Nie planuj kolejnych lat, kolejnego roku czy miesiąca. Idź do przodu, skup się na tym co będzie jutro. Życie płata nam figle i samo decyduje, czy kupisz dom za rok czy za 10lat, czy stracisz pracę, a może awansujesz. Poznasz miłość swojego życia, a może właśnie ją straciłeś. Na tym polega piękno tego świata. Jest źle po to, aby mogło być znowu dobrze. Przestań się karać, za to na co już nie masz wpływu, za to co się wydarzyło. Bądź dla siebie dobry, napij się ze sobą kawy, szczęście to Ty sam, nie uzależniaj go od pieniędzy, czy innych ludzi. Pomyśl, jak nudno byłoby mieć wszystko, o nic nie walczyć, nie zabiegać. Nie zapominajmy dziękować Bogu za każdy dzień, on nie zapomniał nas dziś obudzić. Nigdy nie jest za późno, by szukać świata ze snów. ~ List w butelce


 

“Oddałam kiedyś całe swoje serce, komuś kto po prostu zrobił z niego tatar. I może dlatego dzisiaj jakby mam problem z zaufaniem, mam problem z otworzeniem się i mam problem z tym żeby na hasło ‘kocham Cię’ zareagować dobrze. Jak się pojawia ta bliskość to już mnie nie ma". - Agnieszka Chylińska


 

Bardzo lubię to przysłowie: "Jeśli wsiadłeś do niewłaściwego pociągu - wysiądź na pierwszej stacji. Im dalej pojedziesz, tym droższy będzie powrót…" To dotyczy wszystkiego: - czasu - pieniędzy - emocji - nerwów - zasobów Jeśli czujesz, że to nie Twoja droga, nie Twój cel, nie Twój człowiek - wróć na początek. Nie ma nic złego w tym, że się pomyliłeś. Straszne jest tylko jedno: udawać, że wszystko gra, i brnąć dalej mimo bólu. Bo będzie tylko trudniej. I drożej. ~ Ludmiła Szajduk


 

Przestańcie obwiniać wszystkie kobiety za to, że zakochują się w niewłaściwych mężczyznach. Prawda jest taka, że niektórzy mężczyźni od samego początku udają kogoś, kim nie są – obserwują cię, naśladują twoje wartości, powtarzają twoje marzenia i przedstawiają się jako dokładnie to, czego szukasz. Prezentują się jako mili, pełni szacunku, lojalni, emocjonalnie inteligentni – ale to wszystko jest starannie skonstruowaną iluzją, mającą na celu zwabienie cię i sprawienie, byś poczuła się na tyle bezpiecznie, byś przestała być czujna. Zanim ujawnią swoje prawdziwe oblicze, jesteś już emocjonalnie zaangażowana, związana z nimi i często kwestionujesz własną intuicję, ponieważ tak dobrze zmanipulowali narrację. Ci mężczyźni nie są po prostu „złych partnerami” – są biegli w oszukiwaniu, manipulowaniu i odgrywaniu ról, które służą ich ego, kontroli lub potrzebom. A kiedy wszystko się rozpada, społeczeństwo szybko pyta: „Dlaczego ona nie dostrzegła sygnałów ostrzegawczych?”, zamiast zapytać: „Dlaczego on kłamał, manipulował i udawał kogoś, kim nigdy nie zamierzał być?”. Kobiety nie są winne tego, że padają ofiarą osób nieuczciwych emocjonalnie. Zaufanie komuś, kto pokazał ci tylko swoją najlepszą wersję, nie jest słabością – jest czymś ludzkim. Prawdziwym problemem nie jest to, że kobiety zakochują się w niewłaściwych mężczyznach, ale to, że niektórzy mężczyźni celowo starają się stać się odpowiednim mężczyzną na tyle długo, aby uzyskać to, czego chcą – a potem znikają emocjonalnie, psychicznie lub fizycznie. Przestańmy piętnować kobiety za to, że dały się oszukać, i zacznijmy pociągać oszustów do odpowiedzialności za kłamstwa, które tak pewnie sprzedają. - Niebanalna Relacyjność


 

1. Kiedyś wszyscy mieszkańcy wsi postanowili pomodlić się o deszcz. W dniu modlitwy wszyscy się zebrali, ale tylko jeden chłopiec przyszedł z parasolem. To jest wiara. 2. Gdy podrzucasz dzieci do góry, one się śmieją bo wiedzą, że je złapiesz. To jest zaufanie. 3. Co wieczór kładziemy się spać bez żadnej pewności, że rano obudzimy się żywi, ale mimo to nastawiamy budziki. To jest nadzieja. 4. Mamy wielkie plany na jutro choć nic nie wiemy o przyszłości. To jest pewność. 5. Widzimy jak świat cierpi, a mimo to żenimy się i mamy dzieci. To jest miłość. 6. Na koszulce starszej kobiety było napisane "Mam 80 lat; jestem słodką szesnastką z 64-letnim doświadczeniem." To jest właściwe podejście. Miłego dnia! Przeżyjcie swoje życie jak te sześć opowiadań. I pamiętajcie - dobrzy przyjaciele są rzadkimi perłami życia, trudno je znaleźć, nie da się ich zastąpić!!


 

„Nie istnieją złe psy. Zło nie rodzi się z futrem, merdającym ogonem ani ufnością w oczach. Zło wdziera się dopiero wtedy, gdy człowiek – istota, która miała być przewodnikiem – staje się powodem bólu. Pies nie zna nienawiści. Nie urodził się, by warczeć, gryźć, unikać dotyku. Znał tylko ciepło, instynkt, potrzebę bliskości. To ludzie nauczyli go bać się rąk, które miały głaskać. To ludzie pokazali mu, że świat potrafi być zimny, obojętny, brutalny. 🐾 Pies, który warczy, był kiedyś szczeniakiem pełnym nadziei. 🐾 Pies, który gryzie, został kiedyś zepchnięty do kąta, bez wyjścia. 🐾 Pies, który ucieka, został kiedyś nauczony, że zbliżenie równa się ból. Każde zwierzę jest lustrem swojego opiekuna. W jego oczach odbijają się nasze emocje, intencje, sposób, w jaki traktujemy świat. Zwierzę nie potrzebuje dużo – wystarczy mu miłość, cierpliwość, zrozumienie. Ale jeśli dasz mu ból, nauczy się strachu. Jeśli dasz mu krzyk, nauczy się agresji. Jeśli zostawisz go samego – nauczy się milczenia. A potem nazwiesz go „złym psem”? Nie. To nie pies zawiódł człowieka. To człowiek zawiódł psa. Traktuj sercem – a dostaniesz w zamian coś, czego nie da się kupić: lojalność bez warunków, miłość bez granic i duszę, która będzie czuwać przy Tobie do ostatniego tchu.” - Mateusz Wojciech Brzeszkiewicz


 

Jeśli zamężna kobieta dobrze wygląda — zwłaszcza z wiekiem — warto uścisnąć dłoń jej mężowi. Bo to również jego zasługa. Nie krzyczał na nią. Nie upokarzał. Nie zdradzał. Nie zrzucał wszystkiego na jej barki. Wręcz przeciwnie — obejmował, całował, wspierał. Mówił miłe słowa. Komplementował. Chronił, gdy było strasznie. Był obok, gdy płakała w ciszy. Dlatego dziś jego kobieta „promienieje”. Po czterdziestce to widać szczególnie wyraźnie. Żona dobrego mężczyzny jest spokojna, piękna, zrównoważona. Uśmiecha się w domu, zajmuje swoimi sprawami, spaceruje z nim za rękę przy zachodzie słońca. A inni mężczyźni patrzą i myślą: „Dlaczego moja taka nie jest?” Odpowiedź jest prosta: kobiety nie wystarczy „mieć”. Trzeba ją docenić. Nie jak rzecz. Nie jak obowiązek. Ale jak człowieka. Z uwagą. Czułością. I szacunkiem. Obok każdej dojrzałej, pięknej kobiety jest ktoś, komu za to należy podziękować. Oczywiście — są też kobiety, które potrafiły ocalić siebie nawet w trudnym małżeństwie. Które są piękne i silne mimo samotności. Ale to wyjątki. Nie reguła. Kobietę trzeba chronić od młodości. Wtedy z każdym rokiem będzie coraz bardziej rozkwitać. I ludzie powiedzą: „Jemu się poszczęściło z żoną.” Może trochę i tak. Ale dużo częściej to efekt jego dobroci, uwagi i mądrości. Bo wygląd i charakter kobiety bardzo często zależą od tego, jak jest traktowana. Czułe słowa — i zaczyna świecić. Objęcia — i młodnieje. Pocałunki — i iskierki wracają do oczu. Na twarzy dojrzałej kobiety zawsze widać, jaki był jej mężczyzna — dobry… czy niekoniecznie. Na końcu wszystko jest proste: mężczyzna sam wybiera, kogo będzie miał u boku — królową… czy zranioną kobietę z gasnącym spojrzeniem. Bo nam, kobietom, naprawdę niewiele trzeba: odrobina miłości, trochę czułości, trochę wsparcia. Resztę — potrafimy wybaczyć. Bo miłość ma siłę przebaczania nawet tego, co wydawało się niewybaczalne…


 

🎨💅 Dziś pomalowałam paznokcie nowej mieszkance domu opieki. Kiedy przeglądałyśmy kolory, powiedziała, że chce przezroczysty lakier. W mojej głowie zabrzmiało tylko: „Przezroczysty?! To przecież żadna frajda!” Zapytałam ją, dlaczego wybrała właśnie ten kolor, a ona odpowiedziała cicho: „Mam brzydkie ręce. Nie chcę przyciągać do nich uwagi.” Popatrzyłam na nią i z całą delikatnością powiedziałam: „Twoje ręce opowiadają historię twojego życia. Historię miłości, troski i przygód. Dotykały i trzymały rzeczy, o których inni mogą tylko marzyć.” Uśmiechnęła się… i wybrała róż. 🌸 Czasem to, czego najbardziej się wstydzimy, inni widzą jako coś najpiękniejszego. #PięknoCodzienności #HistorieZDuszą #RóżowePaznokcie 📷 Inspiracja: Brandalyn Mae Porter


 

Wyszedłem biegać. Nie, nie dlatego, że nagle pokochałem sport. Nie dlatego, że miałem nowy plan treningowy z Instagrama. Wyszedłem, bo miałem dość. Siebie. Swojej wymówki. Swojego stania w miejscu. Pierwsze 200 metrów? Myślałem, że umrę. Po 500 – miałem ochotę zadzwonić po karetkę. Ale nie zadzwoniłem. Bo coś się we mnie odpaliło. Zrozumiałem jedno: Albo będę biegał za swoimi marzeniami, albo całe życie będę patrzył, jak inni je doganiają. I wiesz co? Może ich jeszcze nie dogoniłem… Ale już kurwa nie stoję w miejscu. Z każdym krokiem – lżej. Z każdym potem – mniej tej starej wersji mnie. Bo tak to działa, stary. Nie musisz być gotowy. Nie musisz mieć planu. Masz mieć dość odkładania życia na potem. Ruszasz. I już jesteś dalej niż wszyscy, którzy tylko pierdolą o zmianie. Więc nawet jak nie dogonisz marzeń – to schudniesz. Psychicznie, fizycznie, życiowo. A może po drodze okaże się, że to marzenia zaczynają gonić Ciebie? - Adwokat Diabła


 

Sandra Bullock powiedziała kiedyś: "Są chwile, kiedy pokusa, by odpłacić tą samą monetą, jest silna. By oddać każdy brak szacunku, każdy okrutny gest. Ale wtedy zatrzymuję się, obserwuję. Widzę ich życie, ich walki, i rozumiem, że świat już wystarczająco ich ukarał. Niektóre wojny toczą się nie słowami, ale milczeniem. W końcu każdy daje to, co nosi w środku. Ja wybieram, by nie oddawać złem za zło - ale iść dalej." 👏🏻👏🏻👏🏻


 

Przyjdzie dzień, w którym dotrze do Ciebie, że zabraknie Ci czasu na zrobienie wszystkiego o czym marzyłeś. Obudzisz się i zrozumiesz jak szybko uciekają dni, miesiące i lata. Uzmysłowisz sobie, że nie ma już na co czekać. Wszystko, co chciałeś w życiu zrobić – zrób teraz. Jest później niż myślisz. Większość ludzi żyje tak, jakby nigdy nie mieli umrzeć. Jakby byli nieśmiertelni. Tracą czas na gówniane znajomości i nudne życie bez polotu. Znikają w szarej codzienności dnia zapominając o swoich marzeniach. Zastanawiają się czy wypada i co ludzie powiedzą. Powtarzają sobie w myślach, że „kiedyś” wszystko zmienią. Pierdolone „kiedyś”, które najczęściej nie nadchodzi nigdy. Powiem Ci coś. Czas ma głęboko w dupie Twoje plany. Nic nie jest w stanie go zatrzymać. Mija i nie wraca. Przychodzi dzień, w którym wstajesz rano i nie masz pojęcia, że właśnie wypiłeś ostatnią kawę w swoim życiu. Nigdy nie wiesz, kiedy patrzysz komuś ostatni raz w oczy. Jutra może nie być. W jednej sekundzie cały świat może się zawalić. W ułamku chwili wszystko może się skończyć. Przestań czekać. Zacznij żyć tak, jakby codziennie był ostatni dzień w Twoim życiu. - Rafał Wicijowski, Oczami Mężczyzny


 

Mama zawsze nam powtarzała, „Uśmiechaj się do taty, kiedy wraca do domu, bo świat zewnętrzny jest dla ojców okrutny i męczący.” Jaka jest różnica między matką a ojcem? Matka nosi cię w swoim łonie przez 9 miesięcy. Ojciec nosi cię na swoich barkach przez całe swoje życie, nawet jeśli tego nie zauważasz. Matka dba o to, żebyś był pełny jedzenia i miłości. Ojciec uczy cię, jak być przygotowanym i silnym, abyś nie był głodny, choć może minąć dużo czasu, zanim to zrozumiesz. Matka karmi cię i troszczy się o ciebie własnym ciałem. Ojciec nosi cię na swoich plecach, nawet jeśli nie zawsze to widzisz. Miłość matki odczuwasz od razu od dnia swoich narodzin. Miłość ojca lepiej zrozumiesz, kiedy sam staniesz się ojcem, więc czekaj z cierpliwością i zrozumieniem. Matka jest bezcenna, a ojca nie zastąpi nawet czas. Matki i ojcowie są równie ważni i mają swój unikalny sposób wyrażania miłości. Ich miłość przynosi nam siłę i nadzieję w życiu…❤️ Kochać i szanować oboje rodziców.❤️


 

I zapamiętaj jak tabliczkę mnożenia! Nie jestem "każda" i nie mam na imię "wszyscy". Mam swój styl, Swoje wartości, Swoje przekonania... Mam ulubione miejsca, Książki, Filmy, I ulubioną zupę... Na twoje zawołanie nie będę inna. Na żądanie nie będę twoim wyobrażeniem. Usta, Włosy, Pośladki są moje. Nie staną się takie, jakie widziałeś u anonimowej pani na plaży w wakacje 😉. Ja to ja. Nigdy ktoś inny. ~ Misss G


 

Jedyne co zabierzesz z tego życia, to wspomnienia. Podróże, które przeżyłeś. Historie, które napisałeś. Przygody, które poczułeś. Miłość, którą okazałeś. Twarze, które pieściłeś. Usta, które smakowałeś. Uśmiechy, które podarowałeś. Zachody słońca, które oglądałeś. Więc żyj, najpiękniej jak potrafisz! ~ Sześćdziesiąt Sekund


 

Nie wywyższaj się... Nawet jeśli siedzisz wyżej... Nie patrz na innych z góry. Jeśli miałeś zły dzień, pomyśl: może pani ze sklepu też? Może kierowca, który stoi za Tobą w korku również. Ci, których spotykasz, też są ludźmi... nawet sprzątaczka też.. wiesz? Serio.. to też człowiek... To, że zarabiasz więcej, nie znaczy, że jesteś lepszym człowiekiem. Nie wyżywaj się na innych... Większość z nich chętnie Ci pomoże.. ale nie rób z nich służby. Nikt nie będzie Ci całował butów... boś pan... czy pancia... Nie! Nie wiesz co przeżywa ktoś, kogo mijasz. Nawet jeśli na twarzy ma uśmiech... Wiesz, może być po prostu zmęczony/zmęczona... Bo ten ktoś często, gdy Ty jeszcze śpisz... pracuje. Wszyscy jesteśmy ludźmi... może nas różnić ubiór... wielkość samochodu... mieszkania... ale w dalszym ciągu jesteśmy ludźmi... A na koniec nikt nie będzie nas rozliczał z kont w banku, lecz z tego jacy byliśmy. Bądź dobry... Dla WSZYSTKICH. ~ Listy od M


 

Wielcy „nieudacznicy”: Thomas Edison został wyrzucony ze szkoły po zaledwie czterech miesiącach nauki – nauczyciel stwierdził, że jest upośledzony umysłowo. Darwinowi radzono, by rzucił studia medyczne. Ojciec z wyrzutem mówił: „Ciebie nic nie interesuje, poza twoimi fantazjami!” Walt Disney został zwolniony z redakcji gazety… za brak pomysłów. Nauczyciel Beethovena uważał go za całkowicie pozbawionego talentu. Einstein do czwartego roku życia w ogóle nie mówił. Jego nauczyciel określił go jako „opóźnionego”. Ojciec słynnego rzeźbiarza Rodina mawiał: „Mam syna idiotę. Trzy razy oblał egzaminy do szkoły sztuk pięknych”. Mozart – jeden z największych geniuszy muzycznych – usłyszał od cesarza Józefa II, że w „Weselu Figara” jest… „za dużo nut”. Dmitrij Mendelejew, twórca układu okresowego, miał w szkole trójkę z chemii. Patrząc dziś na samochody marki Ford, wyobrażamy sobie potęgę i sukces. Ale mało kto wie, że Henry Ford ledwo umiał pisać i czytać, a zanim odniósł finansowy sukces, kilkakrotnie ogłaszał bankructwo i zostawał z niczym. A Guglielmo Marconi, wynalazca radia? Gdy opowiadał znajomym, że będzie przesyłał słowa przez powietrze, uznali go za szaleńca i zaprowadzili do psychiatry. Kilka miesięcy później jego radio ocaliło życie wielu marynarzom. Rodzice – wierzcie w swoje dzieci! Dzięki waszemu wsparciu mogą osiągnąć naprawdę wiele… a czasem nawet zmienić świat.


 

Mówią że światło jest dobre, świeć i idź tam gdzie jakieś światło cię pokieruje. Gówno prawda, bo to właśnie ciemność gra tu główną rolę. Ale to nie ta ciemność, którą nas programowali od małego. Ciemność może nas wiele nauczyć. Ona nas kształtuje. Niestety. Ale jest ona też najlepszym surowym nauczycielem życia... Wspaniałości dobrzy ludzie ❤️ Piona 👊


 

„Stań się takim przeciwnikiem, z którym każdy będzie bał się zmierzyć”. Piona 👊


 

Wpierw dajmy im internet, później telefony. Powolutku ich ogłupiajmy, podtruwajmy, z wody, powietrzna i z żywności. Czekajmy na odpowiedni moment aby wymyślić światową zarazę, bo lepiej to zadziała, potem dajmy im cudowne remedium. Kolejnym krokiem będzie nasze nowe dziecko AI, czyli sztuczna inteligencja która zastąpi ich w myśleniu, w pracy i będzie losowo włączać pewien przycisk... Tak pomału, aby się nie skapli co jest przyczyną i o co biega... Ps. W 2020 roku się to zaczęło, przeszedł już pewien kataklizm i nikt z tego sobie nic nie robi. Już zapomnieli kto im to zrobił, a teraz kogo wybrali? Ponad połowa populacji ma już podcięte skrzydła. Każdy z nas dysponuje tą cudowną skrzynką zwaną telefonem. Nikt nie zdaje sobie sprawy że w każdej chwili gdzieś przez kogoś tam, a może przez sztuczny kalkulator zostanie skazany! Zostanie wylosowany czyjś numer statystyczny, tego albo tamtej i będzie PYK i po sprawie, przewraca się na ulicy, lub umiera młodo! Robi wszystko to, co ma przesłane do siebie — musi iść na wybory i oddaje głos, nagle staje się terrorystą, zombiakiem...a nawet może nagle zabić.... Kumasz już czaczę ? Piona 👊


 

Mówią że wiara czyni czuba? Oczywiście że tak, bo ja wierzę w to co wierzę i będę to miał. Więc jestem czubem😃 Ten kto wierzy w wybory... W rządy i zarządy... W kościół... W krzyż.... W Boga, o którym nie ma pojęcia... W szpryce... W szkołę... Itd... Będzie też to miał, więc jest czubem 🤣 To teraz spójrzmy w około co mamy? Zakład psychiatryczny i nie tylko 😛


 

Mądry i doświadczony mężczyzna, ma dość tej ciągłej adoracji i lizania komuś dupy! Prędzej czy później, zabierze swe manele i odejdzie od kogoś, kto nie potrafi go docenić! Każdy duszowy ma uczucia, jedna i druga strona powinna o to dbać i to szanować. Zdrowa relacja to stosunek 50/50 Piona 👊


 

- Mistrzu, coś niedobrego dzieje się z ludźmi? Nie dziwię się tym mądrym inaczej, ale coś się dzieje z tymi wielce obudzonymi, tymi samozwańczymi wilkami? - Synu, widzę to wszystko. Już Wiesia to zauważyła, że "ludzie głupieją hurtowo, a mądrzeją detalicznie." - Nic z tym nie zrobisz, zajmij się sobą, pracuj, kochaj, szanuj co cenne, ćwicz ciało i umysł, staraj się być dobrym i reaguj na zło... - Nie martw się, ktoś pójdzie za tobą, bo nawet 300 może zwyciężyć miliony... Tylko uważaj na zdrajców i dobieraj mądrze!


 

Dawno mnie nie było 🙃 Po lekkich perturbacjach znów jestem 😊 Czy w Polsce mogą w tym roku wystąpić jeszcze jakieś powodzie...? Oczywiście że tak! W każdej chwili mogą one wystąpić, bo od 40 lat nikt nic nie robi aby zatrzymać nurty mniejszych rzek i strumyków, wszystko spuszczane jest szybko i bezpośrednio do większych rzek, a w konsekwencji na wioski i miasta... Las i drzewa są wycinane, a natura jest niszczona w każdy możliwy sposób. Miasta zabetonowane, wykostkowane ile się tylko da. Opad deszczu i jego odpływ jest źle zaprojektowany i spuszczany bez sensu najszybciej jak się tylko da gdziekolwiek... Pamiętam jak byłem mały i mieszkałem na wsi, to jak ludzie jeszcze prowadzili swoje gospodarstwa rolne, to schodzili się i robili sztuczne jazy i wodospady z drewna i z kamieni, aby spowolnić nurt rzeki... Kiedyś jak lało to lało ciągle nawet i dwa miesiące i jak przyszła wielka woda to potrafiła to poniszczyć, ale powodzie były rzadkie i nie na taką skalę jak to ma miejsce obecnie. Potem zabroniono zwykłym ludziom robić cokolwiek z rzekami, to mamy to co mamy! Ps. A drogi cały czas coś z nimi robią! Kurwa! Czy nie można w tym kraju zrobić coś na lata? Widocznie nie! Bo kasa musi być wydawana i ktoś musi na tym zarabiać gigantyczne pieniądze. Tak się dzieje kiedy lud oddaje władzę nad sobą głupim ludziom, na dodatek jeszcze nie swoim rodakom. Piona dobrzy ludzie 👊


 

Zwycięstwo może być niepewne, ale jedno jest jasne: nie poddam się bez walki! Piona 👊


 

Tym, co odróżnia tych, którzy się wznoszą, od tych, którzy pozostają, nie jest talent ani szczęście. To coś głębszego. To cicha decyzja, by iść dalej, gdy wszystko w tobie chce się poddać. To wybór, by się pojawić, nawet gdy czujesz się zmęczony, niewidzialny lub pozbawiony motywacji. To małe, codzienne działania, które wydają się niewidoczne, ale powoli kształtują życie, o jakim marzysz. Jest siła w robieniu trudnych rzeczy, gdy nikt nie patrzy. Jest siła w wybieraniu rozwoju zamiast wygody i celu zamiast rozproszenia. A wszystko zaczyna się w umyśle. Kiedy nauczysz swoje myśli postrzegać porażkę jako lekcję, a zmagania jako część procesu, wszystko się zmienia. Przestajesz uciekać przed wyzwaniami i zaczynasz się przez nie wznosić. Nie chodzi o natychmiastowy sukces ani głośne osiągnięcia. Chodzi o to, kim stajesz się w ciszy. W wysiłku. W cierpliwości. Sukces to nie coś, za czym gonisz. To coś, w co rozwijasz się dzień po dniu, z wyboru. — Chamod Senevirathne


 

Warte przemyślenia w tym obecnym czasie. W czasie wszechobecnej pustki samotności, braku miłości, przepychu i braku jakichkolwiek wartości... "... Kiedyś siedziałem w aucie, które kosztowało mnie trzy lata życia. Lepsze fotele niż w moim własnym salonie, lakier tak błyszczący, że można się w nim przejrzeć. Patrzyłem na nie i czułem się... pusty jak skarpetka po wypłacie. Z boku wyglądało, że mam wszystko – dobra praca, markowe ciuchy, zegarek, jakieś tam "znajomości". A w środku? Kurwa, w środku nie miałem nic. Ani spokoju, ani bliskości, ani nawet energii, żeby rano wstać z łóżka z uśmiechem. Bo wszystko, co robiłem, robiłem po to, żeby "jakoś wyglądać", żeby nikt nie pomyślał, że jestem nikim. I któregoś dnia – nie wiem, co to było, może jedno spojrzenie w lustro za dużo – zrozumiałem, że to wszystko to był teatr dla ludzi, których nawet nie lubię. Że wygląd? Pff. Można być chujem w garniturze i złotym zegarku. Że auto? Stoi na parkingu i gnije, kiedy Ty siedzisz sam w domu. Że mieszkanie? Sterylne i ciche jak kostnica. Że wakacje? Zdjęcia fajne, ale co z tego, skoro nie masz z kim dzielić wspomnień? I wtedy, nagle, jebło mnie to między oczy – że największy luksus, jaki możesz mieć, to człowiek. Jeden, prawdziwy. Ktoś, kto widzi Cię brudnego, zmęczonego, bez energii i dalej mówi: „Chodź, zrobię Ci herbatę”. Albo: „Nie pierdol, damy radę”. Ktoś, kto nie pyta, czy masz kasę, ale czy masz siłę. Ktoś, kto nie chce z Tobą jechać na Bali, tylko pójść na spacer po osiedlu, trzymając Cię za rękę. Ktoś, kto śmieje się z Tobą z tych samych głupot i przytula Cię, gdy świat wali Ci się na głowę. I wtedy zaczynasz inaczej myśleć. Inaczej wybierać. Przestajesz tracić czas na znajomości, które nic nie wnoszą. Przestajesz walczyć o uwagę ludzi, których nie obchodzi nawet, jak masz na imię. Przestajesz próbować być „kimś”. Zaczynasz po prostu być. I to wystarczy. Bo jak masz obok siebie kogoś, kto Cię kocha – takiego, jakim jesteś – to masz wszystko. Nieważne, czy jeździcie tramwajem, czy Bentleyem. Nieważne, czy mieszkacie w kawalerce, czy willi. Ważne, że jesteście razem. I że możesz powiedzieć: „Kurwa, warto było się pogubić, żeby się potem odnaleźć właśnie tutaj. Z Tobą..." - Awokat diabła Piona 👊


 

Są osoby, obok których możesz usiąść na brudnym chodniku i być najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. ❤️ ~ Miłosny Algorytm Fot.Internet


 

Pamiętam, jak babcia zostawiła mnie i brata na działce. Zostawiła nas z dziadkiem, bo musiała wyjechać załatwić sprawy. Mieliśmy wtedy po osiem lat. Położyliśmy się spać, gadaliśmy, wygłupialiśmy się. Dziadek mówi: – Spać! Jutro wcześnie was obudzę. Śniadanie o dziewiątej. A nam to jedno uchem wpadło, drugim wypadło. Zasypiamy po północy. Rano dziadek budzi o 8:30: – Wstawać, śniadanie o dziewiątej. – No jasne, dziadku… I dalej śpimy. Wstaliśmy dopiero o jedenastej. Składzik z jedzeniem zamknięty, klucz u dziadka w kieszeni. Babcia by nam pięć razy podgrzewała śniadanie, a dziadek tylko sucho: – Śniadanie było o dziewiątej. Pokreciliśmy się chwilę, a potem machnęliśmy ręką: trudno. – Dziadku, idziemy nad rzekę! – Idźcie. Obiad za godzinę. Poszliśmy. Wracamy około 14:30. Składzik dalej na klucz. – Dziadku? – Kolacja o siódmej. A po kąpieli w rzece głód aż skręca, a przecież nawet śniadania nie było. Za składzikiem była ziemianka. Stały tam dwie wielkie słoje z masłem. No więc… dwóch ośmiolatków jadło masło palcami prosto ze słoika. Godzina 19:00. Już siedzimy przy stole. Dziadek nakłada kaszę gryczaną. Ja od razu jem, a brat odsuwa miskę: – Dziadku, ja takiej nie jem. Babcia robi sypką, a ta jest kleista. Dziadek bez słowa zabrał miskę. – Śniadanie o dziewiątej. – Nie, dziadku! Nie zabieraj, ja zjem! Następnego dnia o dziewiątej rano siedzieliśmy już grzecznie przy stole. Takie wychowanie. W jeden dzień. Bez krzyku, bez kazań, bez karania…


 

Najgorszy dzień żałoby… To nie pogrzeb ani dzień urodzin osoby, która odeszła. To nie te chwile są najtrudniejsze. Najgorszy dzień żałoby to taki, który na pozór niczym się nie wyróżnia... To moment, gdy w twoim życiu dzieje się coś pięknego, a ty uświadamiasz sobie, że nie możesz się już tym z tą osobą podzielić. Albo, gdy odczuwasz ból i tęsknotę, a brakuje ramion, które mogłyby cię objąć i głosu, który dodałby otuchy. Najgorszy dzień to zwykła niedziela, która zamiast przynieść spokój, przypomina o stracie. To cisza, która krzyczy. To tęsknota, która nie daje spokoju... Czasem to właśnie te zwykłe dni kryją w sobie największy ciężar tęsknoty. Ale w tym wszystkim jest też nadzieja, bo wspomnienia, choć bolesne, przypominają, że miłość i bliskość, które straciliśmy, były prawdziwe... ~ Duszą Podszyty ©


 

Synu, przyjdzie w Twoim życiu moment, w którym będziesz musiał odpowiedzieć sobie na ważne pytanie – kim pragniesz być naprawdę. Nie chodzi wyłącznie o to, by przetrwać. Rzecz w tym, jak chcesz być odbierany przez świat i jakiego szacunku oczekujesz od ludzi. Bo musisz wiedzieć, że dobroć nie zawsze spotyka się z uznaniem. Zbyt często łagodność jest mylona ze słabością, a ci, którzy potrafią milczeć i dźwigać ciężary bez słowa skargi, traktowani są jak narzędzie – wygodne, ciche, dostępne na zawołanie. Takie jak osioł – uosobienie cierpliwości i trudu. I choć wiele znosi, rzadko budzi podziw. Zupełnie inaczej odbiera się wilka. Nie dlatego, że jest groźny, ale dlatego, że zna swoją wartość. Umie być sam, kiedy to konieczne. Dba o swoich bliskich, ale nie pozwala się zniewolić. Symbol niezależności, siły i odwagi. Nie zniża głowy przed każdym – to właśnie budzi respekt. I choć wzbudza lęk, często towarzyszy mu również podziw. Synu, bycie wilkiem nie oznacza bycia złym. To odwaga, by wyznaczać granice. Umiejętność odmawiania bez poczucia winy. To ochrona tego, co w Tobie najcenniejsze – godności i serca. Siła nie po to, by ranić, ale by nie dać się zranić. Zrozumiesz z czasem, że nie każdy zasługuje na Twoją dobroć. Nie rozdawaj jej bezmyślnie. Zachowaj ją dla tych, którzy potrafią ją docenić. Nie trać siebie na ludzi, którzy widzą w Tobie jedynie wygodne rozwiązanie. Bądź życzliwy, ale nie łatwowierny. Bądź sprawiedliwy, ale nie uległy. Pamiętaj – szacunku się nie wymusza. Na szacunek trzeba zapracować. Lepiej iść przez życie jak dumny, samotny wilk niż być otoczonym fałszywym towarzystwem i nieść kajdany, których nikt nie widzi. ~ Autor nieznany, tłumaczenie: Świat jego oczami


 

Uzależnienie emocjonalne boli, ale nie możesz przestać kochać. Miłość koi. Uzależnienie sprawia, że czekasz na dobre chwile, które rzadko przychodzą. Miłość daje spokój – nie niepewność. Uzależnienie emocjonalne to tęsknota za kimś, kto rani… ale bywa czuły. To rollercoaster, który uzależnia jak narkotyk. Ale to nie miłość. Miłość nie boli. Nie przeraża. Nie sprawia, że budzisz się z drżeniem serca. Jeśli boisz się odejść, bo „nie wytrzymasz bez niego” – zatrzymaj się. To nie miłość. To uzależnienie. A z niego można się leczyć. ~ Kobieta Zwykła – ❤️


 

Myślałam, że ukrywam wszystko. Że moje dziecko nie słyszy, nie widzi, nie czuje. Ale ono wiedziało. Widziało moje łzy. Słyszało krzyki. Czuło napięcie w powietrzu. I nawet jeśli nie rozumiało słów – rozumiało emocje. Dzieci chłoną wszystko jak gąbka. I choć nie zawsze mówią – zapamiętują. Dziś, patrząc w oczy mojego dziecka, wiem jedno: Zasługuję na spokój. I ono też. Bo nasze dzieci uczą się miłości, patrząc, jak my ją przeżywamy. Nie zostawaj „dla dobra dziecka” w miejscu, które rani was oboje. ~ Kobieta Zwykła – ❤️


 

Prawdziwy partner nie boi się Twojej siły. Nie czuje się przy Tobie mniejszy. Nie rywalizuje z Tobą o sukcesy, nie umniejsza Twoich osiągnięć i nie ucisza Twojego głosu. On wie, że Twoja siła nie odbiera mu wartości. Wie, że kobieta, która zna swoją moc, nie potrzebuje rycerza – tylko towarzysza. Kogoś, kto będzie obok, a nie ponad nią. Kogoś, kto zamiast zazdrości, poczuje dumę. Kogoś, kto powie: "Idź – a ja będę Ci kibicował, nawet gdy sam zostanę z tyłu." Bo miłość nie boi się światła drugiego człowieka. Prawdziwa miłość to radość z tego, że Twój partner świeci – nawet jasno. Zwłaszcza jasno. ~ Kobieta Zwykła ❤️


 

#cytaty


 

"Ona miała tylko siebie." Nie miała ramion, które zawsze były otwarte. Nie miała głosu, który mówił: „Jestem przy Tobie, niezależnie od wszystkiego.” Nie miała nikogo, kto widział jej łzy, zanim spadły. Była sama… z całym tym ciężarem, którego nawet dorośli nie potrafią unieść. Ale wstała. Z połamanym sercem. Z duszą, której nikt nie zauważył, że krwawi. Z nadzieją, którą życie próbowało jej odebrać setki razy. Nie dlatego, że była twarda. Tylko dlatego, że nie miała wyboru. I nikt nie wie, ile razy chciała po prostu… zniknąć. Ile razy zamykała oczy i szeptała do ciemności: „Nie dam rady już być silna. Nikt tego nie widzi. Nikt tego nie rozumie.” Ale rano wstawała. I znowu udawała, że wszystko jest w porządku. Bo nikt nie pytał, a ona nie chciała tłumaczyć. Więc jeśli dziś jesteś bliska poddania się… Pomyśl o niej. O tej dziewczynce w Tobie, która przetrwała piekło w ciszy. Która błagała o miłość, a dostawała tylko obojętność. Która uczyła się ufać światu, który ciągle ją zawodził. Zrób to dla niej. Bo nikt nie zasługuje bardziej na spokojne życie niż Ty. Nikt nie zasługuje bardziej na oddech bez lęku… niż ta, która oddychała bólem. I kiedyś spojrzysz w lustro… I zobaczysz nie ofiarę. Tylko kobietę, która była wszystkim, czego sama potrzebowała. I przeżyła. Mimo wszystko.❤️


 

Powody, przez które Kobieta odsuwa się od Mężczyzny 1. Jesteś zagubiony. Mężczyzna ma najpierw się dowiedzieć, dokąd zmierza, a dopiero potem z kim. Jak chcesz prowadzić Waszą relację / kobietę, jeśli najpierw sam nie umiesz poprowadzić swojego życia? Masz wiedzieć, kim chcesz być, co chcesz robić, jakie masz zasady, których nie złamiesz, co jest Twoim kodeksem. A jeśli z tym masz trudność, to naucz się najpierw wybierać ulubione danie, knajpy, miejsca i stoliki, i bądź ich pewien na 100%. 2. Dajesz jej zawsze to, o co prosi. Nudy, nudy, nudy. Kobiety na biologicznym poziomie nie chcą wiedzieć, że rządzą facetem nawet, jeśli na tym świadomym gadają inaczej. Co to za frajda wiedzieć, że możesz przesuwać facetem jak pachołkiem? Że zagra tak, jak mu się każe? Może intencje i masz dobre, ale zazwyczaj rezultat jest słaby. 3. Jesteś jednostajny. Bycie dobrym jest piękne i chwalebne. Pozwala budować fundament relacji, jakim jest bezpieczeństwo. Ale... odpowiada tylko na niektóre z potrzeb. Kobieta karmi się emocjami. One są dla nas jak życiodajny tlen. Lubimy czuć, przeżywać, ekscytować się, żyć w lekkiej tajemnicy. Nie, niech Ci nikt nie wmówi, że muszą to być emocje nieprzyjemne, ale niech będą choć trochę zmienne, co dla dojrzałego człowieka nie jest jakimś najtrudniejszym zadaniem na świecie. 4. Wypowiadasz słowa, które ją od Ciebie odsuwają. Najczęściej dotyka to kilku obszarów: - Nie umiesz zaprezentować siebie i swoich cech na początku znajomości. Mówisz za mało o swoich zaletach, bo boisz się wyjść na zuchwałego albo myślisz, że nie masz nic ciekawego do zaoferowania. Albo nie umiesz prezentować swoich wad i niedociągnięć, czym robisz z siebie ofiarę, którą nie jesteś, np. opowiadając głównie o przebytych chorobach, problemach w pracy albo kłótniach z najbliższymi. - Nie rozumiesz tematu granic, przez co zaczynasz bawić się w jurora z programu rozrywkowego, zaczynając oceniać jej życie i wypowiadać się o tym np. jak powinna o siebie dbać, ubierać się, co robić. - Bliżej Ci w języku do niechlujności niż poprawności. Nie znasz podstawowych zasad kultury osobistej, nie używasz np. - proszę, dziękuję, przepraszam albo nie umiesz grzecznie porozmawiać z kelnerem. - Jesteś człowiekiem wiecznego problemu i narzekania, a nie ich rozwiązywania. 5. Nie umiesz dostosować tempa swoich działań do relacji. Albo za szybko: wypluwasz się z emocji, wywierasz presję, naciskasz na spotkania (zazwyczaj początki relacji). Albo za wolno: jakbyś odłożył swój mózg na półkę, bo Ci chwilowo potrzebny nie był i zapomniałeś po niego wrócić. Nie łączysz faktów, nie zapamiętujesz tego, co się do Ciebie mówi, zapominasz, rozłazisz się w decyzjach, mieląc je tygodniami (zazwyczaj późniejsze etapy relacji). 6. Jesteś mentalnym Chłopcem, nie Mężczyzną. Zazwyczaj objawia się to tym, że energetycznie czuć od Ciebie strach albo niepewność. I nawet jeśli myślisz, że zakryją to wszystkie szkoleniowe sztuczki... Nie, kobiety to wyczują. Bo statystycznie łatwiej nam się odnajdywać w ludzkich emocjach i ich kontekście. Łatwiej nam obserwować i wyciągać wnioski. Dodatkowo, Twoja niedojrzałość emocjonalna i brak otwartej komunikacji, a zamiast tego cisza, uciekanie, uleganie, pasywna agresja nie daje szans związkowi na rozwój. Zakopywanie problemów pod dywan, choć chwilowo przyjemne, wybuchnie w najmniej oczekiwanym momencie. Który z tych punktów jest o Tobie? Autor materiału źródłowego Justyna Bartnik Foto Pinterest


 

Byłem w parku, wracałem z zakupów. Siedział na ławce, trochę skulony, cicho, z głową pochyloną. Facet, który wyglądał, jakby życie go mocno jebnęło. Nie żebrał, nie wył, po prostu był tam sam. Coś mnie tknęło, podszedłem. – Hej, stary, wszystko w porządku? Masz coś do jedzenia? – zapytałem. Spojrzał na mnie trochę z rezerwą, ale w końcu się odezwał. – Wiesz, od kilku dni to bardziej przeżycie niż życie – rzucił cicho. Rozmawialiśmy chwilę. Opowiedział mi, że kiedyś był strażakiem. Prawdziwym gościem, co ratował ludzi i jeździł na akcje. Ale życie go rozjechało. Praca zniknęła, rodzina się rozpadła, dom też. – Ten system, te urzędy… – mówił – Chciałem walczyć, ale to jakby walić głową w mur. Nikt nie słucha, nikt nie pomaga. Przyszedł czas, gdy zaczął pić, bo inaczej nie dałby rady. – Nie potrafię przestać – przyznał bez bicia. – Alkohol, depresja… to mnie wessało. Kupiłem mu coś do jedzenia, wodę, a potem dałem świeżą koszulkę, którą miałem w aucie. Widziałem, jak to dla niego coś znaczyło. Na koniec powiedział coś, co zostanie ze mną na długo: – Zrobiłeś dla mnie więcej niż ktokolwiek przez ostatnie miesiące. Nie piszę tego, żeby się chwalić. Piszę, bo czasem trzeba się zatrzymać i zobaczyć, że za każdym takim facetem stoi historia, której nie znasz. Więc, kurwa, następnym razem, gdy zobaczysz kogoś na dnie – zapytaj. Bo czasem najważniejsze to nie dać komuś kasę, ale dać mu znak, że jest widziany. I to jest prawdziwa siła. - Adwokat Diabła


 

"Oddech może stać się czułym radarem reagującym na Twoje emocje. Wszystkie uczucia znajdują odzwierciedlenie w oddechu. Jeśli nauczysz się skupiać na nim, jednocześnie zwracając uwagę na to się dzieje z twoimi emocjami, może działać jak wrażliwy system wczesnego ostrzegania." Danny Penman


 

"I powiedziałam łagodnie do swojego ciała: Chcę być twoim przyjacielem. Ono wzięło głęboki wdech i odpowiedziało: Czekałem na to całe moje życie" Nayyiarh Waheed


 

"Odważne życie to nie życie bez bólu, lecz życie, w którym nie boimy się przyznać do naszych słabości." Brené Brown


 

"Mogę zmienić tylko siebie. I też nie od razu, ale powoli, głównie zmieniając sposób reagowania na świat i innych poprzez tolerancję, cierpliwość, akceptację i pokorę." Wiktor Osiatyński


 

"Zbyt wielu ludzi przecenia to, kim nie jest i nie docenia tego, kim jest." Malcolm S. Forbes


 

"Wciąż uczę się kochać te części siebie, którym nikt nie klaszcze" Rudy Francisco


 

Kiedyś się obudzisz. Nie w klatce. Nie z myślą, że znowu zjebałeś tydzień. Nie z kacem, pustką, winą i pierdolonym lękiem, który ściska ci klatę jeszcze zanim otworzysz oczy. Tylko w spokoju. W niedzielę. O 10:03. Słońce będzie wpadać przez zasłony, a w kuchni już będzie pachniało kawą. Mocną. Taką, jak lubisz – bez udawania, bez słodzików, bez gówna. Obok będzie kobieta. Nie jakaś przypadkowa, nie taka "na chwilę", tylko taka, która zna twoje demony, widziała cię na dnie – i została. Taka, która się nie boi twojej ciszy. Taka, która kocha nie tylko to, jaki jesteś, ale i to, kim próbujesz być każdego dnia. Będziesz miał spokój. Nie perfekcję – spokój. Telefon nie będzie parzył powiadomieniami, bo już nie będziesz nikomu nic udowadniał. Śniadanie nie będzie z mikrofalówki. Zjesz je powoli, z rozmową, z dotykiem, z ciszą, która nie boli. I wiesz co? Nie stanie się to przez przypadek. Nie przyleci do ciebie anioł i nie odmieni życia. To ty, kurwa, któregoś dnia powiesz: „Mam dosyć”. Dosyć bycia ofiarą. Dosyć uciekania. Dosyć wmawiania sobie, że jesteś skazany na samotność i wieczne napierdalanie się z życiem. I zaczniesz małymi krokami. Zmienisz jedno. Potem drugie. Potem siebie. Zrobisz porządek. W głowie. W relacjach. W łóżku. W telefonie. I pewnego dnia – może szybciej, niż myślisz – obudzisz się w niedzielę o 10:03... i będzie dobrze. Nie idealnie. Nie jak z Instagrama. Ale prawdziwie. Po twojemu. - Adwokat Diabła


 

,,Najważniejsze w związku jest wzajemne wsparcie, życie ze sobą, a nie obok siebie". ~ Ewa Bugaj. Prawdziwą siłą są pary nie te, które obnoszą się z bogactwem lub gonią za statusem, to cisi wojownicy, którzy dzień w dzień wspierają się nawzajem, gdy życie staje się ciężkie. Nie chodzi o to, kto zarabia więcej, ale kto kocha głębiej. Kto zostaje, gdy robi się ciężko. Kto wybiera lojalność zamiast pokusy, obecność zamiast obietnic i wysiłek zamiast wymówek. Prawdziwą siłę odnajdujemy w dwojgu ludziach, którzy walczą ze światem ręka w rękę, a nie przeciwko sobie. W tych, którzy nie publikują idealnych zdjęć, ale przeżywają niedoskonałe dni z niezachwianym zaangażowaniem. Przechodzą przez burze, ale nigdy się nie rozstają. Są bogaci, nie pieniędzmi, ale zaufaniem, zrozumieniem, rodzajem miłości, która wybacza, rozwija się i leczy. ~ Miłosny Algorytm


 

Czasem najtrudniej jest stanąć twarzą w twarz z samym sobą — zajrzeć do środka, uznać swoje potrzeby i pozwolić sobie na bycie ważnym. Odkładanie siebie na później to cichy sposób na mówienie sobie "nie zasługuję", "to nie ten moment", "jeszcze nie teraz". Ale prawda jest taka, że idealny moment nie nadejdzie. Ty jesteś ważny/ważna już dziś. Twoje emocje, zmęczenie, problemy, zagubienie — to wszystko zasługuje na przestrzeń i zrozumienie, nie na wieczne czekanie. Nie odkładaj siebie wciąż na jutro. Jest później, niż myślisz.


 

#cytaty


 

~ Nie zatrzymasz ~ Możesz być domem, światłem, ciszą, która koi. Możesz kochać bez reszty, być wierna jak cień. Ale jeśli on nie chce zostać — nie zostanie. Tylko ten, który sam wybiera Ciebie, zostaje, gdy przychodzą burze. #PaniRomantyczna


 

Na początku nie wierzyłam, że to możliwe. Byłam zniszczona. Przekonana, że jestem bezwartościowa. Ale dzień po dniu… zaczęłam wracać. Do siebie. Do marzeń. Do czułości wobec własnych potrzeb. Odzyskałam swoje „ja” nie wielkimi krokami, a drobnymi gestami. Ciepłą kąpielą. Spacerem. Cichym „jestem ważna”. Ważne jest to, co robisz dla siebie, gdy nikt nie patrzy. Bo wartość nie zależy od tego, kto Cię ranił. Zawsze byłaś warta więcej. Teraz czas, by w to uwierzyć. ~ Kobieta Zwykła – ❤️


 

Na świecie mówi się wieloma językami, ale jednym językiem, który wszyscy lubią, jest „język miłości”, ale miłość ma również wiele własnych języków.... Istnieje wiele języków miłości, które są różne dla każdego... i każdy słyszy i czuje to na swój własny sposób... W miłości - niektórzy lubią twoje uznanie, niektórzy lubią twoje prezenty, niektórzy lubią spędzać z tobą czas, niektórzy lubią sposób, w jaki się nimi opiekujesz, niektórzy lubią twój dotyk (dotykanie nie oznacza seksu), twój uścisk, trzymanie ich za rękę, znajdowanie pocieszenia poprzez trzymanie głowy na twoich kolanach, spanie z głową na twoich ramionach itp. Każdy partner ma swój własny język miłości, który należy odczytać i zrozumieć. Język miłości jest ukryty w drobnych czynnościach wykonywanych przez was oboje w ciągu dnia... Na przykład - (zrobienie jej filiżanki herbaty lub kawy, naładowanie jej telefonu komórkowego, wyjęcie ręczników, ubrań, gotowanie lub zamawianie wybranego jedzenia, pomaganie jej w codziennych obowiązkach itp. Twój partner widzi Twoją miłość w tych małych rzeczach, które robisz. Nie musisz mówić „kocham cię” za każdym razem, musisz tylko zrozumieć, w jakich rzeczach twój partner czuje twoją miłość. Jaki jest język miłości twojego partnera. W dniu, w którym nauczysz się odczytywać ten język miłości, bliskość między wami wzrośnie, a związek stanie się silniejszy. („najpotężniejszym językiem miłości jest twoja obecność”) Autor postu Niebanalna Relacyjność foto Pinterest