Pozwól rzeczom się rozpadać, przestań starać się je naprawiać. Pozwól ludziom się złościć, pozwól im cię krytykować - ich reakcje nie są twoim problemem. To, co ma odejść, odejdzie, a to, co ma zostać, pozostanie. To, co odchodzi, robi miejsce na coś nowego. Nie trzymaj się kurczowo tego, co już nie powinno być. Zaufaj, że zawsze czeka na ciebie coś dobrego, jeśli pozwolisz odejść temu, co już nie należy do twojego życia. ~ Julia Roberts Miłosny Algorytm


 

Zawsze przestrzegałam zasady, by nigdy nie spędzać nawet pięciu minut z ludźmi, którzy nie chcą być ze mną. Dobrze też pamiętam przestrogę mojej mamy, by nie przebywać z ludźmi, którzy psują nam charakter, wyzwalając naszą agresję. Takie znajomości są destrukcyjne, osłabiają, nic w zamian nie dając. ~ Beata Tyszkiewicz


 

#cytat


 

#cytat


 

W życiu trzeba mieć trzy rzeczy: - pokorę, by nie czuć się lepszym od nikogo - odwagę, by stawić czoła każdej sytuacji - mądrość, by siedzieć cicho w obliczu głupoty niektórych ludzi...


 

Pamiętaj. Uważaj, komu ufasz.


 

Każde gniazdo ma swojego sekretnego strażnika.


 

Przestałem dzwonić do tych, którzy do mnie nie dzwonią.'​To zdanie, które trafia prosto w serce.


 

"Jak za długo czekasz na rozmowę, to po jakimś czasie przestajesz jej oczekiwać. A nawet więcej - po prostu już jej nie chcesz." 🥀


 

"przestań patrzeć na to gdzie są inni. Spójrz gdzie byłaś wczoraj i gdzie jesteś dziś - to jedyne porównanie które ma sens."


 

"Nigdy nie pozwól, aby złe sytuacje, wyzwoliły w Tobie to co najgorsze. Bądź silna i wybierz bycie pozytywną." 🫶🏻💝


 

"nie obudzę się z nadzieją że dziś zaczniesz mnie kochać nie będę czekać na wiadomość, w której wyznasz, że mnie pragniesz bo to nieprawda i choć twoje oczy są najpiękniejsze na świecie nie tak wygląda miłość" ~wiemjakkochac


 

"Kto by pomyślał, że moim ulubionym momentem będzie ten, w którym na mnie patrzysz"


 

Na razie spierdzielam z polityki. Serio, mam jej dość. To jak telenowela z kiepską obsadą, tylko nikt nie ma poczucia humoru, a każdy uważa się za Mesjasza. Jeden wielki cyrk bez klaunów — bo nawet klauni mieliby więcej klasy. Więc robię krok w bok. Wchodzę tam, gdzie jest prawdziwe życie: emocje, miłość, związki, motywacja. Czyli rzeczy, które naprawdę mają znaczenie. Bo jak ktoś mnie złamie, to raczej nie minister, tylko osoba, którą kocham. I jak mam rano wstać z łóżka, to nie dlatego, że głosowanie w Sejmie, tylko bo chcę żyć po swojemu. Ale bez obaw — polityczny radar działa. Trzymam rękę na pulsie jak chirurg po trzech kawach. Jak coś się zacznie dziać, co naprawdę będzie miało sens — wracam. Bez litości, z wyostrzonym językiem i głową pełną ognia. "W czasach uniwersalnego zakłamania, mówienie prawdy to jak rzucenie granatu na salonie." – trochę Orwell, trochę ja Bo wiecie co? Żeby móc komuś przypierdolić argumentem, trzeba najpierw zadbać o własne zdrowie psychiczne... 🤣 Piona! 👊


 

O tym wszystkim trzeba pisać surowo, szczerze, bez pudru. Bez tej całej „cukierkowej” narracji o miłości. Bo prawdziwa miłość to nie bajka – to wybór, walka i konkret. Kobieto, coś Ci doradzę : Jeżeli już masz go na oku to wybierz faceta, który nie pierdoli głupot, tylko coś robi. Tego, który jak się pokłócicie, nie znika jak tchórz, tylko staje w drzwiach i mówi: „Nie kończymy tego. Nie po tym wszystkim.” Wybierz takiego, który jak widzi, że milczysz i się dusisz, to nie mówi „daj mi spokój”, tylko siada obok i rzuca: „Mów. Albo płacz. Ale nie będziesz w tym sama.” Nie zakochuj się w facecie, który kocha, gdy jest lekko. Zakochaj się w tym, który kocha, nawet gdy boli jak skurwysyn. W tym, który nie musi się zastanawiać, czy „jeszcze mu zależy”. Bo Ty to jego wybór. Jego dom. Jego pierdolone „na zawsze”. Wybierz mężczyznę, który jak mówi „kocham Cię”, to nie po to, żeby dobrze brzmiało – tylko żebyś wiedziała, że nie odpuści. Nie dziś, nie jutro, nie po pierwszym kryzysie. Zakochaj się w facecie, który ma jaja – nie tylko do życia, ale i do miłości. Bo prawdziwy mężczyzna nie ucieka, gdy robi się ciemno. On wtedy odpala światło i mówi: „Dawaj, przejdziemy przez to razem.” „Nie chcę faceta, który mnie potrzebuje. Chcę takiego, który mnie wybiera. Codziennie. Nawet jak jestem trudna do kochania.” — Nie musi być sławny. Wystarczy, że prawdziwy. Myslę, że trafiłem w ciebie 🔥 Ale pamiętaj jedno! Daj temu mężczyźnie to samo, w podwójnym uderzeniu! Trzymaj się i pamiętaj: "lepiej być samemu niż z kimś, kto nie potrafi walczyć." Piona! 👊



 

Facet, który się boi Twojej siły – nie jest wart Twojej czułości Nie zaniżaj głosu, nie chowaj ambicji, nie zmieniaj się dla kogoś, kto Cię nie udźwignie. Masz być sobą – a nie wersją, która jemu pasuje. - autor 🩸


 

Czasami wieczorem przychodzą. Dziewczyny z Tindera. Z Instagrama. Znikąd. Wchodzą do mojego mieszkania, nawet nie pytając o imię. Rozbierają się jakby znały mnie od zawsze. Jakby to nie miało żadnego znaczenia. Jakbyśmy nie byli ludźmi, tylko ciałami do wykorzystania. I wiesz co? Zdarza się, że przy nich czuję się jak ściana — niemy obserwator czegoś, co powinno być intymne, a stało się tylko wymianą. Ciepła za ciepło. Dotyku za dotyk. Orgazmu za chwilową ulgę. Ale nie ma tam nic więcej. Nie ma głębi. Nie ma spojrzenia, które zostaje w człowieku. Nie ma słowa, które coś znaczy. Każda z nich pachnie inaczej, ale żadna nie pachnie znajomo. W żadnej nie odnajduję tego, czego naprawdę szukam. Bo ja nie szukam kobiety. Ja szukam tej jednej, która kiedyś trzymała moją dłoń tak, jakby od niej zależało moje życie. Brzydzę się tym czasami. Albo sobą. Bo znów otwieram drzwi. Znów wpuszczam do środka kogoś, kto nie ma nic wspólnego z tym, czego naprawdę potrzebuję. Bo łudzę się, że przez kilka minut, godzin — poczuję choć namiastkę bliskości. Ale kończy się tak samo. Szum w głowie. Ciało obok. A rano… pustka. I ta myśl: Znowu się oszukałem. Znowu próbowałem udawać, że jestem w stanie kogoś pokochać, kiedy tak naprawdę ciągle tęsknię. Tylko do kogo? Czerwony 🩸


 

Nie da się zasłużyć na miłość To nie jest nagroda za bycie miłą, cichą, cierpliwą. Miłość ma przychodzić, bo jesteś – nie dlatego, że coś robisz. Jeśli musisz się starać, żeby Cię pokochano – to nie jest to. - 🩸


 

Apropo wpisu z wtorku… myślałem długo o tym wieczorem i postanowiłem pójść za waszą namową na terapię. Sam nie jestem w stanie sobie pomóc, a jest coraz gorzej. I widzę to, wy też. Ponadto zacząłem pracę nad swoją książką, która opowie tę całą historię. Składam też drugą, która będzie zbiorem moich listów i wierszy. Wysłałem już w tej sprawie maile do różnych wydawnictw, zobaczymy. Chciałbym wydać to jeszcze w tym roku. Chciałbym, bo gdy czytałem jej swoje teksty to obiecałem jej, że kiedyś o mnie usłyszy. Jestem jej to winien. Jestem winien by pogrzebać to uczucie, bo nadziei już nie mam żadnej. Niestety… Dziękuję za wsparcie i każdą wiadomość, dobre słowo. Gdyby nie Wy, to już dawno by mnie tu nie było… Dbajcie o siebie i swoich bliskich. Depresja to choroba duszy, z którą bardzo trudno sobie poradzić. - 🩸


 

Wiesz co? Nie jestem romantyczny. Nie jestem "mądry". Nie jestem nawet stabilny. Jestem tym, co zostaje po uczuciu. Jestem tym, co zostaje po Tobie. Ludzie myślą, że pisanie to sztuka. A to tylko błądzenie w labiryncie bólu, aż znajdziesz słowo, które boli dokładnie tak samo, jak rana, którą nosisz. Nie piszę, żeby coś powiedzieć. Piszę, bo nie da się tego już trzymać w środku. Jeśli moje słowa mają Cię poruszyć, to nie po to, żebyś powiedziała "ładne". Tylko po to, żebyś się zatrzymała. Żeby Cię trochę zachwiało. Żebyś pomyślała: "Cholera, to mogłam być ja. To mogło być moje serce. To brzmi jak moje życie." Nie piszę, żeby Ci się spodobać. Nie chcę być zaproszeniem. Chcę być lustrem. Może i nie znam Twojego imienia. Ale znam ten Twój wewnętrzny chaos, którego nie pokazujesz nikomu. I wiem, co to znaczy chować łzy do rękawa. Wiem, jak to jest siedzieć w aucie pod domem i nie mieć siły wejść. Jak to jest milczeć, kiedy wszystko krzyczy. Wiem. Dlatego piszę. Czasem się z kimś spotykam. Bez planu. Bez zobowiązań. Dzwoni wieczorem. Przyjeżdża. Nie mówi wiele. Zdejmuje płaszcz. Cicho. Patrzę, jak jej sukienka spada na podłogę jak zapomniany list. Dotykam jej pleców i czuję dreszcz — ale nie swój. Jej. Całuję ją powoli, tak jakby chciała, żebym przypomniał jej, że jest zbudowana z czegoś więcej niż z obowiązków i oczekiwań. Prowadzę ją do łóżka. Jej ciało pod moimi dłońmi wygina się jak struna, a ja zamykam oczy. Nie z rozkoszy. Z próby ucieczki. Bo to nie ona. To nigdy nie ona. Nie szukam przyjemności. Nie chcę jej czułości. Nie pragnę jej obecności. Chcę znaleźć w niej Ciebie. Twój śmiech. Twoje spojrzenie, kiedy byłaś naga nie tylko z ubrań, ale z emocji. Twoje „zostań”, które mówiłaś bez słów. Ale w niej nie ma Ciebie. W żadnej z nich nie ma. Tylko ciepło, które znika po 30 minutach. Tylko łóżko, które staje się zimniejsze, gdy znów zostaję sam. Ona zasypia. A ja patrzę w sufit, powtarzając sobie: „To tylko ciało. To tylko seks.” Ale serce się nie daje oszukać. Bo ja wciąż pieprzę Cię w pamięci. I tak… Każda noc to próba znalezienia Ciebie w kimś, kto nigdy nie miał nawet szans. - autor🩸


 

Czasem się z kimś spotykam. Bez planu. Bez zobowiązań. Dzwoni wieczorem. Przyjeżdża. Nie mówi wiele. Zdejmuje płaszcz. Cicho. Patrzę, jak jej sukienka spada na podłogę jak zapomniany list. Dotykam jej pleców i czuję dreszcz — ale nie swój. Jej. Całuję ją powoli, tak jakby chciała, żebym przypomniał jej, że jest zbudowana z czegoś więcej niż z obowiązków i oczekiwań. Prowadzę ją do łóżka. Jej ciało pod moimi dłońmi wygina się jak struna, a ja zamykam oczy. Nie z rozkoszy. Z próby ucieczki. Bo to nie ona. To nigdy nie ona. Wchodzę w nią powoli, głęboko, tak jak lubi. Oddycha nierówno, mówi moje imię. Ale to nie moje imię powinno paść z jej ust. To nie jej głos powinien teraz brzmieć w moich uszach. Dotykam jej włosów, szukając tych, które kiedyś pachniały domem. Pocałunki — zbyt wilgotne, zbyt intensywne — nic nie znaczą. Ona szczytuje. Krzyczy. A ja jestem gdzieś indziej. Nie szukam przyjemności. Nie chcę jej czułości. Nie pragnę jej obecności. Chcę znaleźć w niej Ciebie. Twój śmiech. Twoje spojrzenie, kiedy byłaś naga nie tylko z ubrań, ale z emocji. Twoje „zostań”, które mówiłaś bez słów. Ale w niej nie ma Ciebie. W żadnej z nich nie ma. Tylko ciepło, które znika po 30 minutach. Tylko łóżko, które staje się zimniejsze, gdy znów zostaję sam. Ona zasypia. A ja patrzę w sufit, powtarzając sobie: „To tylko ciało. To tylko seks.” Ale serce się nie daje oszukać. Bo ja wciąż pieprzę Cię w pamięci. I tak… Każda noc to próba znalezienia Ciebie w kimś, kto nigdy nie miał nawet szans. - autor🩸


 

Twoje emocje to nie słabość Płacz, złość, strach – one nie są przeciwko Tobie. One mówią Ci, gdzie Cię boli, gdzie jest granica, czego już nie możesz udźwignąć. To nie wstyd czuć. Wstyd – udawać, że nie. - Czerwony 🩸


 

Wybierz mężczyznę, który walczy o Ciebie Zakochaj się w mężczyźnie, który dzwoni albo przyjeżdża, nawet gdy się pokłócicie. W tym, który widząc Twój smutek, przytuli Cię i powie: „Nie zostawię Cię z tym samej.” W tym, który patrzy na Ciebie jak na cały swój świat. Zakochaj się w kimś, kto w problemach szuka rozwiązań, a nie pretekstów do odejścia. W tym, kto nie potrzebuje innych kobiet, bo najlepsze chwile chce przeżyć tylko z Tobą. I w tym, który bez strachu powie: „Kocham Cię i nigdy nie przestanę”.


 

Wiesz co? Spójrz wokoło. Te pierdolone małe rzeczy, które masz na co dzień – dla większości ludzi to byłby szczyt marzeń. Twoje łóżko, twoja kawa rano, ten spokój, którego nawet nie zauważasz… Ludzie za tym by zabijaliby. I wiesz co? Ty tam jesteś, żyjesz, masz szansę coś zmienić, ruszyć dupę i zrobić więcej. Bo docenianie tego, co masz, to nie jakaś pierdolona filozofia. To siła, która daje ci energię do ruchu naprzód. Każdy dzień możesz albo narzekać, albo brać to, co jest, i użyć tego jako paliwa do życia, którego chcesz. Zacznij dostrzegać małe zwycięstwa – że wstałeś rano, że zrobiłeś to, co trzeba, że przeżyłeś kolejny dzień. To fundament, na którym buduje się prawdziwa moc. Więc następnym razem, kiedy poczujesz, że ci kurwa nic nie wychodzi, zatrzymaj się i zobacz – masz więcej niż myślisz. Masz to, co inni by chcieli. Teraz wykorzystaj to i pierdolnij życie na swoje warunki. - Adwokat Diabła


 

Wiecie co? Mam w dupie wszystkich hejterów. Tak, tych, którzy w komentarzach piszą, że jestem odklejony, że nie wiem co robię, że się „przepalę”. Serio, możecie sobie pisać, bo ja robię swoje. I nie, nigdy nie uważałem się za coacha czy guru, a mimo tego codziennie robię coś, co mnie rozwija, co daje mi spokój i satysfakcję. To jest moja forma terapii – dla siebie samego. Nie robię tego dla lajków, nie robię tego dla poklasku. Robię to, bo czuję, że muszę, bo dzięki temu staję się lepszym człowiekiem. I jeśli moje przemyślenia, cytaty, teksty czy filmy mogą komuś dać do myślenia, zatrzymać na chwilę w tym pędzie życia, zmienić czyjeś nastawienie albo dodać kopa – to kurwa, jest warto. Jeśli ktoś dzięki temu ruszy dupę i zacznie działać, jeśli ktoś postawi kawę albo po prostu doceni to, co robię – to naprawdę, cholernie mnie to cieszy. Bo wiecie, życie nie polega na tym, żeby siedzieć w bezpiecznym kącie, oglądać telewizję i krytykować wszystko dookoła. Nie polega na tym, żeby być „mocnym” tylko w komentarzach, pod ekranem laptopa czy telefonu. Prawdziwa siła jest wtedy, kiedy coś zmieniasz, kiedy działasz, kiedy robisz coś dla siebie i dla innych. A wy hejterzy… którzy nigdy nic nie zrobiliście poza wylewaniem swojego jadu w internetach – środkowy palec. Naprawdę, mocni jesteście tylko tam, gdzie nie ma prawdziwego życia, prawdziwych wyzwań, prawdziwych ludzi do pomocy. Ja w tym czasie idę swoją drogą, robię swoje rzeczy, rozwijam się, działam, tworzę. I jeśli mogę przy tym pomóc choć jednej osobie – to jest prawdziwa nagroda. Nie szukam aprobaty. Nie potrzebuję poklasku. Nie boję się opinii innych ludzi. Bo wiem, że robię coś, co ma sens. Że robię coś, co zmienia mnie i może zmieniać innych. Życie jest za krótkie, żeby się przejmować hejtem. Życie jest za krótkie, żeby żyć w czyichś oczekiwaniach. Więc robię swoje. Czuję swoje. Myślę swoje. I jeśli choć jedna osoba dzięki temu zatrzyma się, przemyśli coś, odważy się coś zmienić w swoim życiu – to jest mój fuckin’ sukces. Bo nie chodzi o lajki, followersów ani o to, co ludzie mówią w komentarzach. Chodzi o to, żeby ruszyć dupę i zrobić coś dla siebie. I to jest jedyna rzecz, która naprawdę się liczy. - Adwokat Diabła


 

Wiesz, facet, czasem myślimy, że kobieta potrzebuje fajerwerków, spektakularnych gestów albo maski, za którą coś ukrywa. A prawda? Ona wcale nie chce tego gówna. Pewnego dnia zobaczyłem, jak moja przyjaciółka reaguje na szczerość. Powiedziałem jej wprost, co myślę, bez ukrywania emocji. I wiesz co? Uśmiechnęła się. Nie dlatego, że było idealnie – tylko dlatego, że było prawdziwie. Kobieta nie chce dramatu ani gier, bo życie samo potrafi cisnąć jakby miało nieźle popieprzone plany. Nie potrzebuje też błazna, który ciągle gra rolę, żeby wyglądało fajnie na pokaz. Chce faceta, który jest obecny, który nie ucieka, gdy robi się ciężko. Mężczyźni gadają, że kobiety są zagadką nie do rozszyfrowania. Bzdura. To nie jest równanie z tysiącem niewiadomych. To relacja. I najważniejsze rzeczy nie siedzą w słowach, które wypowiadasz ani w wielkich gestach, tylko w prostocie: uczciwość, obecność, wsparcie, uważność. Nie musisz jej rozumieć do końca. Wystarczy, że będziesz słuchał. Że nie będziesz udawał. Że będziesz kochał na serio, bez pierdolenia i udawania. Bo prawdziwa siła faceta polega na tym, że potrafi być realny. I wiesz co? To działa. Bo kiedy facet staje w prawdzie, kobieta staje przy nim. Nie potrzebujesz maski – potrzebujesz jaj, by być sobą. - Adwokat Diabła


 

Dzisiaj człowiek tak się zapierdolił w tym sztucznym świecie, że nie widzi, co naprawdę się liczy. Ważniejsze są mięśnie, ciuchy i selfie w kiblu, niż serce i charakter. Telefon za kilka koła, wakacje pod palemką, życie na pokaz – i co z tego? Pustka. Na szczęście nie każdy wpadł w to bagno. Są jeszcze ludzie, których nie obchodzi, co masz na koncie, jakim autem jeździsz czy jakie logo nosisz na piersi. Liczy się jedno – że jesteś. Że razem się budzicie, śmiejecie, rozwiązujecie problemy i wspieracie nawzajem. To jest prawdziwe bogactwo. Reszta to tylko teatrzyk dla naiwnych. ~ Tomasz Badura, Gentleman Polska


 

Nie krzycz na nią, gdy się pomyli. Nie irytuj się, gdy po raz dwudziesty powtarza to samo. Nie ignoruj jej, gdy myli imiona, dni lub wspomnienia. Bo to wciąż twoja mama. Ta sama, która, gdy byłeś dzieckiem, odpowiadała na to samo pytanie tysiąc razy, nigdy się nie męcząc. Ta sama, która ocierała twoje łzy, nawet gdy były tylko kaprysem. Ta, która podtrzymywała twoją głowę, gdy gorączka nie pozwalała ci zasnąć. Dziś jej pamięć słabnie, ciało się męczy, a jej kroki są wolniejsze. Ale wiesz co? Jej serce nadal bije dla ciebie, tak jak wtedy, gdy trzymała cię na rękach. Odwiedź ją. Daj jej odczuć, że nie jest ciężarem. Że jej życie nadal ma wartość. Że jej śmiech, nawet jeśli ulatuje pośród zapomnienia, wciąż jest melodią. A kiedy obejmuje cię swoimi delikatnymi dłońmi, uchwyć ten moment... bo pewnego dnia to krzesło będzie puste, a ty oddałbyś wszystko, by usłyszeć jej historię jeszcze raz. Dbaj o nią. Słuchaj jej. Przytulaj ją. Bo życie mija w mgnieniu oka, a miłość, której nie dasz dziś... jutro będzie ci ciążyć jak kamień.


 

"Nie zasługujesz na miłość, jeśli nie wiesz, co z nią zrobić" Pokusy są wszędzie? No jasne. Ludzie są wszędzie. Cycki, klaty, uśmiechy, wiadomości o północy. Pytanie nie brzmi: czy ktoś cię kusi? Tylko: czy jesteś na to tak cholernie podatny, bo ci czegoś brakuje? Bo może nie jesteś lojalny – tylko nikt jeszcze nie próbował cię sprawdzić. Bo jak przychodzi nuda, rutyna, cisza – to niektórzy nie wytrzymują. Muszą się dowartościować. Zobaczyć, że ktoś jeszcze chce. Że są „pożądani”. Żałosne. To nie głód miłości – to głód ego. Miłość nie potrzebuje potwierdzenia co 5 minut. Nie musi codziennie słyszeć, że jest "wyjątkowa". Ona po prostu jest. Stoi mocno. Trzyma. Nie ucieka przy pierwszym problemie. Nie flirtuje, kiedy nikt nie patrzy. Nie pierdoli głupot o „to tylko wiadomość”, „przecież nic się nie stało”. Jeśli musisz ukrywać swój telefon, czyścić wiadomości, zamykać apki, tłumaczyć się z relacji, kombinować jak nastolatek w gimnazjum… To nie jesteś „czysty”. Jesteś tchórzem. Bo lojalność nie polega na tym, że „nie zrobiłem nic fizycznie”. Ona zaczyna się dużo wcześniej. W głowie. W myślach. W tym, co robisz, gdy nikt nie patrzy. A jeśli nie potrafisz chronić serca osoby, która ci ufa – To wypierdalaj z tego związku i przestań grać zakochanego. Miłość to nie gra. To odpowiedzialność. I jeśli nie masz jaj, żeby być uczciwym, to nie masz prawa trzymać drugiego człowieka w niepewności. Bo prawdziwa miłość nie potrzebuje rozproszeń. Nie klika w stare kontakty. Nie odpowiada na „hej, co u ciebie?” o drugiej w nocy. Nie bawi się uczuciami swojego partnera, tylko po to, żeby ego miało orgazm. Jeśli musisz „się rozejrzeć”, żeby wiedzieć, czy jesteś szczęśliwy – to już masz odpowiedź. "Nie dawaj komuś odczuć, że trudno go kochać, tylko dlatego, że sam jesteś zbyt popieprzony, żeby wiedzieć, czym jest prawdziwa miłość." — myśli własne, ale cholernie trafne. 💪 Trzymaj się i nie dawaj się tanim emocjom. Prawda zawsze ma większe jaja niż pozory! Piona! 👊


 

„Dopóki walczysz – jesteś nie do zajebania. Prawdziwy wilk nie zdycha na kolanach. Umiera na stojąco, z ryjem we krwi i kłami w gardle wroga. Nie cofa się. Nie błaga. Nie szuka drogi ucieczki. On jebie zasady, jeśli nie działają na jego korzyść. Walka to nie wybór. To instynkt. Albo gryziesz – albo jesteś gryziony! A ja się nie urodziłem po to, żeby być czyimś mięsem armatnim. Każda blizna to medal. Każdy upadek to rozbieg. I wiesz co? Nawet jak leżę, to patrzę w oczy temu, kto mnie powalił – bo jeszcze oddycham, kurwa. A to znaczy, że jeszcze mogę uderzyć. Nie potrzebuję poklasku, lajków, pierdolonych braw. Potrzebuję tylko powodu. Resztę zrobię sam. Bo ja nie idę po swoje – ja to sobie biorę. Trzymaj gardę i gryź do końca. 🔥🐺 Cytat na koniec, jak pieczęć: "Kiedy przechodzisz przez piekło – idź dalej, i nie rozglądaj się na boki." Piona! 👊


 

Nauczyłem się, że ŻAŁOBA to tak naprawdę tylko MIŁOŚĆ. To cała miłość, którą chcesz dać, ale NIE MOŻESZ. Cała ta nieprzeżyta miłość, która gromadzi się w kącikach twoich OCZU, w guli w gardle i w PUSTCE, którą czujesz w klatce piersiowej. Żałoba to po prostu miłość, bez miejsca, do którego mogłaby się UDAĆ. Jamie Anderson


 

Syn zapytał kiedyś swojego ojca: „Jak żyłeś wcześniej bez dostępu do technologii: bez internetu bez komputerów bez telewizorów bez klimatyzacji bez telefonów komórkowych?” Ojciec odpowiedział: „Tak jak dzisiaj żyje twoje pokolenie: bez modlitwy bez współczucia bez honoru bez szacunku bez wstydu bez skromności bez czytania książek... My, ludzie urodzeni we wcześniejszych latach jesteśmy błogosławieni. Nasze życie jest tego żywym dowodem: grając i jeżdżąc na rowerach, nigdy nie nosiliśmy kasków. Nie baliśmy się chodzić do szkoły samotnie od pierwszego dnia. Po szkole bawiliśmy się do zachodu słońca. Nigdy nie oglądaliśmy telewizji przez pół dnia. Graliśmy z prawdziwymi przyjaciółmi, a nie z przyjaciółmi z Internetu. Jeśli kiedykolwiek byliśmy spragnieni, piliśmy wodę z kranu, a nie z butelki. Nie chorowaliśmy często , chociaż dzieliliśmy tę samą szklankę soku z czterema przyjaciółmi. Nigdy nie przytyliśmy, chociaż codziennie jedliśmy dużo chleba i ziemniaków. Jesteśmy przyzwyczajeni do tworzenia naszych zabawek i zabawy nimi. Dzieliliśmy się naszymi zabawkami, książkami. Nasi rodzice nie byli bogaci. Dali nam swoją miłość, nauczyli nas cenić duchowość, dali nam pojęcie prawdziwych ludzkich wartości - uczciwość, wierność, szacunek, ciężka praca. Nigdy nie mieliśmy: telefonów komórkowych DVD, PlayStation Xbox, gry wideo laptopów, czatu internetowego. "Ale mieliśmy prawdziwych przyjaciół!" Odwiedzając dom przyjaciela bez zaproszenia, byliśmy ugoszczeni prostym i skromnym jedzeniem. Nasze wspomnienia były na czarno-białych fotografiach, ale były jasne i kolorowe, z przyjemnością przeglądaliśmy rodzinne albumy i z szacunkiem przechowujemy portrety naszych przodków. Nie wyrzucamy książek do kosza, stanęliśmy po nie w kolejce. Nie podawaliśmy naszego życia opinii publicznej i nie rozmawialiśmy o życiu innych z zachwytem, tak jak ty - pokazując swoje życie na Instagramie, publicznie omawiając swoje rodzinne sekrety w mediach. Jesteśmy unikalnym i najbardziej wyrozumiałym pokoleniem, ponieważ jesteśmy ostatnim pokoleniem, które słuchało swoich rodziców i pierwszym pokoleniem, które słucha swoich dzieci. Jesteśmy edycją limitowaną. 🤞 Ucz się od nas! 🤞 Doceń nas! 😀


 

Charlie Chaplin kiedyś opowiedział dowcip przed publicznością. Wszyscy się roześmiali. Opowiedział to drugi raz i tylko kilku się roześmiało. Kiedy powiedział to po raz trzeci, nikt się nie roześmiał. Następnie powiedział coś bardzo mądrego: - Jeśli nie możesz śmiać się w kółko z tego samego żartu, dlaczego ciągle płaczesz z powodu tego samego bólu i smutku? A więc: Nie pogrążaj się w nim każdego dnia przez wiele tygodni, miesięcy czy nawet lat. Bycie w tych ciężkich i trudnych emocjach nie poprawi jakości Twojego życia i nie zmieni go na bardziej spełnione. Jeśli jest Ci teraz źle, zmień to! Nie jesteśmy tu po to, aby większość naszego życia upłynęła nam w poczuciu krzywdy, porażki i żalu. Ciesz się każdą chwilą swojego życia i doceniaj nawet najdrobniejsze piękne momenty.


 

Ludzie, których uważałeś za przyjaciół, potrafią zamienić się w zdrajców. Ale pamiętaj - zdrada nie odbiera ci wartości. Ona tylko pokazuje, kto nie był jej godny.


 

Na początku byłam naiwna – wierzyłam, że sama miłość wszystko załatwi. Życie szybko pokazało mi środkowy palec. Łzy, rozczarowania, lekcje, których nigdy nie chciałam, ale musiałam je odrobić. Dziś? Nadal młoda, ale już nie ta sama. Doświadczona, mocniejsza, bardziej świadoma. Nie pozwalam byle komu wejść w moje życie. Wiem, czego chcę i wiem, czego już nigdy nie wpuszczę do swojego świata. I najważniejsze – wiem, że zasługuję na najlepsze.


 

Rok po tragicznym ataku w USA 11 września 2001 roku, w jednej z amerykańskich gazet ukazała się ta krótka notatka-przypomnienie. Przeczytaj ją uważnie. A jeśli należysz do osób, które łatwo denerwują się z powodu drobiazgów – może przeczytaj ją dwa razy. 🔸 „Może słyszałeś o dyrektorze dużej firmy, który przeżył tylko dlatego, że po raz pierwszy zaprowadził syna do przedszkola. Inny mężczyzna ocalał, bo tego dnia przyszła jego kolej na zakup pączków. Kobieta spóźniła się, bo nie zadzwonił budzik. Ktoś utknął w korku na autostradzie w New Jersey. Inny spóźnił się na autobus. Jedna kobieta oblała się kawą i musiała się przebrać. Komuś nie odpalił samochód, ktoś inny wrócił do domu, żeby odebrać telefon. Dziecko długo się szykowało. Ktoś nie złapał taksówki…” Ale najbardziej poruszył mnie mężczyzna, który tego ranka założył nowe buty, obtarł nogę i wszedł do apteki po plaster. Dlatego właśnie przeżył. I teraz, gdy stoję w korku, nie zdążę na windę, wracam po klucze albo odbieram telefon… Myślę: może właśnie tu Bóg chce, żebym teraz był. Więc gdy następnym razem poranek nie pójdzie zgodnie z planem – dzieci długo się szykują, nie możesz znaleźć kluczy, stoisz na każdym czerwonym świetle – nie złość się i nie irytuj: Bóg działa. On cię chroni. Wszystko dzieje się po coś.


 

W dzisiejszym świecie trudno jest żyć ludziom wrażliwym, życzliwym, a nawet uśmiechniętym. Bo gdy jesteś wrażliwy, to Ciebie wykorzystają... Gdy się uśmiechasz, stwierdzą, że za dobrze Ci się powodzi... Gdy jesteś życzliwy i pomocny, zapytają co z tego masz...


 

W dzisiejszym świecie modne są: hejt, dupa, fit, vege, insta, story, gluten, eko. A człowiek tak bardzo potrzebuje tego, co wyszło już z mody. Miłości, szczęścia, uśmiechu, lojalności, spaceru, pocałunku, zaufania, empatii, bezpieczeństwa. ~ Kaja Kowalewska


 

Za dużo pijemy, za dużo palimy, bezmyślnie wydajemy pieniądze, za mało się śmiejemy, za szybko jeździmy, za bardzo się złościmy, zbyt późno chodzimy spać, wstajemy zbyt zmęczeni, czytamy za mało książek, oglądamy za dużo telewizji. Pomnożyliśmy nasze dobra, ale zredukowaliśmy wartości. Za dużo mówimy, za rzadko kochamy i za często nienawidzimy. Nauczyliśmy się zarabiać na życie, ale nie umiemy żyć. Dołożyliśmy sobie lat do życia, ale nie życia do tych lat.


 

Chłopak daje swojej dziewczynie lalkę, ona denerwuje się i wyrzuca lalkę na ulicę. Chłopak pyta: "Ale dlaczego kochanie wyrzuciłaś lalkę?" Ona odpowiada: "Bo nie podoba mi się Twój prezent." Więc on idzie na ulicę, podnosi lalkę, kiedy nagle potrąca go samochód, chłopak umiera. W dniu jego pogrzebu, dziewczyna bierze lalkę i przytula ją mocno do siebie, kiedy ściska lalkę... widzi napis: "Wyjdziesz za mnie?" Przestraszona dziewczyna upuszcza lalkę. Spadając z kieszeni lalki wypadają dwie obrączki... Morał tej historii: Kochaj to co masz, zanim życie nauczy Cię kochać to co straciłeś...


 

Kłamstwo zawsze boli, zwłaszcza od kogoś, komu ufałeś. Ale pamiętaj – kłamca nie jest silniejszy ani mądrzejszy. To człowiek, który nie ma odwagi stanąć w prawdzie. Nie pozwól, by jego tchórzostwo odebrało Ci spokój. Twoje zaufanie było darem, którego nie umiał udźwignąć. A prawda? Ona i tak wyjdzie na jaw. Ty trzymaj się wysoko – z uśmiechem i pewnością, że to on stracił najwięcej. ~ Tomasz Badura, Gentleman Polska


 

Tak dużo Cię mam, a wciąż za mało. Tak często chcę uciec, a jeszcze częściej być blisko Ciebie. Tak bardzo mam dosyć, a mimo to wciąż mam niedosyt. Tak mocno kocham, a jednak z każdym dniem mogę mocniej. Macierzyństwo. Mój czas kontrastów. Myślowej karuzeli. Emocjonalnej huśtawki. Wiedzy o niewiedzy. Motywator rozwoju. Tak łatwo się w tym pogubić, stracić pewność, zakryć falą lęków, zgubić oddech, stracić spokój, że czasami nie dostrzegam, jak bardzo właśnie teraz żyję, mogę, chcę, potrafię... Ten czas to dar. Tak trudny do uniesienia i uskrzydlająco piękny. Ten czas to mój skarb. Mój skarb od życia dla tulonego w ramionach Życia. Słowa: Mama Terapeutka Ilustracja: Beehive illustration


 

Pewien starszy pan każdego dnia przychodził do domu starców, aby nakarmić swoją żonę, która już go nawet nie poznawała. Spytano go kiedyś: "Dlaczego pan tu przychodzi dzień w dzień, przecież pan sam już ledwo powłóczy nogami, a Ona nawet nie wie, kim pan jest". Starszy pan odparł: "Ważne, że ja wiem kim Ona jest." ❤️


 

Kiedy się zestarzeję... Wprowadzę się do każdego z moich dzieci i dam im tyle radości i miłości, ile oni dali mi przez całe życie... Chcę oddać im wszystko, co od nich otrzymałam... Kiedy się zestarzeję i zamieszkam z dziećmi, będę pisać kredkami po ścianach. Wskoczę na sofy w butach ... Będę pić z butelek i pozostawię je poza lodówką... Zatkam sedes papierem toaletowym... Kiedy się zestarzeję i zamieszkam z dziećmi, a one będą rozmawiać przez telefon i nie będą patrzeć na mnie, będę się bawić cukrem i mąką... Kiedy się zestarzeję i będę mieszkać z dziećmi, będę siedziała przed telewizorem i będę zmieniać kanały co 2 minuty... Będę się bawić błotem do końca dnia. Kiedy się zestarzeję i zamieszkam z dziećmi, gdy zawołają mnie na obiad, który przygotowały, nie zjem ani warzyw, ani sałatki, ani mięsa... Rozleję mleko na stole... A kiedy się wściekną, ucieknę... Kiedy się zestarzeję i zamieszkam z dziećmi, później w łóżku będę dziękować Bogu za wszystko... A moje dzieci będą patrzeć na mnie oczami pełnymi miłości i mówić sobie: "Ona jest taka słodka jak śpi"...


 

Niektóre lekcje po prostu muszą boleć... Nie nauczysz się niczego, kiedy wszystko idzie po Twojej myśli. Prawdziwe lekcje przychodzą wtedy, gdy życie przywali Cię prosto w klatę. I wiesz co? To nie kara. To plan. Plan Boży, który uczy Cię przez upadki, nie przez komfort. Ludzie nie uczą się, kiedy wszystko rośnie. Ludzie uczą się, kiedy muszą posprzątać po tym, jak wszystko się zawaliło. Więc przestań zadawać pytanie: „Dlaczego ja?” Zacznij pytać: „Czego mam się z tego nauczyć?” Obserwuj @mr.goodie1, jeśli też wierzysz, że każdy cios w życiu ma Cię wzmocnić, a nie złamać.


 

Charlie Kirk p*strzelony w biały dzień. Konserwatywny działacz, znany z odważnych poglądów i mówienia głośno o wierze, polityce i społeczeństwie, został uciszony strzałem snajpera podczas wystąpienia na uczelni w Utah. To nie tylko tragedia jednej rodziny — to sygnał, jak niebezpieczne stają się czasy, w których życie można stracić za swoje słowa i przekonania. Gdzie jest szacunek? Gdzie jest miłość bliźniego? Dlaczego świadkowie coraz częściej milczą zamiast reagować? Świat idzie w złym kierunku. Potrzebujemy więcej jedności, więcej odwagi i więcej człowieczeństwa. Scanned


 

Są ludzie, którzy nie potrafią odejść, ale też nie potrafią zostać naprawdę. Dają ci tyle, byś miała nadzieję, ale nigdy dość, byś mogła czuć się kochana. Zatrzymują cię półsłówkami, gestami, które wyglądają jak miłość, ale miłością nie są. Trzymają cię blisko, bo boisz się pustki, a oni boją się samotni. To nie miłość – to strach. Strach przed utratą wygody, przed konfrontacją z własnym wnętrzem, przed odpowiedzialnością za drugiego człowieka. I tak tkwisz, karmiąc się ciszą między słowami, czekając, że może kiedyś „zrozumieją”. Że może przyjdzie dzień, w którym wybiorą ciebie w pełni. Ale prawda jest prostsza i trudniejsza zarazem: kto chce, znajduje sposób. Kto kocha, nie zostawia w zawieszeniu. Kto wybiera, nie czeka latami. Nie jesteś schronieniem na chwilę słabości. Nie jesteś tłem, ani przystankiem w drodze. Nie jesteś opcją, która czeka, aż ktoś zdecyduje, czy jest gotów. Masz prawo odejść. Masz prawo nie czekać. Masz prawo otworzyć drzwi dla kogoś, kto nie tylko się boi stracić, ale kto przede wszystkim pragnie trwać. Bo prawdziwa miłość nie udaje. Nie karmi złudzeń. Nie zatrzymuje, by nie było pustki. Ona przychodzi odważna, jasna, pełna. I właśnie takiej miłości jesteś warta. ~ Renata Radzimirska Fot.Internet


 

1️⃣ Nie dzwoń więcej niż dwa razy pod rząd. Jeśli ktoś nie odbiera, to znaczy, że nie może albo nie chce. Uszanuj to. 2️⃣ Oddawaj pożyczone pieniądze, zanim ktoś ci o nich przypomni. Tak samo z parasolami, długopisami czy pudełkami na jedzenie. To kwestia uczciwości. 3️⃣ Gdy ktoś zaprasza cię na obiad, nie zamawiaj najdroższego dania. Wdzięczność ma większą wartość niż luksus. 4️⃣ Przestań zadawać krępujące pytania w stylu: „A chłopak?”, „A dzieci?”, „A dom?”. To nie twoje życie, więc nie twój problem. 5️⃣ Zawsze otwieraj drzwi osobie, która idzie za tobą. To zwykła kultura. 6️⃣ Jeśli twój przyjaciel płaci dziś za taksówkę, ty zapłać następnym razem. W relacjach liczy się równowaga, a nie wykorzystywanie. 7️⃣ Szanuj inne opinie. To, co dla ciebie jest „6”, dla kogoś innego może być „9”. 8️⃣ Nie przerywaj. Słuchaj. Cisza uczy więcej niż gadanie. 9️⃣ Jeśli opowiadasz żart i nikt się nie śmieje – odpuść. Niezręczność to też odpowiedź. 🔟 „Dziękuję” nigdy nie jest za dużo. Używaj go często. 1️⃣1️⃣ Chwal publicznie, poprawiaj prywatnie. 1️⃣2️⃣ Nie komentuj wagi innych. Powiedz po prostu: „Jesteś wspaniały(a)!”. I tyle. 1️⃣3️⃣ Gdy ktoś pokazuje ci zdjęcie na telefonie, nie przewijaj dalej. Nigdy nie wiesz, co tam się kryje. 1️⃣4️⃣ Kiedy ktoś idzie do lekarza, nie pytaj: „Co ci jest?”. Lepiej powiedz: „Mam nadzieję, że wszystko w porządku”. Szanuj prywatność. 1️⃣5️⃣ Traktuj woźnego tak samo jak dyrektora. Wielkość człowieka mierzy się tym, jak traktuje tych, którzy nic mu nie zawdzięczają. 1️⃣6️⃣ Jeśli ktoś z tobą rozmawia, odłóż telefon. Wpatrywanie się w ekran to brak szacunku. 1️⃣7️⃣ Nie udzielaj rad, jeśli nikt cię o nie nie prosi. Nikt nie słucha niechcianych kazań. 1️⃣8️⃣ Gdy spotykasz kogoś po latach, nie pytaj o wiek ani zarobki. Zapytaj, jak się czuje. To jest najważniejsze. 1️⃣9️⃣ Zajmij się własnym życiem. Sprawy innych nie zawsze potrzebują twojej ingerencji. 2️⃣0️⃣ Zdejmij okulary przeciwsłoneczne, gdy rozmawiasz z kimś na ulicy. Szacunek widać w oczach. 2️⃣1️⃣ Nie chwal się bogactwem przy biednych ani dziećmi przy tych, którzy nie mogą ich mieć. Prawdziwa klasa to empatia. ~ autor nieznany, tłumaczenie: Świat jego oczami Fot.Internet


 

Nie każdemu mężczyźnie zależy, żebyś rosła. Nie każdy potrafi znieść kobietę, która wie, czego chce. Która mówi własnym głosem. Która nie prosi o pozwolenie, by być sobą. Są tacy, którzy na początku cię podziwiają. Za odwagę. Za niezależność. Za błysk w oku, który nie potrzebuje niczyjego potwierdzenia. Ale potem ten błysk zaczyna im przeszkadzać. Zaczynają cię przygaszać drobnymi uwagami. „Znowu się wymądrzasz.” „Dobrze, że ty zawsze wszystko wiesz.” „Mogłabyś być trochę… skromniejsza.” A ty zaczynasz się kurczyć. Na własne życzenie – ale z cudzej niepewności. Przytłumiasz swoją siłę, żeby nie drażnić jego słabości. Milkniesz, żeby nie urazić jego dumy. I nawet nie wiesz, kiedy przestajesz siebie poznawać. Bo z kobiety, którą kiedyś byłaś – zostaje tylko cień. Ale światło się tak łatwo nie gasi. Światło kobiety, która zna swoją wartość, prędzej czy później zacznie się wydostawać. Choćby przez najmniejszą szczelinę. I wtedy przypominasz sobie: Nie po to budziłam się z bólu, żeby teraz zasypiać w ciszy cudzych oczekiwań. Nie po to się leczyłam, żeby znów siebie tracić. Prawdziwy mężczyzna nie boi się twojego światła. On się w nim rozgrzewa. I pozwala ci świecić jeszcze mocniej. Nie pozwól, by ktoś, kto boi się własnego cienia, kazał ci gasić blask. Świat potrzebuje twojej pewności. A ty – potrzebujesz jej najbardziej. ~ Kobieta Zwykła Fot.Internet


 

Wrzesień przynosi pierwsze złote liście i kasztany spadające na ziemię. Kubek gorącej kawy w dłoni przypomina, że choć lato powoli odchodzi, każdy dzień niesie swoje małe radości i piękno przemijającej chwili. Niech ta wczesna jesień doda Wam energii i uśmiechu! ~ Czarne Lustro Lilith Fot.Internet


 

Zdarzają się przyjaźnie, które mogą nas zaskoczyć. Ich siła jest mocniejsza niż nasza zdolność pojmowania świata. Nie musisz rozumieć na czym polega ta więź. To jest ich, należy tylko do nich. Ty powinieneś jedynie to uszanować ❤️ Fot.Pinterest


 

"Bez względu na to, co się stanie, trzymaj głowę wysoko. I na miłość boską, ciesz się każdą chwilą albo przynajmniej postaraj się cieszyć pojedynczymi momentami, nawet bólem, nawet przegraną, jeśli tak ma być." ~ Andre Agassi Fot.Internet


 

Poświęcaj tyle czasu na ulepszanie siebie, byś nie miał go na krytykowanie innych. ~ Christian D. Larson Fot.Internet


 

Rodzimy się w jeden dzień. Umieramy w jeden dzień. W jeden dzień możemy się zmienić. I w jeden dzień możemy się zakochać. Wszystko może się zdarzyć w ciągu zaledwie jednego dnia." ~ Gayle Forman Fot.Internet