się poddał. Zdradzeni, pominięci, wyśmiani, czasem rozjebani psychicznie tak, że ledwo wstali z łóżka. Ale wstali. I to, kurwa, nie raz. Nie zobaczysz u nich dram na Instagramie. Nie będą Ci pisać elaboratu o tym, jak ciężko im w życiu. Bo prawdziwa siła to nie teatr. To moment, kiedy stoisz sam, w kompletnej ciszy, i mówisz do siebie: Jeszcze raz, skurwysynu. Jeszcze jeden dzień. I oni tak robią. Codziennie. Bez braw, bez lajków, bez widowni. Bo zrozumieli jedną rzecz - ten świat nie ma obowiązku Cię ratować. Masz siebie. I albo staniesz, poprawisz koronę i pójdziesz dalej, albo zdechniesz w miejscu. Oni wybierają to pierwsze. I wiesz co jest w tym najlepsze? Że mimo całego syfu, który przeszli, nadal potrafią dawać dobro. Pomagają, chociaż sami nie dostali pomocy. Kochają, chociaż sami byli ranieni. Budują, chociaż sami byli niszczeni. To nie są ludzie, którzy świecą w blasku reflektorów. To są ci, którzy idą pod prąd, w deszczu, z butami w błocie… ale z podniesioną głową. I nawet jak im życie dojebie jeszcze raz, to oni po prostu wstaną. Bo prawdziwa siła nie potrzebuje fanfar. A prawdziwy wojownik nie potrzebuje, żeby ktoś go klepał po plecach. Potrzebuje tylko jednej rzeczy - żeby się, kurwa, nigdy nie poddać. - Adwokat Diabła
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

















































