Prawdziwa miłość nie mówi: „zmień się”. Nie żąda, byś była cichsza, łatwiejsza, mniej wymagająca. Nie oczekuje, że złożysz siebie w ofierze, żeby komuś było wygodniej obok Ciebie. Bo miłość, która wymaga, byś zrezygnowała z siebie – to nie miłość. To układ. To handel emocjami, gdzie Twoje potrzeby są zawsze zbyt duże, a Twoje granice – nie na miejscu. Kiedy kochasz naprawdę i jesteś kochana prawdziwie, nie musisz się zmniejszać, żeby ktoś mógł przy Tobie urosnąć. Nie musisz chować swoich marzeń, by nie urazić jego ambicji. Miłość nie ogranicza – ona poszerza. Nie gasi światła w Tobie – tylko pomaga Ci świecić mocniej. Nie odcina skrzydeł – ale trzyma Cię za rękę, kiedy uczysz się latać. Masz prawo być sobą. Całą. Prawdziwą. Głośną, czułą, wątpiącą i silną jednocześnie. Bo miłość nie wybiera sobie tylko tej wersji Ciebie, która jest najłatwiejsza do zniesienia. Ona kocha całość. Bez prób poprawiania. Bez warunków. Bez „ale”. I jeśli musisz rezygnować z siebie, żeby zostać – to lepiej odejść i odzyskać siebie. Bo miłość to nie rezygnacja. Miłość to wolność, która zostaje – nie odbiera. – Anna Bukowska, autorka strony Oczami Kobiety. 🤍


 

Spotkałem ludzi, którzy wydawali się prawdziwymi arcydziełami - błyszczeli jak diamenty, ich słowa brzmiały jak najczystsza prawda. Byli mistrzami iluzji, zdolnymi odegrać rolę życia tak perfekcyjnie, że trudno było wątpić. Ale czas to najlepszy reżyser - odsłania prawdziwe twarze, ściąga maski i pokazuje, kto naprawdę stoi za kurtyną. I wtedy iluzja pryska, a pod złotą farbą zostaje tylko szary pył. ~ Autor nieznany


 

Najbardziej destrukcyjną ze wszystkich broni nie jest włócznia czy armata, która może zranić ciało i zniszczyć mur. Najstraszniejszą bronią ze wszystkich jest słowo, które może zrujnować życie bez zostawiania śladów krwi i którego rany nigdy się nie goją... Paulo Coelho


 

Między kobietą a mężczyzną leży przestrzeń… Pełna nieporozumień, lęków, starych ran, niespełnionych oczekiwań… Ale też — pragnień, czułości, potrzeby bliskości i bycia rozumianym… Nie jesteśmy swoimi przeciwieństwami… Jesteśmy różni, bo tak miało być… Kobieta i mężczyzna to dwa języki —oba piękne, oba pełne znaczeń, oba wymagające nauki… Chcesz być zrozumiany? Zacznij od słuchania… Chcesz być szanowana? Zacznij od okazywania szacunku… Miłość nie rośnie w warunkach wojennych… Miłość nie przetrwa w milczeniu, które rani bardziej niż krzyk… Zamiast zadawać sobie ciosy — zadajmy sobie pytania… Nie: „dlaczego ty zawsze…” Ale: „czego potrzebujesz?” „jak się czujesz naprawdę?” „jak możemy razem przestać się ranić?” To nie kobiety są złe… To nie mężczyźni są winni wszystkiemu… To brak szczerości jest trucizną… To pycha, że wiemy wszystko o sobie nawzajem, zamyka każdą drogę… Zacznijmy mówić tak, jakbyśmy byli gotowi słuchać… Zacznijmy słuchać tak, jakbyśmy po raz pierwszy mieli zrozumieć… Miłość nie jest walką… To nie bitwa, w której ktoś musi przegrać… To przestrzeń — do budowania… Czasem od nowa… Czasem inaczej… Czasem wolniej… Ale razem… Bo na końcu wszyscy tęsknimy za tym samym —za spojrzeniem, w którym mieszka spokój… Za dotykiem, który nie ocenia… Za słowem, które mówi: „jestem… Z tobą. Nie przeciwko tobie.” Pięknego popołudnia kochani.. Autor W każdej ciszy najgłośniej słychać milczenie.


 

Złota zasada soboty mówi: rozgrzanej kobiety i weekendu nie przekładaj na później... eM


 

Pamiętam ten wieczór. Siedzieliśmy ze znajomymi przy stole, było głośno, śmiech, rozmowy… a on nagle rzucił jakiś komentarz. Złośliwy, personalny. Wszyscy się zaśmiali. A ja? Poczułam, jak coś we mnie pęka. Ale zamiast zareagować – uśmiechnęłam się. Udawałam, że mam dystans. Że to nic takiego. Bo przecież „żartował”, prawda? Tak właśnie zaczęło się publiczne upokarzanie. Najpierw raz. Potem częściej. Aż zaczęło być normą. A ja dalej grałam rolę „wyluzowanej”. Bo nie chciałam robić scen, psuć atmosfery, uchodzić za humorzastą. Dziś już wiem – to nie był żart. To był pierwszy sygnał braku szacunku. Nie pozwól, żeby ktoś śmiał się z Ciebie przy innych i tłumaczył to „żartem”. To nie jest normalne. To nie jest miłość. ~ Kobieta Zwykła – ❤️


 

I powiedziała ludziom: chcecie być królami? To macie koronę – niewidzialną, bolesną, śmiertelną. I nagle cały świat zamilkł. Zabrakło siły, kiedy zabrakło zdrowia. Zabrakło sensu, gdy wszystko, co gromadziliśmy, mogło zniknąć w jednej chwili. Bo człowiek zapomniał, że nie ma władzy nad tym, co naprawdę ważne – nad czasem, miłością, śmiercią. Natura patrzyła. Czekała. I w końcu przemówiła po swojemu – bez słów, ale dobitnie. To była jej lekcja pokory. Dla tych, co gonili za perfekcją. Dla tych, co wierzyli, że są niezniszczalni. Dla każdego z nas. Może wtedy zrozumieliśmy, że królestwo to nie złoto, a dom pełen obecności. Że siła to nie dominacja, a łagodność i umiejętność przyznania się do słabości. Bo natura nie karze. Ona uczy. I daje szansę, z której tylko my możemy zrobić coś prawdziwego. – Anna Bukowska, autorka strony Oczami Kobiety. 🤍


 

Moje życie to moje wybory, grzechy, błędy, porażki, rozczarowania, radości, marzenia, sukcesy. I najważniejsze: mam je na wyłączność. Ja płacę za nie - śmiechem lub łzami. Tęsknotą, żalem, nieprzespanymi nocami. Co moje to moje. Bo ja to ja. A reszta świata? Reszta świata niech swoje podwórko zamiata. ~ Elżbieta Bancerz, Dusza zaklęta w słowa


 

Bądź tam, gdzie się cieszą Twoją obecnością. Żyj i kochaj tych, którzy kochają Ciebie ❤ I najważniejsze, nie zapomnij też żyć dla siebie! ~ Nowotny


 

Mnie nauczono, aby nie zdradzać tego, kto otworzył mi drzwi swojego domu i zaprosił, żebym usiadł z jego rodziną. Różnice to jedno, bycie zdrajcą i niewdzięcznym to co innego.


 

„Ona zawsze zadbana” „A czemu nie możesz być jak ona, bardziej spokojna?” Zaczęło się niewinnie. Ale z każdym porównaniem gasłam. Zaczęłam się nienawidzić. Patrzyłam w lustro i widziałam tylko niedoskonałość. Nie byłam wystarczająco dobra. Wystarczająco ładna. Wystarczająco cicha. Ale dziś wiem – to była taktyka. Nie buduje się miłości porównując. Miłość nie wymaga bycia „jak ktoś inny”. Jeśli ktoś sprawia, że czujesz się gorsza, to nie jest Twój człowiek. Zasługujesz, by ktoś widział w Tobie wszystko i nie chciał niczego zmieniać. ~ Kobieta Zwykła – ❤️


 

To nie egoizm, kiedy kobieta wybiera siebie. To nie jest pycha, nieczułość ani brak serca. To czasem pierwszy zdrowy wybór po latach stawiania wszystkich innych na pierwszym miejscu. Po latach poświęceń, tłumaczeń, czekania, rezygnacji. Po latach, w których jej własne potrzeby były zawsze "na potem". Wybrać siebie – to nie znaczy przestać kochać innych. To znaczy w końcu pokochać również siebie. Z troską, uważnością i łagodnością, na którą od dawna zasługiwała. Bo jeśli nie ona, to kto? Jeśli nie teraz, to kiedy? ~ Kobieta Zwykła – ❤️


 

„Zginiesz beze mnie” „Nie dasz sobie rady. Jesteś za słaba” Tak mówił. Z przekonaniem, którego nienawidziłam, ale któremu… uwierzyłam. I właśnie dlatego tak długo nie odchodziłam. Bo bałam się świata bez niego. Aż w końcu – musiałam. Nie było już odwrotu. I wiesz co? Nie zginęłam. Nie tylko sobie poradziłam. Ja zaczęłam żyć. Ciszej, spokojniej, bardziej po swojemu. Nie wszystko było łatwe, ale wszystko było moje. Dziś mogę powiedzieć z podniesioną głową: Dałam radę. I Ty też dasz. Nie słuchaj tych, którzy chcą Cię zatrzymać strachem. ~ Kobieta Zwykła – ❤️


 

Przez lata nie miałam granic. Pozwalałam na zbyt wiele. Milczałam, gdy powinnam krzyczeć. Po rozstaniu byłam jak otwarta rana i właśnie wtedy nauczyłam się mówić „nie”. Nie – dla fałszywych obietnic. Nie – dla braku szacunku. Nie – dla ludzi, którzy przychodzili tylko po to, żeby zabrać. To nie przyszło od razu. To był proces. Ale dziś wiem – każda granica to akt miłości do siebie. I wcale nie trzeba być twardą. Trzeba być świadomą swojej wartości. Granice nie są egoizmem. Są koniecznością. ~ Kobieta Zwykła – ❤️


 

Zdarza się, że z pozoru równa relacja zaczyna nagle przypominać grafik z czasów naszych babć. Kobieta – niezależna, silna, pracująca – wraca z pracy i... wchodzi w drugi etat. Ten niewidzialny. Taki bez pensji, ale za to z pretensjami, że zupa nie taka, kurz pod kanapą, a pranie wciąż czeka. Bo przecież „ona się tym lepiej zajmuje”. Bo „on nie wie, jak ustawić program w pralce”. Serio? Nie jesteśmy z natury stworzone do bycia pokojówką, kucharką, opiekunką, terapeutką i organizatorką życia domowego – wszystko w jednej osobie. Po prostu zbyt długo nas tego uczono. I zbyt rzadko ktoś mówił: „Nie musisz wszystkiego robić sama”. To nie jest feministyczny bunt. To jest zmęczenie. Zmęczenie tym, że miłość nie powinna oznaczać rezygnacji z siebie. Zmęczenie tym, że „równość” kończy się na progu kuchni. Kiedy dwoje ludzi tworzy dom, to nie tylko dla siebie... ale też dzięki sobie. A jeśli tylko jedna osoba go dźwiga – to wcześniej czy później zacznie się chwiać. Bo kobieta nie została stworzona do tego, by ciągle udowadniać, że zasługuje na wsparcie. Zasługuje. I kropka. ~ Kobieta Zwykła - ❤️


 

To było jak scena z filmu. Bukiet róż. Kolacja. Ciepłe „przepraszam”. I na chwilę topniałam. Bo przecież „się starał”. Bo przecież „żałował”. Ale potem cisnął mną o ścianę, jedym spojrzeniem. Jednym słowem. I cały ten teatr runął. Zrozumiałam, że prezent po przemocy to nie miłość. To manipulacja. Bo prawdziwe „przepraszam” nie musi być owinięte w wstążkę. Musi być prawdziwą zmianą. Nie daj się kupić kwiatami, jeśli wcześniej ktoś siał w tobie ciernie. ~ Kobieta Zwykła – ❤️


 

„Wymyślasz” „Nigdy tak nie powiedziałem” „Masz coś z głową” Powtarzał to z taką pewnością, że… zaczęłam wierzyć. Zaczęłam się bać własnych myśli. Notowałam słowa, żeby nie zapomnieć, że naprawdę je powiedział. Zastanawiałam się, czy to ja zwariowałam. To był gaslighting. Przemoc psychiczna, która podcina korzenie zaufania do samej siebie. Ale wróciłam. Odzyskałam głos. Odzyskałam pamięć. I dziś mówię głośno: jeśli zaczynasz się czuć jak wariatka, to nie znaczy, że nią jesteś. To znaczy, że ktoś chce cię do tego doprowadzić. Nie pozwól. ~ Kobieta Zwykła – ❤️


 

Pierwsze dni były… puste. Nie było już krzyków, ale nie było też mnie. Byłam wypalona. Zagubiona. Więc zaczęłam małymi rzeczami: Poranna kawa bez stresu. Cisza, która nie przerażała. Spacer, podczas którego nie musiałam się tłumaczyć. Terapia. Notatnik. Rozmowy z przyjaciółką. To wszystko zbudowało mnie na nowo. Nie trzeba od razu wygrywać świata. Czasem wystarczy wstać rano i nie bać się dnia. To też jest zwycięstwo. ~ Kobieta Zwykła – ❤️


 

Troszczysz się. O innych. O wszystko. Pamiętasz o ważnych datach, o tym, kto co lubi jeść, kto boi się burzy, kto potrzebuje dobrego słowa. Układasz światy, żeby nikt się nie potknął. Gaszysz pożary, zanim ktoś poczuje dym. Rozumiesz bez słów. Przewidujesz potrzeby, zanim zostaną wypowiedziane. A kiedy Ty jesteś zmęczona? To myślisz, że „jeszcze trochę wytrzymasz”. Że nie wypada się zatrzymać, skoro tyle rzeczy się na Tobie opiera. Przecież zawsze dajesz radę, prawda? Tylko czasem przychodzi taka chwila, kiedy Twoje serce… już nie chce być tylko przystanią dla cudzych burz. Chce, żeby ktoś też pomyślał o Tobie. Zapytał: „A Ty? Jak się czujesz?” Chce być nie tylko potrzebne, ale zauważone. Bo troska, kiedy nie wraca, zamienia się w ciszę. I w tę ciszę można się z czasem zgubić. Nie zapominaj więc o sobie. Nie odkładaj się na później. Nie przegap siebie, troszcząc się o wszystkich innych. ~ Kobieta Zwykła -❤️


 

Aby związek naprawdę się udał, musisz zrozumieć jedną rzecz: Ty i twój partner jesteście dwojgiem zupełnie różnych ludzi. Dwoje różnych serc. Dwa różne wychowania. Dwie różne historie – próbujące zbudować jedną przyszłość. Nie dorastaliście, ucząc się tych samych lekcji. Nie nosicie tych samych blizn. Nie zawsze będziecie postrzegać rzeczy w ten sam sposób – i to nie jest problem. Taka jest rzeczywistość. Siła waszego związku nie będzie wynikać z bycia takimi samymi. Będzie wynikać z nauki radzenia sobie z różnicami z gracją. Chodzi o naukę komunikacji – nie po to, aby wygrać, ale aby zrozumieć. Jak słuchać, gdy jesteś zirytowany. Jak pozostać, gdy łatwiej jest się wycofać. Jak nie zgadzać się bez braku szacunku. A przede wszystkim, jak iść naprzód bez liczenia punktów. Ponieważ w każdym związku zdarzają się konflikty. Ale miłość nie jest sprawdzana w pięknych momentach – jest sprawdzana w tym, jak zachowujesz się w trudnych chwilach. Nie można zbudować niczego prawdziwego, jeśli każda różnica zdań prowadzi do oddalenia. Nie można stworzyć czegoś trwałego, jeśli duma jest silniejsza niż cierpliwość. Aby pozostać łagodnym, trzeba dojrzałości. Aby pozostać życzliwym. Aby nadal wybierać siebie nawzajem – nawet w dni, kiedy czujemy się od siebie oddaleni. Miłość nie jest idealna, nigdy nie byla i nigdy nie będzie. Jest zaangażowana. Celowa. I gotowa do podjęcia wysiłku.


 

- Widzisz Tatusiu? Tu jest całkiem bezpiecznie. Nie ma się czego bać. - Oczywiście kochanie...


 

Niektórzy patrzą na mnie, oceniając już z góry i pytają dlaczego taka jestem?... Inni twierdzą, że się zmieniłam… Lecz wciąż to ta sama JA. A może jednak trochę… I tu nie chodzi o zasadę: „z kim przystajesz takim się stajesz”… Przejrzałam na oczy… Nie pcham się tam, gdzie mnie nie chcą. Nie proszę się o czyjąś uwagę. Nie błagam o miłość, bo wymuszona nic nie znaczy, nie jest warta złamanego grosza, a nie da się starać za dwoje. Ci, którzy mnie lubią, oni wiedzą, że za nimi wskoczę w ogień. Są i drudzy, którzy zaś mnie wręcz nienawidzą, ale w zasadzie to nie mój problem… Jeszcze inni chcieliby wysłać mnie w kosmos bez biletu powrotnego, ale cóż wszystkim pasować nie muszę… Szanuje tych, którzy we mnie wierzą. Są też tacy, którzy opuścili mnie w najtrudniejszych chwilach. Ale jestem wdzięczna za wszystkich, bo dzięki temu wiem, kto jest prawdziwy, a kto udawał. Mimo wszystko, wierna swoim przekonaniom pozostaje sobą…💞💞💞 – Ich Oczami - Nieidealni


 

Rowan Atkinson kiedyś powiedział: "Dystans jest jedyną odpowiedzią na brak szacunku. Nie reaguj. Nie kłóć się. Nie daj się wciągnąć w dramaty. Po prostu usuń swoją obecność." 🚶‍♂️💭 Czasem odejście to nie słabość — to mądrość. Nie przegrywasz bitwy, lecz chronisz swój spokój. Im mniej energii dajesz tym, którzy cię nie cenią, tym więcej masz jej dla ludzi i spraw, które naprawdę się liczą.


 

Utnij kontakt. Z każdym, kto codziennie ma problem. Z ludźmi, którzy są wiecznie zmęczeni. Z tymi, którzy mają zawsze gorzej od innych. Z osobami, którym jesteś potrzebny tylko do pomocy. Z takimi, co nie doceniają, tylko wiecznie oceniają. Z wszystkimi, którzy w twoim towarzystwie obgadują innych. Z ludźmi, którzy tylko chcą gadać, ale nigdy słuchać. Z każdym, kto wiecznie Cię umoralnia. Z tymi, dla których wszystkie Twoje pomysły są do dupy. Z osobami, które tylko chcą brać, ale nigdy nic nie dają. Człowieku, życie to piękna przygoda, której piękno spierdoli Ci każda nieodpowiednia osoba. Nie żyjesz TU jako czyjaś sługa. Nie jesteś od zaspakajania ludzkich potrzeb. Nie jesteś lalką u kogoś w teatrze, ani pionkiem w jego grze.. Nie musisz się podporządkowywać, upodabniać, zadowalać. Nie masz służyć, czekać, wiecznie rozumieć i schodzić z drogi. Czy wszyscy wobec Ciebie tak postępują? Czy może jednak to interes jednostronny? Jesteś tak samo ważny jak wszyscy inni. Nie ma gorszych, ani lepszych. Twoje miejsce to nie zaciemniony kąt, a Twoją rolą nie jest zbieranie czyichś niepowodzeń. Nasz czas ucieka identycznie. To ze ktoś wlazł w Gówno, to jego problem, a nie Twoja wina. Nieodpowiednich żegnaj środkowym palcem, Tych w porządku witaj z otwartymi ramionami. Ludzi miej przy sobie do piękniejszego życia, a nie gorszego koszmaru. ~ Jakub Czarodziej


 

„Dlaczego miałbym przepraszać za potwora, którym się stałem? Nikt mnie nigdy nie przeprosił za to, że mnie takim uczynił. Pamiętaj, nie jestem bez serca, po prostu… nauczyłem się używać go rzadziej.” - Joker


 

Mała, podziękuj mężczyźnie, który złamał ci serce. Podziękuj mu za to, że nauczył cię polegać na samej sobie, bo na nim nie mogłaś. Podziękuj mu za to, że odkryłaś nowe pokłady siły w sobie, bo on był twoją słabością. Podziękuj mu za to, że umiesz dziś stać mocno na swoich nogach, bo o niego nie mogłaś się oprzeć. Podziękuj mu za to, że nauczył cię kochać pomimo wszystko, bo nie było za co. Podziękuj mu za to, że nauczył cię cierpliwości, bo potrzebował jej wiele. Podziękuj mu za to, że sama nauczyłaś się zwyciężać, bo on o ciebie nie walczył. Podziękuj mu za to, że znalazłaś szczęście w sobie, bo on ci go nie dawał. Podziękuj mu za to, że nauczyłaś się kochać siebie, bo on cię nie kochał. /Listy do M


 

JAK UCZĘŚLIWIĆ FACETA 1. Nakarm 2. Prześpij się z nim 3. Nie zadawaj pytań 4. Zostaw go w spokoju. JAK UCZĘŚLIWIĆ KOBIETĘ: 1. Bądźcie przyjaciółmi 2. Towarzyszami 3. Kochankami 4. Bądź miły 5. Czarujący 6. Dobry w kuchni 7. Umięśniony 8. Elektryk 9. Hydraulik 10. Mechanik 11. Stolarz 12. Dekorator 13. Stylista 15. Poeta 16. Psycholog 17. Zabójca owadów 18. Zabójca potworów 19. Dobroduszny 20. Dobry słuchacz 21. Organizator 22. Dobry ojciec 23. Pachnący ale czasem śmierdzący 24. Empatyczny 25. Kulturalny 26. Wrażliwy 27. Uważny 28. Uwodzicielski 29. Inteligentny 30. Zabawny 31. Kreatywny 32. Romantyczny 33. Silny 34. Pełen wyrozumiałości 35. Tolerancyjny 36. Rozważny 37. Ambitny 38. Zdolny 39. Odważny 40. Zdeterminowany 41. Szczery 42. Gotowy stanąć do walki 43. Nie krytykuj 44. Bądź workiem treningowym 45. Samotny bez przyjaciół NIE ZAPOMNIJ O: 46. Często chwal 47. Dawaj prezenty 48. Nie dokuczaj 49. Otwieraj drzwi samochodu 50. Nie stresuj jej 51. Nie patrz na inne kobiety. 52. Podnieś pokrywę toalety. 53. Bądź nauczycielem informatyki. 54. Nie chrap. 55. Nie wycieraj stóp ręcznikiem (co???). A TAKŻE: 56. Nigdy nie zapomnij: * jej urodziny * rocznica randkowania * rocznica pierwszego pocałunku * rocznica pierwszego spotkania *urodziny jej matki * walentynki i bycie wiernym BONUS: I nigdy nie zapominajcie koledzy, nawet jeśli macie rację, zawsze się mylicie. 😂 /P.


 

Ktoś mi ostatnio powiedział, że ludzie, którzy nie są z kimś związani, muszą być bardzo samotni. Odpowiedziałem mu, że jestem singlem i nie czuję się samotny. Zabieram siebie na kolacje, kupuję sobie fajne ubrania. Świetnie się ze sobą bawię. Kiedy nauczysz się dbać o siebie, czyjaś obecność w Twoim życiu jest wyborem, a nie koniecznością. / Keanu Reeves


 

"„Ile masz lat?” „38.” „Jak to jest być w tym wieku?” „Samotnie. Nie mam żony ani dzieci.” „Dlaczego?” „Jestem dość wymagający. Spotkałem wielu ludzi, ale wciąż nie znalazłem tej odpowiedniej osoby.” „Co było dla ciebie ważne kiedyś, ale z czasem przestało mieć znaczenie?” „Kiedyś liczyły się sukcesy zawodowe, kariera, posiadanie rzeczy materialnych. Teraz widzę, że prawdziwe szczęście leży gdzie indziej.” „Gdzie dokładnie?” „W relacjach z bliskimi, w spokojnym życiu, bez zbędnej gonitwy. Chodzi o jakość, nie ilość.” „Co powiedziałbyś swojemu młodszemu ja?” „Nie martw się o przeszłość, życie zawsze znajduje właściwą drogę. Patrz przed siebie, bo wszystko dzieje się w swoim czasie.” /J.Gostomski


 

Czy znasz anegdotę „filiżanki kawy”? Jeśli odważysz się tego wysłuchać ... może odkryjesz coś o sobie ... Chodzisz z filiżanką kawy i nagle ktoś mija, popycha cię i wylewa kawę wszędzie. - Dlaczego kawa rozlała się? - Ponieważ ktoś mnie popchnął. Niewłaściwa odpowiedź. Rozlałeś kawę, ponieważ miałeś ją w filiżance, gdyby to była herbata ... rozlałbyś herbatę. To, co masz w kubku, to to, co się rozlewa. To samo dzieje się, gdy życie cię wstrząsa (co na pewno się wydarzy) Cokolwiek masz w sobie, to się rozleje, to, w co jesteś pełny, to to, co wyjdzie z ciebie i rozpryskujesz to na wszystkich. Możesz iść przez całe życie, udając, że twój kubek jest pełen cnót ... ale kiedy życie cię popycha, rozlejesz to, co faktycznie masz w środku. W końcu prawda wychodzi na jaw, więc będziesz musiał zadać sobie pytanie: co jest w moim kubku? Kiedy życie cię popycha ... co ja się rozlewam? Miłość, radość, pokój, pokora, cierpliwość, wiara, umiarkowanie lub gorycz, przekleństwa, złe myśli, lęki, twarde słowa? Pracuj, aby wypełnić swój kubek wdzięcznością, hojnością, miłością, dobrymi rzeczami. Ponieważ to, co jest pełne twojego pucharu ... to wyjdzie, gdy życie cię wstrząśnie.


 

'Może Cię to zaskoczy. Ale są kobiety, które świetnie prowadzą, lubią seks, nie znoszą rozmowy podczas filmów, nie chcą kasy od mężczyzn i mówią to, co myślą.'


 

Co Wam przyjdzie ludzie z tych walizek złota, jeśli nie umiecie ręki sobie podać. Co Wam przyjdzie ludzie z brzęczących sakiewek, jeśli jeden o drugim nic dobrego nie wie. A przecież jest nad nami błękitne, ciche niebo, przecież bzy zakwitną i tyle jest dobrego. Co Wam przyjdzie ludzie z tych stosów pieniędzy, jedni się weselą drudzy żyją w nędzy. Co Wam przyjdzie ludzie z tej gonitwy wiecznej, czy się wasze życie przez to stanie lepsze? A przecież jest nad nami błękitne, ciche niebo przecież bzy zakwitną i tyle jest dobrego. /Słowiański Włóczykij


 

"— Tato, mogę cię o coś poprosić? Potrzebowalibyśmy pięciu tysięcy złotych na nasze wesele. Ojciec uniósł wzrok, lekko zaskoczony. — Pięć tysięcy? A ile w sumie kosztuje całe wesele? — Sto dwadzieścia tysięcy. Wykorzystaliśmy już oszczędności i wzięliśmy pożyczkę, ale nadal trochę nam brakuje. Zawsze powtarzałeś, że jeśli kiedykolwiek będę potrzebował pomocy, mogę się do ciebie zwrócić... Ojciec przez chwilę milczał. Potem spokojnie odpowiedział: — Dobrze. Przyprowadź swoją przyszłą żonę. Poczekam na was w swoim gabinecie. Po chwili narzeczeni przyszli razem. Ojciec przywitał ich z uśmiechem, zaproponował coś do picia i powiedział: — Mówiliście, że przyjęcie będzie kosztować sto dwadzieścia tysięcy złotych. Mogę zapytać, dlaczego aż tyle? — To nasz wielki dzień — odezwał się syn. — Chcemy wyjątkowej uroczystości, z wieloma gośćmi. To zawsze było jej marzenie. Ojciec spojrzał na dziewczynę i zapytał łagodnie: — Powiedz mi szczerze, zawsze marzyłaś o bajkowej imprezie... czy o szczęśliwym i trwałym małżeństwie? Ona zawahała się na moment, po czym odpowiedziała szczerze: — O dobrym małżeństwie, oczywiście. Wtedy ojciec oparł się o biurko, splótł dłonie i zaczął mówić spokojnym tonem: — Widzicie, przyjęcie trwa jedną noc. Małżeństwo, jeśli się uda, całe życie. Czy naprawdę rozsądne jest zadłużać się na coś, co kończy się po kilku godzinach? Większości osób, które zaprosicie, i tak nie będzie przy was w ważnych momentach życia. Mówię wam to z własnego doświadczenia… — Ja też wyprawiłem wielkie wesele. Wydałem więcej, niż mogłem sobie pozwolić. Było tańce, jedzenie, toasty… wszyscy szczęśliwi. Ale następnego dnia zostaliśmy tylko ja i wasza mama — z rachunkami do zapłacenia. — Nikt nie przyszedł pomóc nam opłacić czynszu. Nikt nie wspierał nas, kiedy zaczęły się trudności. A te uśmiechy podczas przyjęcia? Zniknęły. Niektórzy nawet obgadywali nas za plecami. Syn spuścił wzrok, zakłopotany. — Tato… jeśli nie możesz mi pomóc, rozumiem. Nie trzeba było tej całej przemowy… Ale tym razem odezwała się narzeczona. Spojrzała teściowi prosto w oczy i powiedziała: — Nie, poczekaj. Myślę, że masz rację. Możemy zrobić coś skromniejszego. Kameralną ceremonię. A pieniądze przeznaczyć na coś, co będzie miało trwałą wartość. Ojciec uśmiechnął się. Wstał, otworzył szufladę i wyjął z niej czek. — Tutaj jest dwadzieścia tysięcy złotych. Ale nie na wesele. Dla was. Na dobry początek wspólnego życia. Na mieszkanie, podróż, jakiś projekt… coś, co naprawdę ma sens i zostaje na dłużej. Potem spojrzał na nich z serdecznością i dodał: — Mądry człowiek nie buduje małżeństwa w blasku jednej nocy, tylko w codziennych wyborach. Prawdziwa miłość nie potrzebuje poklasku gości — potrzebuje, by ją pielęgnować, w ciszy, za zamkniętymi drzwiami. Oni milczeli. Ale tym razem to nie było zakłopotanie. To była wdzięczność. Morał: Nie koszt przyjęcia świadczy o wartości związku, lecz głębia zaangażowania. Lepiej zacząć prosto, ale z mocnym fundamentem, niż od hucznego początku i skończyć z ciężarem długów… i koniecznością utrzymywania pozorów. Prawdziwa miłość nie potrzebuje pokazów. Potrzebuje, by ją przeżywać." /S.Rangel. Głowa do góry.


 

"Tylko nie martw się przez cały dzień. Wyznacz sobie na to godzinę, a potem ciesz się życiem" /ks. J.Kaczkowski


 

Nie idź za mną, bo nie umiem prowadzić. Nie idź przede mną, bo mogę za Tobą nie nadążyć. Idź po prostu obok mnie i bądź moim przyjacielem. ~ Albert Camus 8 sierpnia - Międzynarodowy Dzień Kota 🐱


 

Gdy mnie już nie będzie - nie płacz. Będę obok. W ciszy poranka, w zapachu kawy, w ciepłym świetle słońca, które dotknie twojej dłoni. Nie szukaj mnie na cmentarzu - żyję w twoich wspomnieniach, w każdym dniu, w którym mnie pamiętasz. Zatrzymaj się na chwilę. Zamilknij. Uśmiechnij się. Poczuję to. Bo prawdziwa miłość nie umiera. Ona po prostu uczy się milczeć. ~ Autor nieznany


 

Nie planuj kolejnych lat, kolejnego roku czy miesiąca. Idź do przodu, skup się na tym co będzie jutro. Życie płata nam figle i samo decyduje, czy kupisz dom za rok czy za 10lat, czy stracisz pracę, a może awansujesz. Poznasz miłość swojego życia, a może właśnie ją straciłeś. Na tym polega piękno tego świata. Jest źle po to, aby mogło być znowu dobrze. Przestań się karać, za to na co już nie masz wpływu, za to co się wydarzyło. Bądź dla siebie dobry, napij się ze sobą kawy, szczęście to Ty sam, nie uzależniaj go od pieniędzy, czy innych ludzi. Pomyśl, jak nudno byłoby mieć wszystko, o nic nie walczyć, nie zabiegać. Nie zapominajmy dziękować Bogu za każdy dzień, on nie zapomniał nas dziś obudzić. Nigdy nie jest za późno, by szukać świata ze snów. ~ List w butelce


 

“Oddałam kiedyś całe swoje serce, komuś kto po prostu zrobił z niego tatar. I może dlatego dzisiaj jakby mam problem z zaufaniem, mam problem z otworzeniem się i mam problem z tym żeby na hasło ‘kocham Cię’ zareagować dobrze. Jak się pojawia ta bliskość to już mnie nie ma". - Agnieszka Chylińska


 

Bardzo lubię to przysłowie: "Jeśli wsiadłeś do niewłaściwego pociągu - wysiądź na pierwszej stacji. Im dalej pojedziesz, tym droższy będzie powrót…" To dotyczy wszystkiego: - czasu - pieniędzy - emocji - nerwów - zasobów Jeśli czujesz, że to nie Twoja droga, nie Twój cel, nie Twój człowiek - wróć na początek. Nie ma nic złego w tym, że się pomyliłeś. Straszne jest tylko jedno: udawać, że wszystko gra, i brnąć dalej mimo bólu. Bo będzie tylko trudniej. I drożej. ~ Ludmiła Szajduk


 

Przestańcie obwiniać wszystkie kobiety za to, że zakochują się w niewłaściwych mężczyznach. Prawda jest taka, że niektórzy mężczyźni od samego początku udają kogoś, kim nie są – obserwują cię, naśladują twoje wartości, powtarzają twoje marzenia i przedstawiają się jako dokładnie to, czego szukasz. Prezentują się jako mili, pełni szacunku, lojalni, emocjonalnie inteligentni – ale to wszystko jest starannie skonstruowaną iluzją, mającą na celu zwabienie cię i sprawienie, byś poczuła się na tyle bezpiecznie, byś przestała być czujna. Zanim ujawnią swoje prawdziwe oblicze, jesteś już emocjonalnie zaangażowana, związana z nimi i często kwestionujesz własną intuicję, ponieważ tak dobrze zmanipulowali narrację. Ci mężczyźni nie są po prostu „złych partnerami” – są biegli w oszukiwaniu, manipulowaniu i odgrywaniu ról, które służą ich ego, kontroli lub potrzebom. A kiedy wszystko się rozpada, społeczeństwo szybko pyta: „Dlaczego ona nie dostrzegła sygnałów ostrzegawczych?”, zamiast zapytać: „Dlaczego on kłamał, manipulował i udawał kogoś, kim nigdy nie zamierzał być?”. Kobiety nie są winne tego, że padają ofiarą osób nieuczciwych emocjonalnie. Zaufanie komuś, kto pokazał ci tylko swoją najlepszą wersję, nie jest słabością – jest czymś ludzkim. Prawdziwym problemem nie jest to, że kobiety zakochują się w niewłaściwych mężczyznach, ale to, że niektórzy mężczyźni celowo starają się stać się odpowiednim mężczyzną na tyle długo, aby uzyskać to, czego chcą – a potem znikają emocjonalnie, psychicznie lub fizycznie. Przestańmy piętnować kobiety za to, że dały się oszukać, i zacznijmy pociągać oszustów do odpowiedzialności za kłamstwa, które tak pewnie sprzedają. - Niebanalna Relacyjność


 

1. Kiedyś wszyscy mieszkańcy wsi postanowili pomodlić się o deszcz. W dniu modlitwy wszyscy się zebrali, ale tylko jeden chłopiec przyszedł z parasolem. To jest wiara. 2. Gdy podrzucasz dzieci do góry, one się śmieją bo wiedzą, że je złapiesz. To jest zaufanie. 3. Co wieczór kładziemy się spać bez żadnej pewności, że rano obudzimy się żywi, ale mimo to nastawiamy budziki. To jest nadzieja. 4. Mamy wielkie plany na jutro choć nic nie wiemy o przyszłości. To jest pewność. 5. Widzimy jak świat cierpi, a mimo to żenimy się i mamy dzieci. To jest miłość. 6. Na koszulce starszej kobiety było napisane "Mam 80 lat; jestem słodką szesnastką z 64-letnim doświadczeniem." To jest właściwe podejście. Miłego dnia! Przeżyjcie swoje życie jak te sześć opowiadań. I pamiętajcie - dobrzy przyjaciele są rzadkimi perłami życia, trudno je znaleźć, nie da się ich zastąpić!!


 

„Nie istnieją złe psy. Zło nie rodzi się z futrem, merdającym ogonem ani ufnością w oczach. Zło wdziera się dopiero wtedy, gdy człowiek – istota, która miała być przewodnikiem – staje się powodem bólu. Pies nie zna nienawiści. Nie urodził się, by warczeć, gryźć, unikać dotyku. Znał tylko ciepło, instynkt, potrzebę bliskości. To ludzie nauczyli go bać się rąk, które miały głaskać. To ludzie pokazali mu, że świat potrafi być zimny, obojętny, brutalny. 🐾 Pies, który warczy, był kiedyś szczeniakiem pełnym nadziei. 🐾 Pies, który gryzie, został kiedyś zepchnięty do kąta, bez wyjścia. 🐾 Pies, który ucieka, został kiedyś nauczony, że zbliżenie równa się ból. Każde zwierzę jest lustrem swojego opiekuna. W jego oczach odbijają się nasze emocje, intencje, sposób, w jaki traktujemy świat. Zwierzę nie potrzebuje dużo – wystarczy mu miłość, cierpliwość, zrozumienie. Ale jeśli dasz mu ból, nauczy się strachu. Jeśli dasz mu krzyk, nauczy się agresji. Jeśli zostawisz go samego – nauczy się milczenia. A potem nazwiesz go „złym psem”? Nie. To nie pies zawiódł człowieka. To człowiek zawiódł psa. Traktuj sercem – a dostaniesz w zamian coś, czego nie da się kupić: lojalność bez warunków, miłość bez granic i duszę, która będzie czuwać przy Tobie do ostatniego tchu.” - Mateusz Wojciech Brzeszkiewicz


 

Jeśli zamężna kobieta dobrze wygląda — zwłaszcza z wiekiem — warto uścisnąć dłoń jej mężowi. Bo to również jego zasługa. Nie krzyczał na nią. Nie upokarzał. Nie zdradzał. Nie zrzucał wszystkiego na jej barki. Wręcz przeciwnie — obejmował, całował, wspierał. Mówił miłe słowa. Komplementował. Chronił, gdy było strasznie. Był obok, gdy płakała w ciszy. Dlatego dziś jego kobieta „promienieje”. Po czterdziestce to widać szczególnie wyraźnie. Żona dobrego mężczyzny jest spokojna, piękna, zrównoważona. Uśmiecha się w domu, zajmuje swoimi sprawami, spaceruje z nim za rękę przy zachodzie słońca. A inni mężczyźni patrzą i myślą: „Dlaczego moja taka nie jest?” Odpowiedź jest prosta: kobiety nie wystarczy „mieć”. Trzeba ją docenić. Nie jak rzecz. Nie jak obowiązek. Ale jak człowieka. Z uwagą. Czułością. I szacunkiem. Obok każdej dojrzałej, pięknej kobiety jest ktoś, komu za to należy podziękować. Oczywiście — są też kobiety, które potrafiły ocalić siebie nawet w trudnym małżeństwie. Które są piękne i silne mimo samotności. Ale to wyjątki. Nie reguła. Kobietę trzeba chronić od młodości. Wtedy z każdym rokiem będzie coraz bardziej rozkwitać. I ludzie powiedzą: „Jemu się poszczęściło z żoną.” Może trochę i tak. Ale dużo częściej to efekt jego dobroci, uwagi i mądrości. Bo wygląd i charakter kobiety bardzo często zależą od tego, jak jest traktowana. Czułe słowa — i zaczyna świecić. Objęcia — i młodnieje. Pocałunki — i iskierki wracają do oczu. Na twarzy dojrzałej kobiety zawsze widać, jaki był jej mężczyzna — dobry… czy niekoniecznie. Na końcu wszystko jest proste: mężczyzna sam wybiera, kogo będzie miał u boku — królową… czy zranioną kobietę z gasnącym spojrzeniem. Bo nam, kobietom, naprawdę niewiele trzeba: odrobina miłości, trochę czułości, trochę wsparcia. Resztę — potrafimy wybaczyć. Bo miłość ma siłę przebaczania nawet tego, co wydawało się niewybaczalne…


 

🎨💅 Dziś pomalowałam paznokcie nowej mieszkance domu opieki. Kiedy przeglądałyśmy kolory, powiedziała, że chce przezroczysty lakier. W mojej głowie zabrzmiało tylko: „Przezroczysty?! To przecież żadna frajda!” Zapytałam ją, dlaczego wybrała właśnie ten kolor, a ona odpowiedziała cicho: „Mam brzydkie ręce. Nie chcę przyciągać do nich uwagi.” Popatrzyłam na nią i z całą delikatnością powiedziałam: „Twoje ręce opowiadają historię twojego życia. Historię miłości, troski i przygód. Dotykały i trzymały rzeczy, o których inni mogą tylko marzyć.” Uśmiechnęła się… i wybrała róż. 🌸 Czasem to, czego najbardziej się wstydzimy, inni widzą jako coś najpiękniejszego. #PięknoCodzienności #HistorieZDuszą #RóżowePaznokcie 📷 Inspiracja: Brandalyn Mae Porter


 

Wyszedłem biegać. Nie, nie dlatego, że nagle pokochałem sport. Nie dlatego, że miałem nowy plan treningowy z Instagrama. Wyszedłem, bo miałem dość. Siebie. Swojej wymówki. Swojego stania w miejscu. Pierwsze 200 metrów? Myślałem, że umrę. Po 500 – miałem ochotę zadzwonić po karetkę. Ale nie zadzwoniłem. Bo coś się we mnie odpaliło. Zrozumiałem jedno: Albo będę biegał za swoimi marzeniami, albo całe życie będę patrzył, jak inni je doganiają. I wiesz co? Może ich jeszcze nie dogoniłem… Ale już kurwa nie stoję w miejscu. Z każdym krokiem – lżej. Z każdym potem – mniej tej starej wersji mnie. Bo tak to działa, stary. Nie musisz być gotowy. Nie musisz mieć planu. Masz mieć dość odkładania życia na potem. Ruszasz. I już jesteś dalej niż wszyscy, którzy tylko pierdolą o zmianie. Więc nawet jak nie dogonisz marzeń – to schudniesz. Psychicznie, fizycznie, życiowo. A może po drodze okaże się, że to marzenia zaczynają gonić Ciebie? - Adwokat Diabła


 

Sandra Bullock powiedziała kiedyś: "Są chwile, kiedy pokusa, by odpłacić tą samą monetą, jest silna. By oddać każdy brak szacunku, każdy okrutny gest. Ale wtedy zatrzymuję się, obserwuję. Widzę ich życie, ich walki, i rozumiem, że świat już wystarczająco ich ukarał. Niektóre wojny toczą się nie słowami, ale milczeniem. W końcu każdy daje to, co nosi w środku. Ja wybieram, by nie oddawać złem za zło - ale iść dalej." 👏🏻👏🏻👏🏻


 

Przyjdzie dzień, w którym dotrze do Ciebie, że zabraknie Ci czasu na zrobienie wszystkiego o czym marzyłeś. Obudzisz się i zrozumiesz jak szybko uciekają dni, miesiące i lata. Uzmysłowisz sobie, że nie ma już na co czekać. Wszystko, co chciałeś w życiu zrobić – zrób teraz. Jest później niż myślisz. Większość ludzi żyje tak, jakby nigdy nie mieli umrzeć. Jakby byli nieśmiertelni. Tracą czas na gówniane znajomości i nudne życie bez polotu. Znikają w szarej codzienności dnia zapominając o swoich marzeniach. Zastanawiają się czy wypada i co ludzie powiedzą. Powtarzają sobie w myślach, że „kiedyś” wszystko zmienią. Pierdolone „kiedyś”, które najczęściej nie nadchodzi nigdy. Powiem Ci coś. Czas ma głęboko w dupie Twoje plany. Nic nie jest w stanie go zatrzymać. Mija i nie wraca. Przychodzi dzień, w którym wstajesz rano i nie masz pojęcia, że właśnie wypiłeś ostatnią kawę w swoim życiu. Nigdy nie wiesz, kiedy patrzysz komuś ostatni raz w oczy. Jutra może nie być. W jednej sekundzie cały świat może się zawalić. W ułamku chwili wszystko może się skończyć. Przestań czekać. Zacznij żyć tak, jakby codziennie był ostatni dzień w Twoim życiu. - Rafał Wicijowski, Oczami Mężczyzny


 

Mama zawsze nam powtarzała, „Uśmiechaj się do taty, kiedy wraca do domu, bo świat zewnętrzny jest dla ojców okrutny i męczący.” Jaka jest różnica między matką a ojcem? Matka nosi cię w swoim łonie przez 9 miesięcy. Ojciec nosi cię na swoich barkach przez całe swoje życie, nawet jeśli tego nie zauważasz. Matka dba o to, żebyś był pełny jedzenia i miłości. Ojciec uczy cię, jak być przygotowanym i silnym, abyś nie był głodny, choć może minąć dużo czasu, zanim to zrozumiesz. Matka karmi cię i troszczy się o ciebie własnym ciałem. Ojciec nosi cię na swoich plecach, nawet jeśli nie zawsze to widzisz. Miłość matki odczuwasz od razu od dnia swoich narodzin. Miłość ojca lepiej zrozumiesz, kiedy sam staniesz się ojcem, więc czekaj z cierpliwością i zrozumieniem. Matka jest bezcenna, a ojca nie zastąpi nawet czas. Matki i ojcowie są równie ważni i mają swój unikalny sposób wyrażania miłości. Ich miłość przynosi nam siłę i nadzieję w życiu…❤️ Kochać i szanować oboje rodziców.❤️


 

I zapamiętaj jak tabliczkę mnożenia! Nie jestem "każda" i nie mam na imię "wszyscy". Mam swój styl, Swoje wartości, Swoje przekonania... Mam ulubione miejsca, Książki, Filmy, I ulubioną zupę... Na twoje zawołanie nie będę inna. Na żądanie nie będę twoim wyobrażeniem. Usta, Włosy, Pośladki są moje. Nie staną się takie, jakie widziałeś u anonimowej pani na plaży w wakacje 😉. Ja to ja. Nigdy ktoś inny. ~ Misss G


 

Jedyne co zabierzesz z tego życia, to wspomnienia. Podróże, które przeżyłeś. Historie, które napisałeś. Przygody, które poczułeś. Miłość, którą okazałeś. Twarze, które pieściłeś. Usta, które smakowałeś. Uśmiechy, które podarowałeś. Zachody słońca, które oglądałeś. Więc żyj, najpiękniej jak potrafisz! ~ Sześćdziesiąt Sekund