Złote myśli, cytaty, aforyzmy, sentencje o rozwoju osobistym i zawodowym Jeśli podobają Ci się moje vlogi o motywacji, podróżach i cytatach, możesz wesprzeć mnie, stawiając wirtualną kawę ☕. To pomaga mi tworzyć więcej inspirujących treści. Dzięki za każde wsparcie — razem idziemy wyżej! ⛰️💛.https://buycoffee.to/vlog
Wierność nie wynika z zakazów, umów czy lęku przed stratą. Wierność to nie obowiązek – to wybór. Codzienny, świadomy, dojrzały. Mężczyzna, który kocha, nie potrzebuje szukać pretekstów, by zostać. Nie musi się powstrzymywać, bo „nie wypada”. Nie musi tłumaczyć się, że „było ciężko”, „to tylko raz”, „nic nie znaczyło”. On po prostu nie chce szukać niczego poza kobietą, którą kocha. Nie dlatego, że nie może. Ale dlatego, że nie potrzebuje. Bo kiedy serce jest pewne – ciało nie błądzi. Bo kiedy miłość jest prawdziwa – wierność staje się naturalna. Jeśli ktoś ciągle musi wybierać między Tobą a pokusą – to znaczy, że już wybrał. I to nie byłaś Ty. ~ Kobieta Zwykła – ❤️
Pamiętam ten wieczór. Siedzieliśmy ze znajomymi przy stole, było głośno, śmiech, rozmowy… a on nagle rzucił jakiś komentarz. Złośliwy, personalny. Wszyscy się zaśmiali. A ja? Poczułam, jak coś we mnie pęka. Ale zamiast zareagować – uśmiechnęłam się. Udawałam, że mam dystans. Że to nic takiego. Bo przecież „żartował”, prawda? Tak właśnie zaczęło się publiczne upokarzanie. Najpierw raz. Potem częściej. Aż zaczęło być normą. A ja dalej grałam rolę „wyluzowanej”. Bo nie chciałam robić scen, psuć atmosfery, uchodzić za humorzastą. Dziś już wiem – to nie był żart. To był pierwszy sygnał braku szacunku. Nie pozwól, żeby ktoś śmiał się z Ciebie przy innych i tłumaczył to „żartem”. To nie jest normalne. To nie jest miłość. ~ Kobieta Zwykła – ❤️
Płakałam. Po raz kolejny. A on stał nade mną i mówił: „Znowu beczysz? Przesadzasz. Nie potrafisz przyjąć prawdy.” I wiesz co? Zaczęłam mu wierzyć. Zaczęłam myśleć, że może rzeczywiście przesadzam. Że może jestem zbyt emocjonalna, zbyt słaba, zbyt… jakaś. Ale nie. Nie byłam przewrażliwiona. Byłam zraniona. Zastraszana. Gaslightowana. Bo normalna reakcja na krzyk, poniżanie i wyzwiska – to ból. To łzy. To strach. Jeśli ktoś mówi Ci, że przesadzasz – zadaj sobie pytanie, czy przypadkiem nie próbuje zbagatelizować swojej przemocy. Masz prawo czuć. Masz prawo reagować. Masz prawo się bronić. ~ Kobieta Zwykła – ❤️
Są kobiety, które od lat milczą. Nie dlatego, że nie mają nic do powiedzenia. Ale dlatego, że zbyt wiele razy, gdy mówiły – nikt nie słuchał. Zbyt wiele razy ich ból był bagatelizowany, ich emocje wyśmiewane, ich łzy traktowane jak histeria. Więc nauczyły się ciszy. Tego spokojnego milczenia, w którym tłumią wszystko. Tęsknoty, rozczarowania, gniew. Udają, że wszystko gra. Że dają radę. Że nie boli. Ale w środku chciałyby krzyczeć. Chciałyby w końcu powiedzieć: „Dość!” Chciałyby zostać usłyszane, nie tylko słuchane. Zrozumiane – a nie oceniane. Każda kobieta, która nauczyła się milczeć, zasługuje na przestrzeń, w której może mówić. Bez strachu. Bez wstydu. Bez poczucia, że przesadza. Zasługuje na to, by jej głos był ważny. Bo był. Jest. I zawsze będzie. ~ Kobieta Zwykła – ❤️
Na początku to było urocze. „Załóż coś innego, nie lubię jak inni na ciebie patrzą” „Daj znać, jak dojedziesz” „Nie rozmawiaj z nim, nie podoba mi się” Myślałam: Troszczy się. Kocha. Chroni. Ale z czasem to już nie była troska. To była kontrola. Kiedy nie pisałam – dzwonił po dziesięć razy. Kiedy chciałam wyjść z koleżankami – zaczynał kłótnie. Kiedy chciałam decydować o sobie – robił ze mnie egoistkę. I wtedy zrozumiałam: to nie miłość. To potrzeba władzy. Miłość nie więzi. Miłość nie ogranicza. Miłość daje wolność. Nie myl kontroli z opieką. Zwracaj uwagę na to, co się za tym kryje. ~ Kobieta Zwykła – ❤️
Bo tak mnie nauczył. Za każdy jego wybuch – ja byłam winna. Bo „źle powiedziałam” Bo „wywołałam awanturę” Bo „nie potrafię odpuścić” Z czasem sama zaczęłam się oskarżać. Zanim on coś powiedział – ja już analizowałam, czy czegoś nie zepsułam. Wchodziłam w tryb przepraszania, zanim w ogóle było za co. A przecież... ja tylko chciałam normalnego, spokojnego życia. Zrozumiałam zbyt późno, że problem nie był we mnie. Problem był w nim. A ja przez lata dźwigałam odpowiedzialność za jego emocje. Dziś wiem – to nie ja byłam trudna. To on był toksyczny. Nie obwiniaj się za cudze zachowanie. Nie bierz winy, która do Ciebie nie należy. ~ Kobieta Zwykła – ❤️
Kobieta nie jest terapią. Nie jest plastrem na męskie rany, schronieniem przed jego demonami, ani lekarstwem na to, czego sam nie chce leczyć. Nie jest odpowiedzialna za jego dzieciństwo, traumy, zaniedbania i brak gotowości do bycia dojrzałym partnerem. Może kochać. Może wspierać. Może być obok. Ale nie może żyć za niego, czuć za niego, podejmować decyzji, które należą do niego. Nie powinna dźwigać na barkach mężczyzny, który nie chce się podnieść. Nie powinna niszczyć siebie, próbując uratować kogoś, kto wcale nie chce być uratowany. Bo kobieta nie jest terapeutką. Jest człowiekiem z własnym sercem, które zasługuje na czułość – nie na wieczną walkę. Zasługuje na miłość – nie na wieczne naprawianie. ~ Kobieta Zwykła –❤️
Bo tak mnie nauczył. Za każdy jego wybuch – ja byłam winna. Bo „źle powiedziałam” Bo „wywołałam awanturę” Bo „nie potrafię odpuścić” Z czasem sama zaczęłam się oskarżać. Zanim on coś powiedział – ja już analizowałam, czy czegoś nie zepsułam. Wchodziłam w tryb przepraszania, zanim w ogóle było za co. A przecież... ja tylko chciałam normalnego, spokojnego życia. Zrozumiałam zbyt późno, że problem nie był we mnie. Problem był w nim. A ja przez lata dźwigałam odpowiedzialność za jego emocje. Dziś wiem – to nie ja byłam trudna. To on był toksyczny. Nie obwiniaj się za cudze zachowanie. Nie bierz winy, która do Ciebie nie należy. ~ Kobieta Zwykła – zaobserwuj profil, aby otrzymywać więcej wpisów ❤️
Jednym z najczęściej pomijanych powodów, dla których związki powoli się rozpadają, nie jest zdrada. To komfort. To wtedy, gdy przestajesz się starać, nie dlatego, że jesteś niewierny, ale dlatego, że uważasz, że lojalność wystarczy. Nie kłamiesz. Nie łamiesz serc. Ale też nie podejmujesz żadnych wysiłków, by zatrzymać tę, którą obiecałeś kochać. Myślisz, że wszystko jest w porządku tylko dlatego, że nie ma chaosu, wielkich walk, zdrad. Ale ten cichy dystans, który narasta, gdy wszystko zamienia się w rutynę? Tak właśnie po cichu umiera miłość. Ponieważ miłość nie znika podczas burzy. Ona zanika w ciszy. Kiedy dobre poranki przestają być ciepłe, kiedy „kocham cię” zaczyna brzmieć jak nawyk, kiedy twoja obecność jest obecna, ale twój wysiłek nie jest, to wtedy miłość zaczyna się wymykać. Może nie łamiesz im serca, ale też już go nie trzymasz. A to boli równie mocno. Ponieważ bez względu na to, jak bardzo jesteś lojalny, jeśli czują się niewidziani, niedoceniani i niekochani, jaki to ma sens? Miłości nie udowadnia się pozostając. Udowadnia się ją poprzez codzienne wybieranie ich. Sprawiając, że czują się pożądani nawet w zwykłe dni. Nigdy nie stając się zbyt wygodnym, zapominając, że nadal muszą czuć się wybrani. Ponieważ prawdziwa miłość nie przetrwa tylko dzięki lojalności, Potrzebuje obecności. Potrzebuje wysiłku. Potrzebuje, abyś wciąż się pojawiał, nawet wtedy, gdy już je masz. Autor postu Niebanalna Relacyjność Foto Pinterest
W telefonie wciąż są te numery Ludzi, których już, niestety, nie ma. I ręka nie ma odwagi ich usunąć, Bo pamięć o nich na zawsze trwa. Wydaje się, że telefon zadzwoni, I znajomy numer pojawi się na ekranie. Powiesz, jak dawniej, choć tak dawno temu: „Jak tam u Ciebie? U mnie bez zmian, na razie.” Ale ich numery już nie zadzwonią, Nikt nie odpowie na te sygnały. Na zawsze przerwane linie I serca na niebie, które dawno ucichły... Z każdym rokiem milkną kolejne numery, Ich liczba stale rośnie z czasem. W pamięci zostaje wieczny dźwięk sygnałów, I cisza, po tamtej stronie, co serce tłamsi. W telefonie wciąż są te numery Ludzi, których już, niestety, nie ma. I ręka nie ma odwagi ich usunąć, Bo pamięć o nich na zawsze trwa.
👵 Napisane przez 90-letnią osobę! ❤️ 🤙 42 lekcje, których nauczyło mnie życie 💖 To coś, co wszyscy powinniśmy czytać przynajmniej raz w tygodniu! Upewnij się, że przeczytasz do końca! „Aby uczcić starzenie się, kiedyś napisałam 42 lekcje, których nauczyło mnie życie. To najczęściej proszona o ponowną publikację kolumna, jaką napisałam. Mój licznik lat osiągnął 90 w sierpniu, więc oto ta kolumna jeszcze raz: Życie nie jest sprawiedliwe, ale mimo wszystko jest dobre. W razie wątpliwości zrób następny mały krok. Życie jest za krótkie – ciesz się nim. Twoja praca nie zatroszczy się o Ciebie, gdy będziesz chory. Zrobią to Twoi przyjaciele i rodzina. Spłacaj swoje karty kredytowe co miesiąc. Nie musisz wygrywać każdej kłótni. Bądź wierny sobie. Płacz z kimś. To bardziej leczące niż płakanie w samotności. Oszczędzaj na emeryturę, zaczynając od pierwszej wypłaty. Jeśli chodzi o czekoladę, opór jest bezużyteczny. Pogódź się ze swoją przeszłością, aby nie niszczyła teraźniejszości. To w porządku, jeśli Twoje dzieci widzą, jak płaczesz. Nie porównuj swojego życia z innymi. Nie masz pojęcia, jak wygląda ich podróż. Jeśli relacja musi być tajemnicą, nie powinieneś w niej być. Oddychaj głęboko. Uspokój umysł. Pozbądź się wszystkiego, co nie jest użyteczne. Bałagan obciąża Cię na wiele sposobów. To, co Cię nie zabije, naprawdę Cię wzmacnia. Nigdy nie jest za późno, aby być szczęśliwym. Ale to zależy tylko od Ciebie, nie od nikogo innego. Jeśli chodzi o dążenie do tego, co kochasz w życiu, nie przyjmuj odpowiedzi „nie”. Zapal świece, używaj pięknej pościeli, noś elegancką bieliznę. Nie zostawiaj tego na specjalne okazje. Dziś jest wyjątkowy dzień. Przygotuj się ponad miarę, a potem idź z prądem. Bądź ekscentryczny teraz. Nie czekaj na starość, by nosić fiolet. 💖 Najważniejszym narządem seksualnym jest mózg. Nikt nie odpowiada za Twoje szczęście poza Tobą. Określ każdy rzekomy dramat tymi słowami: „Czy za pięć lat to będzie miało znaczenie?” Zawsze wybieraj życie. Wybaczaj, ale nie zapominaj. To, co inni myślą o Tobie, to nie Twoja sprawa. Czas leczy prawie wszystko. Daj mu czas. Bez względu na to, jak dobra lub zła jest sytuacja, zmieni się. Nie traktuj siebie tak poważnie. Nikt inny tego nie robi. Wierz w Boga ponad wszystko. Nie analizuj życia. Po prostu się pojawiaj i korzystaj z niego w pełni. Starzenie się jest lepsze niż alternatywa – umieranie młodo. Twoje dzieci mają tylko jedno dzieciństwo. Jedyną rzeczą, która naprawdę się liczy na końcu, jest to, że kochałeś. Wychodź codziennie na zewnątrz. Cuda czekają wszędzie. (Uwielbiam to). Gdybyśmy wszyscy złożyli nasze problemy w jednym miejscu i zobaczyli problemy innych, chcielibyśmy odzyskać swoje. Zazdrość to strata czasu. Zaakceptuj to, co już masz, nie to, czego potrzebujesz. Najlepsze dopiero nadejdzie… Bez względu na to, jak się czujesz, wstań, ubierz się i pokaż się. Bądź odporny. Życie nie jest przewiązane kokardą, ale i tak jest darem.
Witamy w 21ᵉ wieku Gdzie miłość jest za darmo. Ale gdzie wspólna przyszłość jest droga, gdzie pizza przyjeżdża szybciej niż karetka, gdzie łatwowierni są wyśmiewani, a oszuści okrzyknięci, gdzie trzeba płacić za parkowanie w szpitalach a te w centrach handlowych są darmowe, Gdzie utrata telefonu jest bardziej bolesna niż utrata godności, Gdzie ubrania określają wartość człowieka, Gdzie prawda jest luksusem, Gdzie kłamstwo jest modą, Sprytna zdrada A uczciwość jest wadą. ~ Charles Bukowski
Dojrzały emocjonalnie mężczyzna, gdy zdaje sobie sprawę, że rani kobietę, którą kocha, nie czeka na ultimatum czy groźby, zmienia się sam wykonując pracę nad sobą. Nie tylko dla niej, ale dlatego, że jej ból wstrząsa czymś w jego duszy, a także dlatego, że pragnie być lepszym człowiekiem. Jej łzy nie są ignorowane; są lustrem jego własnych niepowodzeń, a on podejmuje działania, ponieważ miłość dla niego oznacza ochronę jej spokoju, a nie stanie się powodem, dla którego go traci. Dojrzały emocjonalnie mężczyzna spojrzy na szkody i powie: „Przepraszam”, nie samymi słowami, ale zmienionym zachowaniem, delikatniejszymi dłońmi i bardziej obecnym sercem. Rozumie, że w miłości nie chodzi o to, by mieć rację, a bycie autentycznym i obecnym. A mężczyzna o toksycznych zachowaniach?... Będzie przekręcał narrację, przerzucał winę na ciebie. Nie przyzna się do wyrządzonej krzywdy, zamiast tego będzie zgrywał ofiarę, szydząc z twojego punktu załamania i pytając: - „Jeśli jestem taki zły, dlaczego wciąż tu jesteś?”, tak jakby to Twoja lojalność była problemem. Jakby miłość, którą wlewasz do pustego kubka,czyniła Cię głupcem. Nie uzna Twoich łez za sygnał do zmiany. Będzie je postrzegał jako słabość, sposób na manipulację lub uciszenie Cię. I to jest różnica: dojrzały emocjonalnie mężczyzna jest poruszony twoim bólem; toksyczny jest nim zagrożony. Więc kiedy jesteś zmęczona wyjaśnianiem, jak zasługujesz na traktowanie, zmęczona próbami uratowania kogoś, kto nie spotka się z Tobą nawet w połowie drogi, pamiętaj o tym: - To nie jest Twoje zadanie, aby przekonać kogoś, by kochał Cię lepiej. Mężczyzna, który naprawdę Cię kocha, nie będzie potrzebował przekonywania. Zobaczy Twoją wartość i podniesie się, by wzrastać każdego dnia u Twego boku.. Amen. - autor nieznany
Możesz z kimś być i rozmawiać przez lata, codziennie i nic. Pewnego dnia, poznajesz kogoś, niby przypadkiem i czujesz jakbyś znał tę, osobę od zawsze. Mówisz o rzeczach, których nigdy nie dzieliłeś z nikim innym. Madzieje na przyszłość, marzenia, cele, rozczarowania które poczuliście. Kiedy dzieje się coś wspaniałego, nie możesz się doczekać, kiedy opowiesz o tym, wiedząc, że podzieli Twoją emocje. Nie wstydzi się płakać z Tobą, kiedy cierpisz lub śmiać się - wspólnie. Czasem czujesz jakbyś nie był wystarczająco dobry, ale ta osoba wspiera Cię i pokazuje rzeczy, które czynią cię wyjątkowym, a nawet pięknym. Nie wywiera presji, nie zazdrości, nie rywalizuje. Czujesz spokój, gdy jest w pobliżu. Możesz być sobą i nie martwić się o to, co o Tobie myśli, ponieważ docenia Cię za to, kim jesteś. Rzeczy, które dla większości ludzi wydają się nieistotne, takie jak piosenka czy spacer, stają się nieocenionymi skarbami. Świat nabiera kolorów, wszystko wydaje się jaśniejsze i bardziej jaskrawe. Śmiech staje się częścią codziennego życia, w którym wcześniej był rzadki lub wcale nie istniał. Nie ma potrzeby ciągłej rozmowy, wystarczy jej obecność. Rzeczy, które nigdy Cię nie interesowały, stają się fascynujące, ponieważ wiesz, że są one ważne dla tej wyjątkowej dla Ciebie osoby. Myślisz o tej osobie przy każdej okazji. Proste rzeczy przywodzą na myśl niebo, delikatny wiatr lub nawet chmurę burzową na horyzoncie. Życie wydaje się zupełnie inne, ekscytujące i warte zachodu. Ponieważ, prawdziwe więzi są tworzone sercem - nie językiem. Pewnego dnia i Ty spotkasz taką osobę. I tego Ci życzę ♥️ Sześćdziesiąt Sekund
Gdy Cię dopadnę Odkąd jesteś ze mną, Miły, wszystkie zmartwienia mnie opuściły. Słonko z każdym dniem mocniej grzeje, a ja promienieję. Dzięki tej miłości uśmiech na mej twarzy co dzień gości. Kiedy nie ma cię blisko mnie, jest mi źle — więdnę jak róży kwiat, szarzeje mój świat. Chodź do mnie, Kochanie, niech nasz sen jawą się stanie. Gdy cię dopadnę, to cię ucałuję, gdyż nad życie cię miłuję. Chantalie Foto net
Nie znoszę samotności Kocham cię, mój Chłopczyku, Rozkwitam przy każdym Twoim dotyku. Gdy ciebie nie ma, Chowam się za kotarę milczenia. Żeby naprawdę żyć – Muszę z tobą być. Inaczej takie życie Życiem nazwać nie mogę. Nie chcę kolejny raz W samotną ruszać drogę. Mój przyjaciel – wiatr – Przemierzył ze mną Wzdłuż i wszerz cały świat. Nie zagłuszaj moich marzeń, proszę – Dłużej samotności nie zniosę. Kocham cię, mój Chłopczyku, Mimo twego ostatniego wybryku. Chantalie Foto net
Kłamczucha Dziś ogromnego kaca moralnego mam. Czemu tak łatwo mi uwierzyłeś, Kiedy mówiłam, że radę sobie dam? Czemu tak szybko zrezygnowałeś? Czemu tak po prostu odejść mi dałeś? Kłamałam, Mówiąc, że kochać cię przestałam, Że nic poważnego między nami nie było, Że uczucie już we mnie się wypaliło. Nie potrafię sobie wybaczyć tego, Że teraz jesteśmy sami. Chciałabym znów usłyszeć Twoje kroki pod swymi drzwiami. Tyle głupstw można powiedzieć w złości… Nie potrafię zrezygnować z tej miłości. Chantalie Foto net
Słowo na dziś Kto nigdy nie szedł Twoją ścieżką, Nie zrozumie Celu twojej podróży. Droga rzadko bywa Usłana płatkami róży. Nie wstydź się swoich blizn — One świadczą o twojej dojrzałości, O potędze, O twojej wrażliwości. Nie ma dla wszystkich wspólnej Recepty na życie. Jedno jest pewne: Kochasz — mów o miłości, A nie tęsknij za nią skrycie. Kropla drąży kamień Z powodu swojej wytrwałości — Przenieś tę zasadę Także na grunt miłości. Jeżeli ktoś cię źle traktuje, Powiedz mu o tym, co czujesz. Pamiętaj, że coś nie tak Nie jest z tobą, Tylko z tą drugą osobą. Normalni ludzie Nie niszczą się wzajemnie, Potrafią kochać i przebaczać, I do złych wspomnień Nie wracać. Chantalie Foto net
Dajmy sobie czas Jesteś najbliższą mi osobą, Nie umiem rozstać się z Tobą. Dni bez Ciebie są takie nudne, A każde pożegnanie — takie trudne. Jak operacja na otwartym sercu, bez znieczulenia — Wypełniłeś bez reszty moje marzenia. Jak mam żyć bez Twej miłości? Jak dotykać Cię bez czułości? Mówię do Ciebie milczeniem — Niech to, co było złe, pójdzie w zapomnienie. Nieustannie czekam na Twą obecność — Jedna godzina bez Ciebie to cała wieczność. Nie pozwólmy, by ktoś znów rozdzielił nas. Dajmy sobie czas. Chantalie Foto net
Julia Roberts powiedziała kiedyś: "Pozwól rzeczom się rozpadać, przestań starać się je naprawiać. Pozwól ludziom się złościć, pozwól im cię krytykować - ich reakcje nie są twoim problemem. To, co ma odejść, odejdzie, a to, co ma zostać, pozostanie. To, co odchodzi, robi miejsce na coś nowego. Nie trzymaj się kurczowo tego, co już nie powinno być. Zaufaj, że zawsze czeka na ciebie coś dobrego, jeśli pozwolisz odejść temu, co już nie należy do twojego życia." 😍 @wszyscy
Nie każda kobieta marzy o milionach. Nie każda liczy Twoje pieniądze. Nie każda sprawdza, ilu masz followersów. Są kobiety, które marzą tylko o jednym: O mężczyźnie, który wróci z pracy… i przyniesie jej kwiaty. Bez okazji. O mężczyźnie, który spojrzy w oczy i powie: „Dobrze, że jesteś.” O ramionach, które dają bezpieczeństwo. O dłoniach, które przytulą, a nie zranią. Dla takiej kobiety ważniejsze od pieniędzy są małe gesty. Dla niej liczy się, że jesteś. Że kochasz. Że jesteś wierny, lojalny i obecny. Bo ona nie kocha za to, co masz. Ona kocha za to, kim jesteś. I gdy dajesz jej kwiaty… …ona daje Ci serce. Na zawsze. 🌹
No przecież jesteś Damą. Taka kulturalna, subtelna, wrażliwa, inteligentna.. bla bla bla. Kurwa. Kurwa mac. Tak przeklinam, wręcz się wkurwiam. Ale jak muszę stanąć na wysokości zadania to wybieram najwyższy obcas jaki mam w szafie i po prostu się prostuje. Uśmiecham się i używam słów, których zapewne nigdy bym nie użyła. Umiem trzymać fason. Ale jak coś mnie wkurwi, to zwyczajnie ta Dama, może Ci tą szpilkę wbić prosto w ... Sam sobie dopowiedz. - Kobieca Moc
„Najtrudniejsze przychodzi później.” — Księżna Kate, Księżna Walii Ciche, ale głębokie słowa, które poruszyły serca wielu osób zmagających się z chorobą nowotworową. Księżna Kate otwarcie mówiła o tym, o czym często się milczy: „W czasie leczenia pokazujesz odwagę. Ale prawdziwa walka zaczyna się dopiero potem.” Kiedy ostatnia sesja chemioterapii dobiega końca, świat myśli, że wszystko jest już za Tobą. Ale prawda jest inna — to dopiero początek nowej drogi. 📍 Ludzie oczekują, że znów będziesz się uśmiechać. 📍 Że „wrócisz do normalności”. Tylko że ta „normalność” już nie istnieje. Zostajesz sam w ciszy po burzy. Bez codziennego wsparcia zespołu medycznego. Bez adrenaliny walki. Za to z wyczerpaniem, które nie znika. To emocjonalna huśtawka. Spotkanie z nowym „ja” — fizycznie, psychicznie, duchowo. „To o wiele trudniejsze, niż sobie wyobrażałam” — przyznała. To nie tylko opowieść o sile. To przypomnienie: 💛 Leczenie wymaga czasu. Nie tylko dla ciała. Ale przede wszystkim — dla duszy. Więc jeśli Ty — lub ktoś Ci bliski — jest teraz w tym miejscu, nie poganiaj spokoju. Pozwól mu przyjść. Powoli. Delikatnie. Z godnością. I przede wszystkim — nie próbuj być tym, kim byłeś wcześniej. Bo stajesz się kimś jeszcze silniejszym. - Źródło: " Kawa z Mlekiem "
" Zdrada to nie przypadek. To zawsze decyzja. A jak masz tupet obściskiwać się z szefową HR na koncercie Coldplay, a potem udawać zaskoczenie, że ktoś to zauważył, to nie jesteś w relacji. Jesteś w teatrze. Dla idiotów. Z własnym ego w roli głównej. Tak właśnie pękł balonik Andy’ego Byrona. Potężny CEO, mąż, lider… i główny bohater afery, której nie powstydziłyby się Rozmowy w Toku w odcinku: „Świat jest zły, bo dałem się nakryć” I nie, to nie był wstyd. To było klasyczne: „jest syf, ale błagam, żeby nikt nie zauważył.” Bo takich ludzi nie boli to, co robią. Boli ich, że nie da się już tego zamieść pod dywan. I nagle ten moment prawdy, Kiedy odpala się Kiss Cam, ana ekranie on i ona. CEO i HR. Uśmiechnięci, w romantycznych objęciach. Przez sekundę wygląda to jak reklama idealnej współpracy. A potem zaczyna się spektakl. Ona chowa twarz w dłoni, jakby nagle oślepła od światła reflektorów i zakrywa oczy jak dziecko, które gra w „a kuku” z poczuciem winy, A on dostaje paraliżu nóg, że aż musi kucnąć (to pewnie ze wzruszenia gdy usyłyszał ulubioną piosenkę) A Chris Martin tylko dolewa oliwy do ognia: „Albo mają romans, albo są bardzo nieśmiali.” Nieśmiali?! To nie była nieśmiałość. To był atak paniki sumienia, tylko że za późno na terapię. I nagle: „To prywatna sprawa” „Nie oceniajcie mnie” „To tylko moment” To był pokaz. I to słaby. Bo jak zdradzasz i myślisz, że świat tego nie zauważy, to nie potrzebujesz miłości. Potrzebujesz lustra. Czytam, że niektórzy go bronią. „Bo może to był impuls” „Bo ludzie nie są idealni” „Bo serce nie sługa” Nie. To nie serce. To ego. I ono służy tylko jednemu: sobie. Zdrada to nie jest namiętność. Zdrada to tchórzostwo w ładnym opakowaniu. To wybór wygody zamiast odwagi. To kłamstwo, które wolisz, bo boisz się powiedzieć prawdę. I nie, nie współczuję. Bo jak sięgasz po czyjeś ciało, kiedy drugie nadal trzyma Twoją rękę to nie jesteś zakochany. Jesteś po prostu godny politowania. " - Racjonalny Psycholog
Kiedy kobieta zakochuje się w późniejszych etapach swojego życia, nie jest to ani pożądanie, ani oznaka moralnej słabości. Jest to raczej uduchowiony krzyk jaźni, który został dawno pogrzebany pod ciężarem obowiązków, ról rodzinnych i oczekiwań społecznych. Jest to ciche przebudzenie - kobiety, która żyła dla wszystkich innych, a teraz, być może po raz pierwszy, stara się poznać samą siebie. W tym wieku kobieta nie pragnie powierzchownego uczucia czy przelotnego romansu. Tęskni za głębią - za kimś, kto może spojrzeć jej w oczy i odczytać jej zmęczenie, kto może usłyszeć niewypowiedziane słowa w jej ciszy. To, czego szuka, to nie fizyczne towarzystwo, ale duchowe połączenie - takie, które odżywia jej duszę, uspokaja jej umysł i przynosi jej spokój. Ten rodzaj miłości staje się dla niej nowym świtem - przestrzenią, w której może znów się uśmiechnąć, znów poczuć, że żyje i na nowo odkryć swoją kobiecość bez wstydu, poczucia winy czy strachu przed osądem. Przypomina jej, że jest kimś więcej niż tylko matką, żoną czy opiekunką. Jest kompletną duszą, godną bycia widzianą, rozumianą i głęboko kochaną. Prawdziwa miłość nie przychodzi, patrząc na wiek - wyłania się z głębi serca i duszy. A miłość, która przychodzi w późniejszych latach życia, jest często najczystsza, najszczersza i najgłębsza. Nie jest głośna ani zarozumiała - jest jak modlitwa: cicha, święta i głęboko boska. Taka miłość ponownie łączy ją z esencją tego, kim naprawdę jest. - źródło: Dakoria
"Kiedy będziemy starzy i zapytasz mnie: "Jak udało nam się tu razem dostać?" Odpowiem ci: Więc zamiast krzyczeć, rozmawialiśmy. Zamiast uciekać od problemów, wspólnie szukaliśmy rozwiązań. Ponieważ nic nie było dla nas stracone. Ponieważ śmialiśmy się i płakaliśmy razem. Ponieważ pewnego dnia obiecaliśmy sobie być razem na dobre i na złe i razem nam się udało. Ale przede wszystkim dlatego, że nadaliśmy wymiar naszej wspólnej relacji: Miłość nigdy nie umiera..." - Kobus
Jestem sapioseksualny... Muszę najpierw być głodny Twojego Intelektu... Zanim zacznę pożądać Twojego ciała... Bywają Kobiety o pięknym ciele... Bywają Kobiety o pięknym wnętrzu... Bywają Kobiety o niezwykłej wrażliwości... To wszystko są pożądane cechy... Ale Kobiecy Intelekt jest tym co sprawa, że chce mi się chcieć... Gdy spotka się Lotność Umysłu z Elokwencją formułowania swoich poglądów... To pozostałe cechy schodzą na plan dalszy... Zatrzymaj mnie Umysłem i przywiąż Rozmową... Tylko tyle i aż tyle... AUTOR Mężczyzna Niedzisiejszy Zdjęcie Pinterest.
Przyzwyczaiłam się do myśli, że z tej relacji i tak nic by nie było. W zasadzie to i tak zmieniłam podejście do Niego. Ale chciałam tak zwyczajnie. Być dla Niego. W razie potrzeby drugiej osoby, być w rozmowie. Być taką dobrą, zaufaną duszą. Ale tylko ja chciałam i na tym się skończyło. Tak. Tęsknię chwilami za Jego obecnością. On.
„Męskie kobiety” — czyli o zagubionej kobiecości.. Nie rodzimy się silne z potrzeby dominacji… Nie stajemy się twarde, bo chcemy zrezygnować z czułości… Nie milczymy, bo nie mamy nic do powiedzenia —po prostu zbyt często nikt nie słuchał, gdy mówiłyśmy łagodnie… „Męska kobieta” to nie wybór… To odpowiedź… Na brak bezpieczeństwa… Na świat, który nauczył nas, że jeśli nie będziemy silne — zostaniemy zranione… Że jeśli nie staniemy się samowystarczalne — nikt nas nie uniesie… Że jeśli nie zaczniemy walczyć jak mężczyźni — przegramy jak dziewczynki… Więc zaczęłyśmy chodzić szybciej… Mówić głośniej… Ukrywać łzy… Budować sukcesy na zmęczeniu i niezłomności… Ale gdzieś po drodze… zgubiłyśmy miękkość… Nie tę słabość, ale miękkość — umiejętność przyjmowania… Pragnienie, by być otuloną, a nie tylko chronić… Tęsknotę za tym, by ktoś powiedział: „Nie musisz już walczyć”… To nie kobiecość się zagubiła… To świat tak długo ją odrzucał, że zaczęła się bronić… A przecież siła kobiety nie leży w tym, jak bardzo potrafi być mężczyzną… Jej siła to odwaga, by być sobą — z całą wrażliwością, intuicją, miękkością i światłem… Nie chcemy już być „męskimi kobietami”… Chcemy być kobietami pełnymi — takimi, które mogą odpocząć w byciu sobą,bez konieczności noszenia zbroi każdego dnia… Bo największa siła kobiety to odwaga, by być delikatną w świecie, który tę delikatność zbyt długo odrzucał… Pięknego popołudnia kochani… Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie. Foto pinterest
Wiesz, co jest największą siłą? Nie krzyk. Nie walka. Nie zemsta. Ale to ciche "dość". To spokojne odejście. To eleganckie zamknięcie drzwi bez trzaskania nimi. Bo nauczyłam się, że niektórych bitew nie warto toczyć. Że niektórych ludzi nie warto przekonywać. Że niektórych relacji nie warto ratować. Wybieram spokój. Nie dlatego, że jestem słabą. Nie dlatego, że się boję. Ale dlatego, że wreszcie nauczyłam się cenić własną energię. Własną ciszę. Własny spokój. Odchodzę. Bez dramatu. Bez wyrzutów. Bez tłumaczeń. Od tych, którzy nigdy nie próbowali zrozumieć. Od tych, którzy brali, nie dając nic w zamian. Bo zrozumiałam, że nawet wygrana wojna zostawia blizny. A ja już nie chcę więcej blizn. Wybieram ciszę. Wybieram spokój. Wybieram siebie. I tych nielicznych, którzy zostają bez konieczności proszenia ich o to. ~ Autor nieznany
Dość mam zabawy moimi uczuciami. Żerowania na mojej wrażliwości. Wykorzystywania empatii. Dość mam wyciągania serca tam, gdzie ktoś wyciagnie jedynie dłonie. Biegania na każde zawołanie, naprawiania, łatania, układania tego, co ktoś spieertolił, bo okazał się niedojrzałym emocjonalnie człowiekiem. Mam dość bywania opcją, o której ktoś przypomni sobie, gdy akurat będzie miał "dziurę"w swoim życiorysie. Na zasadzie "ooo to ta, do której zawsze można wrócić i nigdy nie spotkasz się z odmową". Dość mam zadowalania innych, spełniania ich oczekiwań, potrzeb. Bycia pionkiem w jakichś chorych rozgrywkach, kukiełką w zakłamanym teatrzyku życia. Odbierania, zaburzania mi spokoju, na który tak ciężko pracuję, o który tak usilnie walczę. Mam dość bycia przystankiem dla niezdecydowanych, niedojrzałych, nieodpowiedzialnych ludzi. Owszem, jestem empatyczna, wrażliwa. Ale cholera mam też swoje granice. Wybaczania, czekania, zrozumienia, cierpliwości. Rozumiem, że każdy może popełnić błąd, bo to takie ludzkie. Ale nie mam już w sobie ani siły, ani chęci, aby dawać kolejne, kolejne, i kolejne szanse komuś, kto ten sam czyn popełnia wielokrotnie. Bo to już nie jest błąd. A świadome, perfidne manipulowanie. Z nadzieją że ja zawsze wybaczę, zrozumię, pomogę, wesprę. Może kiedyś tak było. Ale już nie teraz. Nie dziś. Spotykając się z niedocenieniem, rozczarowaniem, niesprawiedliwością i krzywdą, zaczęłam mocniej szanować siebie, swoje serce. Swój czas. Nie pozwalając, aby kiedykolwiek jeszcze było traktowane jak plac zabaw dla małych chłopców i rozkapryszonych dziewczynek. Bawić to się można w piaskownicy. Ale nie ludzkim sercem, uczuciami i życiem drugiego człowieka. Zapominając czym jest taka ludzka przyzwoitość i uczciwość. Bo nie jestem rzeczą, przedmiotem, jakąś pie#rzoną zabawką, marionetką, ale Człowiekiem z prawdziwym sercem, bijącym uczuciami. A jak ktoś lubi takie zabawy to niech znajdzie sobie towarzysza na swoim poziomie (nie)dojrzałości i z podobnymi (nie)wartościami. I wzajemnie niech grabią sobie dziury w życiu. Bo ja wyrosłam ze stawiania zamków z piasku, rozmywanych wraz z pierwszą burzową falą. Mam dość. Cholera, bo ja również mam prawo mieć dość. Tak po prostu... Black Angel
Są tacy mężczyźni, którzy przypominają sobie o kobiecie dopiero wtedy, gdy czują, że wymyka się z ich życia. Nagle stają się czuli. Nagle słuchają. Nagle rozumieją. Ale to nie jest miłość. To jest strach. Nie kochają bardziej – po prostu boją się stracić wygodę. Boją się pustki, którą zostawia kobieta, gdy przestaje prosić o uwagę. Gdy już nie płacze. Gdy już nie czeka. Gdy milknie. I zaczyna iść. W stronę siebie. Bo prawdziwa miłość nie objawia się w momencie zagrożenia. Ona trwa. W zwykłych dniach, w porannej kawie, w spojrzeniu bez powodu. Ona nie budzi się dopiero wtedy, gdy widzi spakowaną walizkę. Kochający mężczyzna nie musi się bać, by być obecny. Nie musi tracić, by zacząć doceniać. Nie traktuje kobiety jak pewnik… ani jak opcję. A Ty… Nie myl lęku przed stratą z troską. Nie myl nagłego zainteresowania z miłością. Nie dawaj się kochać tylko wtedy, gdy odchodzisz. Zasługujesz na miłość codzienną. Nie desperacką. – Anna Bukowska, autorka strony Oczami Kobiety
Twoje granice są święte. Masz prawo mówić „nie” i nie musisz tego tłumaczyć. Jeśli ktoś nie szanuje Twoich granic, to nie Ty masz problem, tylko on. Nie jesteś tu po to, by spełniać czyjeś oczekiwania – jesteś tu po to, by dawać innym dokładnie tyle, ile od nich otrzymujesz. Szacunek do samej siebie to również odpuszczanie rzeczy, ludzi, sytuacji, które pozbawiają Cię energii. Nie daj się wykorzystywać. - Kobus
Bądź dla siebie dobra i bardziej wyrozumiała. Jeśli czegoś nie czujesz, zrezygnuj z tego. Jeśli coś sprawia Ci ból, powiedz o tym. Nie musisz się zgadzać na wszystko i być dla wszystkich. Jeśli potrzebujesz przestrzeni, spakuj walizkę i odpocznij. Bez tłumaczenia się. Przede wszystkim to bądź dla siebie. Jej zmysłami Wasza M.K🖤
Nie wiem, kiedy miłość przestała być na zawsze. Może wtedy, gdy „kocham” zaczęło brzmieć jak „na razie”. Albo kiedy „związek” stał się tylko określeniem statusu na Instagramie, a nie zobowiązaniem, które się trzyma, nawet gdy boli. Dzisiaj miłość to faza. Do pierwszej różnicy zdań. Do pierwszej wiadomości od kogoś „bardziej interesującego”. Do pierwszej kłótni, która nie mieści się już w estetyce związku „perfect match”. Młodzi dziś nie wiedzą, że miłość to nie jest pasujące zdjęcie z wakacji, ale rozmowa w środku nocy, gdy jedno płacze, a drugie zostaje. Że prawdziwa miłość zaczyna się wtedy, gdy przestaje być wygodna. Bo miłość nie zawsze pachnie perfumami. Czasem pachnie potem z nerwów, łzami po trzeciej kłótni z rzędu i ciszą, której nikt nie przerywa z dumy, nie z braku uczuć. Miłość kiedyś była trudna, ale szczera. Dziś jest łatwa, ale chwilowa. Zmieniamy ludzi szybciej niż tapety w telefonie. Zamiast naprawiać — wyrzucamy. Zamiast rozmawiać — mutujemy. A potem mówimy, że nikt nie umie kochać. Że nie ma prawdziwych facetów. Że kobiety są zimne. Że wszyscy są toksyczni. Tylko nikt nie mówi, że może to my jesteśmy zbyt wygodni na prawdziwe uczucie. Bo prawdziwa miłość to nie romantyczna kolacja. To przebaczenie. To wytrwanie. To przełknięcie własnej dumy dla czyjegoś spokoju. To pójście spać razem, nawet jeśli wszystko w środku krzyczy: „Nie”. Kiedyś kochało się na śmierć i życie. Dziś… kocha się do pierwszej okazji, by przestać. Ludzie przestali walczyć. Bo łatwiej zrezygnować, niż zaryzykować kolejne zranienie. Ale ja… ja wciąż wierzę w tamtą miłość. W tę, która zostaje. W tę, która nie znika po kilku niezgodnościach. W tę, która zamiast mówić „szkoda czasu”, mówi: „zostań, naprawimy to”. Wierzę, że są kobiety, które też tęsknią za czymś więcej. Za chłopakiem, który nie ucieknie, gdy przestanie być łatwo. Za dłonią, która nie puszcza, nawet gdy ziemia się pali pod stopami. Za kimś, kto kocha nie za coś — ale mimo wszystko. Jeśli to czytasz i się zgadzasz, to może wciąż jest nas więcej. Może wciąż są ludzie, którzy nie chcą nowego „kogoś” co miesiąc, tylko kogoś, kto zostanie… nawet wtedy, gdy zrobi się ciężko. – Czerwony 🩸
“Ważne jest, aby pozwolić pewnym rzeczom odejść. Uwolnić się od nich. Odciąć. Zamknąć cykl. Nie z powodu dumy, słabości czy pychy, ale po prostu dlatego, że na coś już nie ma miejsca w twoim życiu. Zamknij drzwi, zmień płytę, posprzątaj dom, strzepnij kurz. Przestań być tym, kim byłeś. Bądź tym, kim jesteś.” Paulo Coelho
Nie musisz jej więzić, by została. Nie musisz obiecywać gwiazd, składać przysięg bez pokrycia, ani udawać kogoś, kim nie jesteś. Jeśli nie potrafisz być obecny wtedy, gdy jej świat się wali – twoje słowa przestają mieć znaczenie. Ona nie potrzebuje ideału. Potrzebuje kogoś, kto widzi jej zmęczone oczy i zamiast oceniać – przytula. Kogoś, kto nie ucieka, kiedy milczy, tylko zostaje bliżej niż kiedykolwiek. Potrzebuje mężczyzny, który rozumie, że kobieta nie odchodzi wtedy, gdy ją kochają, tylko wtedy, gdy przestaje się przy kimś czuć kochana. Nie zatrzymasz jej słowami. Możesz mówić „kocham” codziennie, ale jeśli nie czuje się przy Tobie bezpieczna, to i tysiąc „kocham” nie wystarczy. Zatrzymasz ją czynami. Codzienną troską. Obecnością. Spokojem. Tym, że nie będzie musiała się zastanawiać, czy znów ją zawiedziesz. Bądź dla niej miejscem, do którego chce wracać – a nie powodem, dla którego zaczyna budować mur. Twoje ramiona mają być jej schronieniem, a nie więzieniem. Twoje słowa – mają budować, nie ranić. Twoje czyny – mają mówić więcej niż wszystkie obietnice razem wzięte. Kochaj ją tak, jakby każdy dzień był ostatni. Szanuj ją tak, jakby jej serce było jedynym skarbem, jaki masz. I bądź szczery. Nawet wtedy, gdy to trudne. Bo dla prawdziwej kobiety szczerość waży więcej niż wszystkie romantyczne gesty razem. Nie musisz jej zatrzymywać siłą. Wystarczy, że pokażesz jej, że jesteś mężczyzną, z którym nie musi walczyć, tylko może wreszcie odpocząć. ❤️
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

















































